Musk stracił na zaangażowaniu w politykę. Teraz wraca do biznesu

05.06.2025
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 3 minut/y

Po zaledwie 130 dniach kierowania Departamentem Efektywności Rządowej (DOGE), którego celem było cięcie kosztów administracji federalnej USA, Elon Musk ogłosił powrót do świata biznesu. Decyzja zbiega się z trudnym okresem dla Tesli, która w I kwartale 2025 roku odnotowała najgorsze wyniki finansowe od pięciu lat. Musk, jako szef DOGE, miał za zadanie zredukować wydatki rządowe o 2 biliony dolarów, głównie poprzez cięcia etatów. Ostatecznie udało się zmniejszyć wydatki o 150 miliardów dolarów.

W rozmowie z CBS Musk narzekał na opór administracji federalnej, z jakim się zetknął, a którego nie oczekiwał: „niespodziewany opór administracji federalnej”.

Jak podaje Reuters, zwolniono 260 tysięcy pracowników z 2,3 miliona zatrudnionych w administracji, w tym 20–25 proc. etatów w skarbówce oraz 5–8 proc. w Departamencie Obrony. Nie obyło się bez problemów – część zwolnionych, w tym 24 tysiące osób na umowach próbnych, wygrało w sądach przywrócenie do pracy.

Mieszane oceny efektów współpracy z Trumpem

Eksperci, w tym prof. Grzegorz Kołodko, oceniają efekty pracy Muska z mieszanymi uczuciami.

Na pewno Elon Musk miał wielki wpływ na Donalda Trumpa, bo gdyby nie miał, to nie angażowałby go na jakiś czas, który już minął. Ale Trump, sam będąc człowiekiem biznesu, najprawdopodobniej jest zachwycony czy wręcz zauroczony sukcesami na polu biznesu Elona Muska, a jest to człowiek wybitnie od tej strony utalentowany. Co do jego talentów, które były weryfikowane na polu polityki gospodarczej, to można mieć duże zastrzeżenia, więc najprawdopodobniej brało się to bardziej z emocji jednego biznesmena w stosunku do drugiego biznesmena niż ze zdroworozsądkowego rachunku ekonomicznego

– mówi prof. dr hab. Grzegorz Kołodko, były wicepremier i minister finansów, wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego i autor książki „Trump 2.0. Rewolucja chorego rozsądku”.

Kołodko podkreśla, że sukces Muska jest dyskusyjny.

Pytanie, jakie było kryterium ewentualnego sukcesu tej współpracy. Musk potrafi powiedzieć, że nie wszystko wyszło, popełnialiśmy pewne błędy, a od razu je naprawialiśmy, a Trump w swoim stylu będzie mówił, że wszystko się udało, bo nawet jeśli coś mu się w stu procentach nie udaje, to on i tak mówi, że to jest „great”, „beautiful”, „wonderful” i tak dalej. Wobec tego pytanie jest takie, jakie były założenia poprzez zaangażowanie do polityki Elona Muska, i z tego punktu widzenia część tych założeń, na przykład wyraźne okrojenie zatrudnienia w centralnej administracji federalnej amerykańskiej, zostało w dużym stopniu zrealizowane, natomiast czy to było słuszne działanie, to jest inna sprawa. Moim zdaniem nie, dlatego że przy okazji Musk albo Trump rękoma Muska wylewał dziecko z kąpielą

– wskazuje wykładowca.

Trudny powrót do biznesu

Decyzja o odejściu z polityki zbiegła się z trudną sytuacją Tesli, która odnotowała 20-proc. spadek przychodów z branży motoryzacyjnej, 66-proc. spadek zysku operacyjnego i 71-proc. spadek zysku netto w porównaniu z poprzednim rokiem. To najgorsze wyniki od 2020 roku, co mogło skłonić Muska do powrotu do zarządzania swoimi przedsiębiorstwami.

Sądzę, że Elon Musk więcej na tym stracił. Na pewno zyskał pewne doświadczenia, przez jakiś czas był nie ze względów technologicznych czy biznesowych, tylko politycznych na ustach, jeśli nie całego świata, to przynajmniej tych, którzy obserwowali, co tam się dzieje. Natomiast odnośnie do jego biznesu, bo niektórzy podejrzewali, że on zaangażował się politycznie po to, żeby sobie jeszcze bardziej nakręcać koniunkturę i zarabiać kolejne miliardy dolarów, to on także przy okazji poniósł pewne straty. Ale sądzę, że on w sumie sam z siebie jest bardzo zadowolony, bo jednak czegoś dokonał, a jego kryteria racjonalności i nieracjonalności są inne niż te, o których my tutaj mówimy

– ocenia prof. Kołodko.

Sceptycyzm wobec polityki Trumpa

Musk, komentując swoje odejście, wyraził sceptycyzm wobec forsowanej przez Trumpa „wielkiej, pięknej” ustawy podatkowej, co może wskazywać na rozbieżności w wizji z administracją prezydenta. Odejście Muska z polityki zamyka krótki, ale intensywny rozdział jego kariery, pozostawiając pytania o długofalowe skutki jego działań w administracji Trumpa. Teraz miliarder wraca do Tesli, gdzie czekają go nowe wyzwania w obliczu spadających wyników firmy.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA