InPost rośnie w siłę za granicą. Paczkomatowa rewolucja już nie tylko w Polsce
Sieć paczkomatów InPostu przekroczyła właśnie symboliczny próg – więcej maszyn działa obecnie poza granicami Polski niż w kraju. Firma, która zrewolucjonizowała rynek dostaw w naszym regionie, z powodzeniem przenosi swój model logistyczny na kolejne rynki europejskie.
„54 300 maszyn, z czego ponad połowa za granicą. W 2025 roku rozbudujemy sieć o kolejne 14 000 urządzeń w Europie. Nie zwalniamy! W 2026 będzie dużo więcej :)” – ogłosił na platformie X (dawniej Twitter) Rafał Brzoska, założyciel i prezes InPostu. Ekspansja trwa, a tempo rozwoju sieci paczkomatów pokazuje, że ambicje polskiego giganta są europejskie, a nawet globalne.
Sukces InPostu za granicą to efekt konsekwentnie realizowanej strategii – wejścia na kluczowe rynki (m.in. Wielka Brytania, Francja, Hiszpania czy Włochy) i budowy gęstej sieci urządzeń tam, gdzie rośnie popularność e-commerce. Dzięki temu InPost staje się naturalnym partnerem dla międzynarodowych platform sprzedażowych i lokalnych sklepów internetowych.
Choć w Polsce paczkomaty są już niemal codziennością, za granicą ich obecność wciąż robi wrażenie. Dla wielu europejskich konsumentów to nowość – wygodna, ekologiczna i dostępna 24/7 forma odbioru przesyłek. InPost, wychodząc poza Polskę, nie tylko eksportuje technologię, ale i zmienia sposób, w jaki Europejczycy myślą o logistyce ostatniej mili.









