Fico i Vucić

Kraje bałtyckie i Polska zamknęły przestrzeń powietrzną dla przywódców Serbii i Słowacji lecących do Moskwy

07.05.2025
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Litwa, Łotwa i Polska podjęły decyzję o zamknięciu swojej przestrzeni powietrznej dla samolotów, którymi prezydent Serbii Aleksandar Vučić i premier Słowacji Robert Fico planowali udać się do Moskwy na obchody Dnia Zwycięstwa, przypadające 9 maja. Decyzje te, uzasadniane „polityczną wrażliwością” oraz „względami technicznymi i dyplomatycznymi”, wywołały szeroką dyskusję na temat stosunków międzynarodowych w Europie Środkowo-Wschodniej i relacji z Rosją w kontekście trwającego konfliktu na Ukrainie.

Vučić i Fico – przyjaciele Putina

Jak poinformowały władze Łotwy, decyzja o odmowie zgody na przelot samolotu prezydenta Serbii była podyktowana „polityczną wrażliwością celu lotu”. Prezydent Łotwy Edgars Rinkēvičs oraz premier Evika Siliņa podkreślili, że stanowisko to zostało uzgodnione przez ministerstwa spraw zagranicznych państw bałtyckich. Litwa, uzasadniając swoją decyzję, powołała się na „względy techniczne i dyplomatyczne”, unikając szczegółowych wyjaśnień. Polska, według doniesień, podjęła analogiczną decyzję wobec samolotu premiera Słowacji Roberta Ficy, który również planował udział w moskiewskich obchodach.

Obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie, upamiętniające zwycięstwo nad III Rzeszą w 1945 roku, od lat są wykorzystywane przez Kreml jako narzędzie propagandowe, szczególnie w kontekście obecnej polityki zagranicznej Rosji. W obliczu trwającej inwazji na Ukrainę udział przywódców państw europejskich w tych uroczystościach budzi kontrowersje i jest postrzegany przez wiele krajów jako wyraz poparcia dla polityki Władimira Putina. Unia Europejska wielokrotnie ostrzegała, że obecność na paradzie w Moskwie może zostać odebrana jako gest solidarności z rosyjską agresją.

Analitycy wskazują, że zamknięcie przestrzeni powietrznej to symboliczny, ale wyraźny sygnał dla przywódców, którzy rozważają udział w moskiewskich obchodach.

Serbski prezydent, który potwierdził swój udział w moskiewskich obchodach mimo nacisków ze strony UE, nazwał zamknięcie przestrzeni powietrznej „nieprzyjaznym aktem”. Vučić zapowiedział również, że serbska jednostka wojskowa weźmie udział w paradzie na Placu Czerwonym, co będzie pierwszym przypadkiem udziału Serbii w takim wydarzeniu.

Premier Słowacji Robert Fico, znany z prorosyjskich sympatii, określił decyzję krajów bałtyckich i Polski jako „lekceważącą” i zapowiedział, że nie wpłynie ona na jego plany podróży. Fico, który w przeszłości krytykował sankcje UE wobec Rosji, pozostaje jednym z nielicznych liderów państw członkowskich UE otwarcie popierających dialog z Moskwą.

Do Moskwy się nie lata

Zamknięcie przestrzeni powietrznej dla samolotów Vučicia i Ficy nie jest pierwszym przypadkiem ograniczeń lotniczych wprowadzanych przez kraje bałtyckie i Polskę wobec podmiotów związanych z Rosją. W 2022 roku, w odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainę, Litwa, Łotwa, Estonia oraz Polska zamknęły swoje niebo dla rosyjskich linii lotniczych, dołączając do szerszej inicjatywy krajów UE. Decyzje te były częścią sankcji mających na celu izolację Rosji na arenie międzynarodowej.

Kraje bałtyckie, ze względu na swoje położenie geograficzne i historyczne doświadczenia z rosyjską dominacją, pozostają szczególnie wyczulone na wszelkie działania postrzegane jako wspierające politykę Kremla. Litwa, która w 1990 roku jako pierwsza z republik radzieckich ogłosiła niepodległość, od lat prowadzi politykę jednoznacznie antyrosyjską, wzmacniając swoje bezpieczeństwo w ramach NATO i UE. Łotwa i Estonia, również członkowie Sojuszu Północnoatlantyckiego, podzielają te obawy, regularnie zgłaszając naruszenia swojej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie samoloty wojskowe.

Polska, która od początku wojny na Ukrainie jest jednym z najaktywniejszych zwolenników sankcji wobec Rosji, postrzega decyzje o zamknięciu przestrzeni powietrznej jako element szerszej strategii powstrzymywania rosyjskich wpływów w Europie.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA