„Keine Grenzen” dla fiskusa: Prokuratura Europejska zajmie się transgranicznymi karuzelami VAT
Walka z oszustwami podatkowymi w Polsce wchodzi w nową, cyfrową fazę. Prokuratura Europejska (EPPO), która dotychczas kojarzona była głównie z ochroną unijnych dotacji, wyrasta na potężnego gracza w ściganiu transgranicznych karuzel VAT. Dzięki nowym uprawnieniom i dostępowi do centralnych baz danych UE, unijni śledczy będą mogli śledzić puste faktury i znikających podatników szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Dla polskich przedsiębiorców oznacza to, że ich kontrahenci i transakcje wewnątrzwspólnotowe trafią pod lupę oskarżyciela działającego ponad granicami państw.
Centralny wgląd w lokalne faktury
Komisja Europejska zaproponowała zmiany, które radykalnie zmieniają układ sił w wymianie informacji podatkowej. Do tej pory dane o VAT były domeną lokalnych urzędów skarbowych, a ich wymiana między krajami bywała powolna. Teraz dostęp do nich uzyska bezpośrednio Prokuratura Europejska.
Dla EPPO VAT to nie tylko podatek, to interes finansowy Unii Europejskiej. Instytucja ta zajmuje się najpoważniejszymi sprawami – jej mandat obejmuje przestępstwa, w których strata przekracza próg 10 mln euro, a proceder dotyczy co najmniej dwóch państw członkowskich. Biorąc pod uwagę skalę obrotów w handlu elektroniką czy paliwami, polskie firmy mogą szybko znaleźć się w obszarze zainteresowania unijnych śledczych.
Hybrydowa armia śledczych w Warszawie i na Śląsku
EPPO nie jest odległym urzędem w Brukseli czy Luksemburgu. Działa w modelu dwupoziomowym, który łączy unijną strategię z lokalnym działaniem:
- Szczebel centralny: Kolegium prokuratorów w Luksemburgu koordynuje największe śledztwa.
- Szczebel krajowy: Prokuratorzy Europejscy Delegowani działają bezpośrednio w Polsce.
Biura EPPO funkcjonują już w głównych centrach gospodarczych, m.in. w Warszawie i na Górnym Śląsku. To właśnie tamtejsi prokuratorzy będą podejmować kluczowe decyzje: przesłuchiwać podejrzanych, dokonywać zabezpieczeń majątkowych i wnosić akty oskarżenia do polskich sądów. W swojej pracy stosują model hybrydowy – łączą unijne rozporządzenia z polskim Kodeksem postępowania karnego.
Karuzela pod lupą algorytmów
Głównym celem EPPO są wielopoziomowe karuzele VAT. Unijni śledczy szukają specyficznych schematów: centralnego podmiotu sterującego, szeregu „buforów” w różnych krajach oraz „znikającego podatnika”, który generuje koszty i znika przed rozliczeniem podatku.
EPPO koncentruje się na sprawach, w których klasyczne narzędzia organów krajowych okazują się niewystarczające – typowo chodzi o wielopoziomowe karuzele VAT z udziałem dziesiątek spółek w kilku państwach, fikcyjne łańcuchy dostaw i masowe wykorzystywanie pustych faktur.
Dzięki nowym narzędziom analitycznym, EPPO może rekonstruować cały łańcuch dostaw w czasie rzeczywistym, widząc transakcje odbywające się np. między Polską, Niemcami i Czechami jednocześnie.
Co to oznacza dla uczciwych przedsiębiorców?
Największym wyzwaniem dla biznesu staje się ryzyko uwikłania w karuzelę bez własnej winy czy intencji. Przedsiębiorca może zostać wezwany do obrony swoich racji w oparciu o unijne analizy danych, do których sam często nie ma dostępu.
Kluczowe stają się procedury compliance i należyta staranność w weryfikacji kontrahentów. W starciu z EPPO dowody zebrane w jednym państwie UE mogą być łatwo wykorzystane w innym, co eliminuje dawne bariery prawne, za którymi kryli się nieuczciwi podatnicy. Znajomość gwarancji procesowych wynikających z prawa unijnego staje się dla prawników i menedżerów równie ważna, co znajomość krajowego prawa podatkowego.









