Uszkodzone podkłady kolejowe pod pociągiem.

Kolejny wrogi akt dywersji w Polsce. Wysadzono tory kolejowe

17.11.2025
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

W niedzielę rano na trasie kolejowej Warszawa–Lublin doszło do eksplozji ładunku wybuchowego, który uszkodził tor w okolicy wsi Mika (powiat garwoliński). Premier Donald Tusk potwierdził, że był to celowy akt dywersji.

Eksplozja w Micy

Około godziny 7:39 maszynista przejeżdżającego pociągu zgłosił nieprawidłowości na torze w pobliżu stacji PKP Mika. Na miejscu służby stwierdziły poważne uszkodzenia szyny oraz ślady wybuchu.

Premier Donald Tusk opublikował na platformie X oficjalne oświadczenie:

Niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Na trasie Warszawa-Lublin (wieś Mika) doszło do aktu dywersji. Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. Najprawdopodobniej chodziło o wysadzenie pociągu. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Na tej samej trasie, bliżej Lublina, stwierdzono kolejne uszkodzenie toru. Dopadniemy sprawców, niezależnie od tego, kto jest ich mocodawcą.

Drugie uszkodzenie i działania wojska

Równolegle wykryto kolejne celowe uszkodzenie torowiska na tej samej linii, ale bliżej Lublina. W związku z zagrożeniem Ministerstwo Obrony Narodowej skierowało wojsko do sprawdzenia ok. 120 km linii kolejowej nr 7 na odcinku Warszawa–Dęblin–Hrubieszów (do granicy z Ukrainą).

Rzecznik rządu Piotr Müller w rozmowie z dziennikarzami podkreślił:

To bezprecedensowy akt dywersji wymierzony w bezpieczeństwo państwa polskiego i jego obywateli. Wszystkie służby są zaangażowane w wyjaśnienie sprawy.

Skutki dla ruchu pociągów

Linia nr 7 na odcinku Sobolew–Życzyn jest obecnie przejezdna tylko po jednym torze. PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowały, że naprawa ruszy niezwłocznie po zakończeniu czynności śledczych.

Komunikat PKP PLK z 16 listopada:

Ruch pociągów jest utrzymany, ale z ograniczeniami. Prosimy pasażerów o śledzenie komunikatów i uwzględnienie możliwych opóźnień.

Śledztwo pod nadzorem ABW i prokuratury

Sprawę prowadzi prokuratura pod nadzorem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Na miejscu pracują pirotechnicy, biegli z zakresu materiałów wybuchowych oraz komisja kolejowa. Zabezpieczono m.in. fragmenty przewodów i elementy ładunku wybuchowego.

Rzecznik ABW ppłk Jacek Dobrzyński potwierdził jedynie:

Potwierdzamy, że doszło do celowego uszkodzenia infrastruktury krytycznej. Wszystkie hipotezy są brane pod uwagę, w tym sabotaż na zlecenie obcego państwa.

Do sprawy odniósł się także minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemiakowiec:

To pierwszy taki przypadek od wielu dekad. Służby działają pełną parą

Incydent w Micy jest najpoważniejszym z serii podejrzanych zdarzeń na polskiej sieci kolejowej w ostatnich miesiącach. Śledczy nie wykluczają powiązań z sytuacją geopolityczną w regionie. Sprawa ma najwyższy priorytet państwowy.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA