Miliardy płyną na wschód: nowelizacja ustawy hazardowej nie zatrzyma szarej strefy
Polska branża hazardowa stoi u progu kolejnych zmian prawnych. Stowarzyszenie na Rzecz Likwidacji Szarej Strefy Gier i Zakładów Wzajemnych Graj Legalnie pozytywnie ocenia podjęcie prac nad regulacją nowoczesnych form rozrywki cyfrowej, takich jak mechanizmy losowe w grach komputerowych. Jednocześnie eksperci ostrzegają, że proponowana nowelizacja to jedynie punktowa korekta, która omija fundamenty kryzysu: nieskuteczną walkę z nielegalnymi operatorami i anachroniczny model monopolu państwowego.
Miliardowe straty budżetu i nieszczelny system
Od wejścia w życie restrykcyjnych przepisów w 2017 roku, polska gospodarka straciła setki miliardów złotych. Według szacunków Stowarzyszenia, tylko z tytułu nieodprowadzonych podatków do budżetu państwa nie wpłynęło ponad 8 mld zł. Przyczyną jest fakt, że obecne narzędzia walki z szarą strefą, takie jak rejestr domen zakazanych czy blokady DNS, okazują się w praktyce nieskuteczne i masowo omijane przez zagranicznych operatorów.
Zdzisław Kostrubała, prezes Stowarzyszenia Graj Legalnie, podkreśla, że problemem jest nie tylko brak pieniędzy, ale i bezpieczeństwo obywateli:
Projektowana nowelizacja nie podejmuje próby ograniczenia szkód po stronie graczy, którzy w praktyce pozostają zostawieni samym sobie w starciu z agresywnymi praktykami operatorów szarej strefy. Odpowiedzialność karna i skarbowa w praktyce obciąża przede wszystkim graczy, podczas gdy organizatorzy nielegalnych kasyn pozostają poza realnym zasięgiem polskiego prawa.
Polska na tle UE
Większość państw Unii Europejskiej odeszła od modelu monopolu na rzecz systemów licencyjnych. W krajach takich jak Dania czy Szwecja poziom kanalizacji rynku – czyli udziału legalnych operatorów w całości obrotów – sięga nawet 95 proc. W Polsce sytuacja wygląda drastycznie inaczej. W segmencie kasyn online objętych monopolem, wskaźnik ten oscyluje wokół 50 proc., co oznacza, że co drugi gracz korzysta z nielegalnej, niekontrolowanej oferty.
Wschodni kapitał i bezpieczeństwo państwa
Stowarzyszenie zwraca uwagę na jeszcze jeden, niezwykle istotny aspekt: pochodzenie kapitału operującego w szarej strefie. Analizy wskazują, że znaczna część nielegalnych kasyn online działających w Polsce jest powiązana z podmiotami ze wschodu, które wykorzystują raje podatkowe.
Tak skonstruowany mechanizm nie tylko pozbawia Polskę podatków, ale sprzyja praniu pieniędzy oraz omijaniu sankcji międzynarodowych. Według Graj Legalnie, ochrona rynku hazardowego powinna być traktowana jako element szerszej strategii bezpieczeństwa państwa i przeciwdziałania finansowaniu działalności przestępczej.
Finansowanie sportu: fakty i mity
Częstym argumentem w debacie publicznej jest rola Totalizatora Sportowego w finansowaniu polskiego sportu. Stowarzyszenie wyjaśnia jednak, że fundusze celowe na ten cel pochodzą głównie z gier liczbowych, a nie z działalności kasyna online. Co więcej, obecny model monopolu może wręcz hamować dopływ środków do klubów i związków sportowych.
Gigantyczna szara strefa pozbawia sport setek milionów złotych potencjalnego wsparcia, które w modelu licencyjnym zasilałoby zarówno budżet państwa, jak i kluby oraz związki sportowe. Równolegle tracą sami kibice i gracze, którzy zamiast bezpiecznej, licencjonowanej oferty otrzymują nieprzejrzysty produkt nielegalnych kasyn, pozbawiony jakichkolwiek gwarancji uczciwości i ochrony.
Czas na całościową reformę
Graj Legalnie apeluje do parlamentarzystów o odważniejsze kroki niż tylko kosmetyczne zmiany w ustawie. Kluczowe postulaty organizacji obejmują wprowadzenie nowoczesnego systemu licencyjnego, objęcie wszystkich operatorów jednakowymi obowiązkami oraz realne uderzenie w zaplecze technologiczne i płatnicze nielegalnego hazardu. Tylko całościowa przebudowa modelu regulacyjnego pozwoli na odbudowę wpływów budżetowych i zapewnienie realnej ochrony polskim graczom.









