Młodzieżowe Słowo Roku 2025 wybrane. My też wcześniej go nie znaliśmy
Zwycięzcą jubileuszowej, 10. edycji Plebiscytu, organizowanego przez Wydawnictwo Naukowe PWN, został czasownik „szponcić” wraz z jego rzeczownikową formą „szpont”. Musimy przyznać, że spotkaliśmy się z nim po raz pierwszy, co niestety musi oznaczać, że przestaliśmy być młodzieżą.
Szponcić czyli…
Czasownik „szponcić”, który uzyskał najwięcej głosów, oraz „szpont”, były wcześniej obecne w polszczyźnie historycznej i dawnych żargonach (oznaczając „rozrabianie” czy „oszukiwanie”).
W dzisiejszym języku młodzieży słowa te nabrały nowego znaczenia – opisują przede wszystkim spontaniczne, energiczne działanie, często improwizowane i nie zawsze w pełni zgodne z zasadami. Natomiast „szpont” funkcjonuje jako określenie efektu takich działań: epizodu, który dodaje kolorytu codziennym sytuacjom lub wskazuje na nieoczekiwany zbieg okoliczności.
Rzeczownik szpont oznaczał pierwotnie zatyczkę beczki, ale w slangu więziennym sprzed stu lat także oszustwo lub kradzież. Slang młodzieżowy przejął szpont tak jak liczne inne słowa więzienne i przekształcił coś bardzo złego na coś wyjątkowego, niespodziewanego, także pozytywnego w swej wyjątkowości. Podobna zmiana znaczeniowa zaszła w wyrazie sztos, który wygrał nasz pierwszy plebiscyt
– komentuje prof. Marek Łaziński.
Jury plebiscytu przyznało temu słowu swoją Nagrodę, podkreślając, że doskonale oddaje żywiołowość, humor i spontaniczność młodzieżowej komunikacji. Dawne formy, twórczo przekształcone, zyskały nowe życie i semantyczną świeżość, stając się przykładem kreatywnego wykorzystania zasobów języka polskiego.

Inne słowa popularne wśród młodzieży
Tegoroczna edycja, choć nagrodziła słowo z polskimi korzeniami, pokazała silne wpływy kodów liczbowych i internacjonalizmów w języku młodzieży:
- II miejsce zajął znak liczbowy „6 7” (sześć siedem) – idiom środowiskowy oparty na grze liczbami i gestami. Jest to przykład wewnętrznego kodu grupowego, służący budowaniu młodzieżowej tożsamości.
Kiedy młodzi mówią o szponceniu i szponcie, nie oczekują precyzyjnych znaczeń, lecz efektu: wspólnotowego żartu, jakiejś spontaniczności, ekspresji, aktywności często poza sferą oczekiwanych i zastanych form i norm. Podobnie 6 7 – idiom cyfrowy nie musi niczego znaczyć, bo jego siła tkwi w rytmie, w powtarzalności, w tym, że można nim „podbić” rozmowę lub wywołać spontaniczny śmiech
– tłumaczy językoznawczyni dr hab. Anna Wileczek
- Wyróżnienie przyznano zrostowi „OKPA” – jest to ekspresywna etykieta językowa sygnalizująca zakończenie rozmowy, zwłaszcza tej, która nie przebiega po myśli nadawcy. Pełni rolę komunikacyjnego „cięcia”, wyrażając znużenie lub chęć przerwania kontaktu.
OKPA z kolei jest etykietalnym słownym „gestem”, znakiem pożegnania, w którym rozmówca powinien jednak wyczuć element dystansowania się, zniecierpliwienia niczym w kultowym powiedzeniu: „Nie chce mi się z Tobą gadać”
– dodaje dr hab. Wileczek
Na kolejnych pozycjach w plebiscycie znalazły się również:
- Leksem „klasa”, który przyjmuje funkcję wyrażenia oceniającego, odnoszącego się do stylu, jakości i prestiżu.
- Internacjonalizmy związane z oceną wyglądu i jakości, m.in. „tuff”.
- Pozytywne etykiety osób, takie jak „GOAT” i „twin”.
Na uwagę zasługuje również przymiotnik „freaky”, który pozostaje wyrazistym markerem współczesnej „dziwaczności” i nieszablonowych upodobań.
Podziękowania i patroni
Wydawnictwo Naukowe PWN i Jury plebiscytu podziękowali wszystkim uczestnikom oraz młodzieży z rady konsultacyjnej przy Obserwatorium Języka i Kultury Młodzieży, która wspierała prace Jury na każdym etapie konkursu.
Mecenasami Głównymi 10. edycji Młodzieżowego Słowa Roku były firmy ORLEN oraz PKO Bank Polski. Mecenasami były także: Apart, Local Heroes, Oxford, Pelikan i Polska Organizacja Turystyczna, a partnerem wspierającym – Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.









