Pracownik steruje robotem przemysłowym za pomocą laptopa.

Groźna stagnacja w automatyzacji. Węgrzy instalują dwa razy więcej robotów niż my

15.01.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Po rekordowym optymizmie z 2021 roku w polskiej robotyzacji pozostało jedynie wspomnienie. Z najnowszych danych Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR) wynika, że liczba nowych instalacji robotów w Polsce systematycznie spada od trzech lat. W 2024 roku polskie firmy zakupiły zaledwie 2344 jednostki, co oznacza dotkliwy, 13-procentowy spadek w skali roku. Polska, niegdyś typowana na lidera automatyzacji w regionie, zaczyna drastycznie odstawać od swoich sąsiadów.

Koniec inwestycyjnego eldorado

Jeszcze w 2021 roku polski przemysł świętował rekord, instalując ponad 3,5 tys. robotów. Od tamtego czasu wykres przypomina schody prowadzące w dół. Obecny wynik jest niższy nie tylko od lat przedpandemicznych (2018–2019), ale zrównał się z trudnym okresem roku 2020, gdy łańcuchy dostaw były całkowicie sparaliżowane.

Regresu nie można tłumaczyć nasyceniem rynku. Gęstość robotyzacji w Polsce wynosi zaledwie 81 robotów na 10 tys. pracowników. Dla porównania, w Czechach wskaźnik ten jest niemal trzykrotnie wyższy (216), a w Niemczech pracuje łącznie 101 tys. maszyn wobec zaledwie 26 tys. w Polsce.

Pułapka niskich płac i brak cyfrowego zaplecza

Przez lata polska gospodarka opierała swoją przewagę na niskich kosztach pracy, co dziś okazuje się hamulcem postępu. Przedsiębiorcy często kalkulowali, że pracownik jest tańszy niż nowoczesna maszyna. Efektem tej strategii jest technologiczne zacofanie wielu zakładów, które dodatkowo cierpią na brak odpowiedniego zaplecza cyfrowego.

Wojciech Obst, ekspert z PSI Polska, zwraca uwagę na kluczowy problem:

W wielu zakładach nie mamy pełnej widoczności procesów, ponieważ nie funkcjonują tam systemy MES czy APS. Bez tej warstwy cyfrowej trudno precyzyjnie ocenić, które obszary faktycznie wymagają robotyzacji. Bez cyfryzacji robot nie pracuje z pełnym potencjałem, a decyzje inwestycyjne stają się intuicyjne, zamiast opierać się na danych.

Regionalni liderzy uciekają Polsce

Podczas gdy Polska wyhamowuje, sąsiedzi z regionu wrzucają wyższy bieg. Węgry zainstalowały w ubiegłym roku 4247 robotów – o 150 proc. więcej niż rok wcześniej. Polska przegrywa wyścig o inwestycje zagraniczne gigantów takich jak Michelin czy Unilever, którzy coraz chętniej wybierają Rumunię.

Łukasz Radosz z Euro-Funding Poland wskazuje również na niewykorzystany potencjał ulgi na robotyzację:

Ustawodawca umożliwił jednorazowe odliczenie połowy kosztów poniesionych na zakup robotów. To stosunkowo nowe rozwiązania, dlatego wciąż pozostają mało znane i rzadko wykorzystywane przez firmy – niesłusznie, bo zostały stworzone właśnie po to, by ułatwiać inwestycje.

Motoryzacja trzyma poziom, elektronika w kryzysie

Struktura popytu w 2024 roku pokazuje wyraźnych liderów i maruderów. Branża motoryzacyjna, mimo trudnej sytuacji rynkowej, utrzymała poziom inwestycji (742 jednostki), odpowiadając za blisko jedną trzecią wszystkich instalacji.

Zapaść dotknęła natomiast przemysł elektroniczny (spadek o 42 proc.) oraz metalowy (spadek o 18 proc.). Jedynym sektorem z wyraźnym wzrostem była branża drzewna (+63 proc.), co pokazuje, że tamtejsze zakłady zaczynają dostrzegać korzyści z automatyzacji w obliczu rosnących kosztów energii i odpadów.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA