Protest w Argentynie, tłum z flagami.

Javier Milei idzie na całość. Argentyna rozpoczyna drugą turę ultraliberalnych reform

06.11.2025
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Po zwycięstwie partii Javiera Milei w wyborach parlamentarnych 26 października tego roku Argentyna staje przed szansą na przyspieszenie radykalnie liberalnych reform gospodarczych. Prezydent, znany z libertariańskich poglądów, zdobył większość w Kongresie, co otwiera drogę do realizacji jego wizji zerowego deficytu i głębokich zmian systemowych – czytamy w najnowszym Tygodniku Gospodarczym Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Przełomowe wybory

Wyniki wyborów parlamentarnych dały partii Milei 13 z 24 miejsc w izbie wyższej i 64 ze 127 w izbie niższej, co daje szansę na stworzenie koalicji.

To historyczny moment dla Argentyny, który pozwoli nam wprowadzić odważne reformy

– mówi Javier Milei, prezydent Argentyny.

Kluczowym krokiem będzie zebranie Kongresu 10 grudnia, na którym może zostać przyjęta pierwsza za prezydentury Milei ustawa budżetowa, zakładająca zerowy deficyt. Do tej pory brak większości w Kongresie blokował wiele projektów prezydenta.

Reforma gospodarki na horyzoncie

Program Milei obejmuje gruntowne zmiany w systemie pracy, podatkowym i emerytalnym. Reforma pracy ma zwiększyć produktywność, promując formalne zatrudnienie – obecnie aż 60 proc. Argentyńczyków pracuje bez umowy. Proponowane rozwiązania, jak bezpośrednie negocjacje między pracownikami a pracodawcami czy możliwość wydłużenia czasu pracy do 12 godzin, budzą jednak kontrowersje.

System podatkowy czeka uproszczenie. Plan zakłada zniesienie około 20 podatków, obniżenie podatku dochodowego i zmianę dystrybucji VAT między prowincjami a rządem. Argentyna, z dochodami podatkowymi na poziomie 27,8 proc. PKB w 2023 r., jest drugim po Brazylii państwem w Ameryce Łacińskiej pod względem obciążeń podatkowych. Reforma emerytalna, choć zapowiadana, pozostaje na razie bez szczegółów.

Wsparcie USA i stabilizacja peso

Umocnienie pozycji Milei nie byłoby możliwe bez wsparcia USA. We wrześniu 2025 r., po gwałtownym spadku wartości argentyńskiego peso o 4 proc. w ciągu tygodnia, bank centralny Argentyny sprzedał ponad 1 mld USD, by ratować walutę.

Stany Zjednoczone wyciągnęły do nas rękę w kluczowym momencie

– mówi Juan Pérez, minister gospodarki Argentyny.

Amerykańska linia swapowa o wartości 40 mld USD oraz plany zakupu argentyńskiej wołowiny przez administrację Trumpa ustabilizowały sytuację na giełdzie i zatrzymały dalszy spadek peso.

Decyzja USA wzbudziła jednak krytykę. Według sondażu „The Economist” i YouGov, 48 proc. wyborców Trumpa w 2024 r. nie popiera wsparcia dla Argentyny, widząc w nim odejście od polityki „America First”. Administracja tłumaczy to obawą przed destabilizacją regionu i wzrostem wpływów Chin, które w 2023 r. udzieliły Argentynie 6,5 mld USD wsparcia.

Co dalej z reformami Milei?

Zwycięstwo w wyborach i wsparcie USA dają Milei szansę na przeprowadzenie reform, które mogą zmienić oblicze argentyńskiej gospodarki. Sukces zależy jednak od skuteczności koalicji w Kongresie i akceptacji społecznej dla kontrowersyjnych zmian. Czy Argentyna stanie się modelem liberalnych reform w Ameryce Łacińskiej, czy może czeka ją opór społeczny i nowe wyzwania gospodarcze?

Źródło: Tygodnik Gospodarczy Polskiego Instytutu Ekonomicznego

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA