Gwałtowny wzrost wartości franka. Szwajcarski Bank Narodowy interweniuje
Piątkowy poranek na rynkach walutowych przyniósł gwałtowny wzrost zmienności, który zmusił Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) do zdecydowanego działania. W obliczu narastającej niepewności geopolitycznej i gospodarczej na linii USA – Chiny, frank szwajcarski gwałtownie zyskał na wartości, co zagroziło stabilności szwajcarskiego eksportu i skomplikowało sytuację zadłużonych w tej walucie.
Powrót do roli bezpiecznej przystani
Głównym motorem aprecjacji franka są ostatnie zapowiedzi administracji Donalda Trumpa dotyczące nałożenia 25-procentowych ceł na kraje handlujące z Iranem oraz groźba embarga technologicznego wobec Chin. Inwestorzy, uciekając od ryzykownych aktywów, masowo zaczęli kupować szwajcarską walutę, traktując ją jako najbezpieczniejszy depozyt kapitału w czasach globalnego kryzysu handlowego.
W ciągu ostatnich 12 godzin kurs franka wobec euro i dolara osiągnął poziomy nienotowane od kilku miesięcy. Dla SNB tak szybkie umocnienie rodzimej waluty jest zjawiskiem skrajnie niepożądanym, gdyż uderza w konkurencyjność szwajcarskiej gospodarki, czyniąc jej towary i usługi zbyt drogimi dla odbiorców zagranicznych.
Mechanizm interwencji SNB
Szwajcarski Bank Narodowy potwierdził w porannym komunikacie, że monitoruje sytuację i jest gotowy do aktywnej obecności na rynku walutowym. Choć bank centralny rzadko podaje dokładne kwoty operacji w czasie rzeczywistym, analitycy zaobserwowali gwałtowne zlecenia sprzedaży franka i skupu walut obcych (głównie euro), co ma na celu osłabienie kursu CHF.
Strategia SNB opiera się na dwóch filarach:
- Interwencje bezpośrednie: Skup walut obcych na rynku otwartym.
- Polityka stóp procentowych: Utrzymywanie różnicy w oprocentowaniu między Frankiem a Euro/Dolarem, aby zniechęcić do spekulacyjnego gromadzenia szwajcarskiej waluty.
Co to oznacza dla polskich frankowiczów
Interwencja SNB jest sygnałem stabilizującym dla setek tysięcy polskich kredytobiorców posiadających zobowiązania we frankach szwajcarskich. Choć globalne napięcia wywołują presję na wzrost kursu CHF/PLN, działania szwajcarskiego banku centralnego tworzą swoisty „sufit”, powyżej którego frank nie powinien się umacniać bez kolejnej reakcji Berna.
Eksperci ostrzegają jednak, że interwencje mają swoją ograniczoną skuteczność w obliczu potężnych trendów makroekonomicznych. Jeśli konflikt handlowy między Waszyngtonem a Pekinem przerodzi się w pełnoskalową wojnę ekonomiczną, nawet miliardowe zakupy walut przez SNB mogą okazać się niewystarczające do powstrzymania dalszej aprecjacji franka.
Nasz mandat jest jasny: stabilność cen i wsparcie szwajcarskiej gospodarki. Jesteśmy przygotowani na zwiększenie aktywności na rynku walutowym, jeśli siła franka będzie zagrażać naszym celom inflacyjnym.









