Najpierw Alawici, teraz Druzowie. Czy nowy syryjski reżim chce się na dobre pozbyć mniejszości religijnych?
Nowy rząd Syrii, kierowany przez Ahmeda al-Sharaa, byłego przywódcę Hayat Tahrir al-Sham (HTS), zmaga się z utrzymaniem stabilności po obaleniu Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku. Zamiast jednoczyć kraj, reżim jest oskarżany o podsycanie konfliktów sekciarskich, które w 2025 roku dotknęły mniejszości religijne, w tym Druzów i Alawitów. Ataki na Druzów w Suwajdzie, masakry Alawitów w marcu oraz zamach terrorystyczny w Damaszku pogłębiają obawy o przyszłość mniejszości religijnych w Syrii. Czy rząd al-Sharaa celowo eskaluje konflikty, by umocnić władzę?
Krwawe starcia w Suwajdzie
W lipcu prowincja Suwajda, bastion Druzów, stała się areną brutalnych walk. Konflikt rozpoczął się 11 lipca po porwaniu druzyjskiego kupca na autostradzie do Damaszku, co wywołało odwetowe porwania i starcia między druzyjskimi milicjami a plemionami beduińskimi wspieranymi przez siły rządowe. Według Syrian Observatory for Human Rights (SOHR), w walkach zginęło co najmniej 99 osób, w tym 60 Druzów (z czego 4 cywilów), 18 Beduinów, 14 członków sił bezpieczeństwa oraz 7 niezidentyfikowanych osób w mundurach.
Druzyjski przywódca duchowy, szejk Hikmat al-Hijri, potępił ataki, określając je jako „systematyczną kampanię eksterminacji”. W odpowiedzi na eskalację rząd ogłosił zawieszenie broni 15 lipca, jednak al-Hijri oskarżył Damaszek o złamanie porozumienia i kontynuowanie ostrzału cywilów. Izrael, uzasadniając swoje działania ochroną Druzów, przeprowadził naloty na syryjskie cele wojskowe, co spotkało się z krytyką zarówno rządu, jak i części Druzów, którzy odrzucają zagraniczną interwencję.
Ataki na Druzów w Suwajdzie nie są odosobnionym incydentem, lecz częścią szerszego wzorca przemocy wobec mniejszości religijnych. Druzowie, stanowiący około 3% populacji Syrii (około 700 tysięcy osób), od lat utrzymywali autonomię w Suwajdzie, unikając pełnego zaangażowania w wojnę domową. Jednak nowy reżim islamistyczny, zdominowany przez byłych rebeliantów HTS, zdaje się dążyć do podporządkowania regionu, co prowadzi do eskalacji napięć.
Szejk al-Hijri początkowo wzywał do współpracy z rządem, ale po złamaniu zawieszenia broni nazwał działania Damaszku „wojną eksterminacyjną”. Międzynarodowe media, w tym Al Jazeera i Reuters, potwierdzają, że starcia w Suwajdzie zabiły dziesiątki osób, a brak skutecznej reakcji rządu tylko pogłębia nieufność Druzów wobec nowych władz.
15 lipca rządowe wojska wkroczyły do miasta, oficjalnie w celu „przywrócenia porządku”. W związku z tym pojawiły się oskarżenia, że nowy rząd wykorzystał Beduinów jako narzędzie do tłumienia Druzów, w celu eskalowania konfliktu i umocnienia własnej władzy.
Nienawiści na tle religijnym są w Syrii przeogromne. Dżihadyści (rząd) wkroczyli do druzyjskiej Sweidy. https://t.co/I7h1lbrvLa
— Michał Nowak (@nowakmichal11) July 15, 2025
Masakry Alawitów w marcu
W marcu tego roku Syria była świadkiem jednej z najkrwawszych fal przemocy od upadku Asada. W prowincjach Latakia i Tartus, bastionach Alawitów, doszło do masakr, w których zginęło blisko 1500 osób, głównie cywilów. Ataki rozpoczęły się po zasadzce lojalistów Asada na siły rządowe 6 marca, co wywołało odwetowe akcje milicji sunnickich, w tym Jednostka 400 i Brygada Othman, powiązanych z HTS. SOHR podaje, że w masakrach zginęło 1557 cywilów, z czego 1217 z rąk sił rządowych i ich sprzymierzeńców.
Śledztwo Reutersa udokumentowało religijny charakter przemocy. W wiosce Sonobar pojawiły się nawet takie hasła jak „Byliście mniejszością, teraz jesteście rzadkością”. Amnesty International wezwało prezydenta al-Sharaa do opublikowania wyników śledztwa komisji z 9 marca i ukarania sprawców.
Reuters udokumentował 40 miejsc ataków, wskazując na udział jednostek rządowych, takich jak Jednostka 400, Brygada Othman oraz Generalna Służba Bezpieczeństwa, które działały pod auspicjami Ministerstwa Obrony. Śledztwo oparte na zeznaniach, nagraniach i wiadomościach z kanału Telegram wskazuje na łańcuch dowodzenia prowadzący do Damaszku, w tym do rzecznika ministerstwa, Hassana Abdel Ghaniego
Zamach terrorystyczny w Damaszku
Z kolei 22 czerwca Damaszkiem wstrząsnął zamach samobójczy na cerkiew Mar Elias w dzielnicy Dweila. W ataku, przeprowadzonym podczas liturgii, zginęło co najmniej 25 osób, a dziesiątki zostały ranne. France 24 i Al Jazeera donoszą, że zamach przypisano ekstremistycznym frakcjom, choć sprawcy nie zostali zidentyfikowani.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych określiło zamach jako „indywidualny incydent”, ale nie przedstawiło dowodów na ściganie odpowiedzialnych.
Atak podkopał zaufanie mniejszości religijnych do zdolności nowego reżimu islamistycznego do zapewnienia bezpieczeństwa. Brak aresztowań sprawców zamachu wywołał falę krytyki wobec rządu. Rosną też obawy syryjskich chrześcijan, Druzów i Alawitów.
Co więcej, podczas pogrzebu ofiar zamachu na kościół Mar Elias w Damaszku, który odbył się 24 czerwca, syryjska telewizja państwowa przerwała transmisję na żywo uroczystości w kościele Świętego Krzyża, w trakcie homilii patriarchy Jana X, który nazwał ofiary męczennikami i skrytykował rząd za brak obecności wysokich urzędników na miejscu zamachu.
Do czego dąży reżim?
Nowy rząd Syrii, pod wodzą Ahmeda al-Sharaa, deklaruje wolę stworzenia inkluzywnego państwa, w którym mniejszości religijne będą chronione. Jednak ataki na Druzów, masakry Alawitów i zamach w Damaszku wskazują na coś zupełnie innego. HTS, mimo rebrandingu na bardziej umiarkowaną siłę, pozostaje ugrupowaniem islamistycznym.
Sytuacja w Syrii pozostaje krytyczna. Ataki na Druzów w Suwajdzie, masakry Alawitów w marcu i zamach w Damaszku pokazują, że nowy reżim islamistyczny, mimo obietnic, nie radzi sobie z zapewnieniem bezpieczeństwa mniejszościom religijnym, co podważa jego legitymację. Społeczność międzynarodowa, w tym Amnesty International, wzywa do natychmiastowych działań na rzecz ochrony Druzów, Alawitów i chrześcijan.
Bez rozbrojenia radykalnych frakcji i skutecznego śledztwa w sprawie masakr, Syria może zmierzać ku najgorszemu. Dalsza przyszłość Druzów, Alawitów i chrześcijan w Syrii jest zagrożona.









