I tura wyborów prezydenckich w Chile: Na prowadzeniu komunistka, ale prawica zdobyła 70 procent
W pierwszej turze wyborów prezydenckich w Chile, która odbyła się w niedzielę 16 listopada, zwyciężyła kandydatka lewicowej koalicji rządzącej, członkini Partii Komunistycznej Jeannette Jara, uzyskując 26,85% głosów. Na drugim miejscu znalazł się ultrakonserwatywny José Antonio Kast z 23,93%. Ponieważ żaden kandydat nie przekroczył 50%, 14 grudnia odbędzie się druga tura pomiędzy Jarą a Kastem.
Wyniki po podliczeniu niemal 100%. głosów:
- Jeannette Jara (Unidad por Chile – Lewicowa koalicja, w tym komuniści) – 26,85%
- José Antonio Kast (Partia Republikańska) – 23,93%
- Franco Parisi (Partia Ludowa) – 20,12%
- Johannes Kaiser (Narodowa Wolność) – 13,91%
- Evelyn Matthei (Chile Vamos – niezależna z poparciem UDI i RN) – 13,04%
- Pozostali kandydaci poniżej 2%
Frekwencja wyniosła rekordowe 85,26% – najwyższa od czasu zniesienia obowiązku głosowania w 2012 roku i powrotu do niego w 2022 roku.
Prawica zgarnęła prawie 70% głosów
Mimo zwycięstwa Jary to prawica może mówić o strategicznym sukcesie. Kandydaci z szeroko pojętego obozu konserwatywnego i populistycznego łącznie uzyskali blisko 70% głosów, co daje Kastowi bardzo silną pozycję przed drugą turą. Kluczowe będzie teraz przeniesienie elektoratu Parisiego, Kaisera i Matthei.
Już w niedzielę wieczorem Johannes Kaiser jednoznacznie poparł Kasta, a Evelyn Matthei odwiedziła jego sztab i zadeklarowała wsparcie. Franco Parisi, który prowadził kampanię wyłącznie przez internet z USA, na razie nie wskazał kandydata, ale jego wyborcy w większości deklarują prawicowe poglądy.
Bezpieczeństwo i migracja zdominowały kampanię
Główne tematy kampanii to dramatyczny wzrost przestępczości zorganizowanej (w tym działalność wenezuelskiego gangu Tren de Aragua) oraz niekontrolowana imigracja. Obaj czołowi kandydaci obiecują twardą politykę bezpieczeństwa, choć różnią się akcentami.
Jeannette Jara w wieczornym przemówieniu podkreślała kontynuację polityki obecnego rządu Gabriela Borica:
Demokracja w naszym kraju musi być pielęgnowana i ceniona. Dziękuję Chilijkom i Chilijczykom za tę piękną lekcję demokracji
José Antonio Kast mówił do swoich zwolenników:
To nie jest koniec, to dopiero początek. W drugiej turze Chile zdecyduje między dwoma modelami: modelem, który doprowadził nasz kraj do zniszczenia, stagnacji, przemocy i nienawiści, a modelem wolności, porządku i postępu. Zmiana nadejdzie
Urzędujący prezydent Gabriel Boric pogratulował obojgu finalistom:
To był spektakularny dzień demokracji chilijskiej
Co dalej?
Wszystkie powtórkowe sondaże przeprowadzone w nocy z 16 na 17 listopada dają wyraźną przewagę José Antonio Kastowi w drugiej turze (od 52–54% do nawet 58–42% w zależności od pracowni i założonego przeniesienia głosów Parisiego). Lewica będzie musiała zmobilizować wyborców, którzy w pierwszej turze zostali w domu lub wybrali mniejsze ugrupowania.
Chile stoi przed wyborem między kontynuacją progresywnej polityki rządu Borica a ostrym zwrotem w prawo, który może być najsilniejszym od czasów powrotu demokracji w 1990 roku. Wynik drugiej tury 14 grudnia będzie miał znaczenie nie tylko dla Chile, ale dla całego regionu Ameryki Łacińskiej.









