Drożyzna. w odwrocie: ceny w grudniu wzrosły o mniej niż 4 proc.
Polacy mogli odetchnąć z ulgą podczas grudniowych zakupów. Najnowsze dane z raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych” wskazują, że tempo wzrostu cen w ostatnim miesiącu 2025 roku wyraźnie wyhamowało. Średnio za codzienne zakupy płaciliśmy o 3,8 proc. więcej niż przed rokiem, co jest wynikiem lepszym niż w listopadzie (4,2 proc.) czy październiku (4,1 proc.). To zaskakujący trend, biorąc pod uwagę tradycyjną, przedświąteczną presję na portfele konsumentów.
Żywność stabilizuje domowe budżety
Największy wpływ na ogólne spowolnienie drożyzny miały ceny samej żywności, które w ujęciu rocznym wzrosły jedynie o 3,1 proc. (wobec 3,7 proc. w listopadzie). Eksperci podkreślają, że tak niska dynamika to efekt tzw. wysokiej bazy z ubiegłego roku oraz zaciętej walki cenowej pomiędzy największymi sieciami handlowymi.
Dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito wyjaśnia przyczyny tego zjawiska:
Spadek tempa wzrostu cen w grudniu był kontynuacją procesu zbliżania się jego poziomu do ogólnej inflacji. Podwyżki były ograniczane przez konkurencję pomiędzy sieciami oraz znaczące spadki cen paliw, co przełożyło się na niższe koszty transportu. Konsumenci stali się też bardziej świadomi – szukają tańszych zamienników, co hamuje zapędy sprzedawców do windowania marż.
Co podrożało najbardziej, a co staniało?
Mimo ogólnego optymizmu, niektóre kategorie produktów nadal mocno obciążają budżet. W grudniowym zestawieniu TOP 5 największych podwyżek znalazły się produkty typowo „świąteczne” oraz te objęte zmianami regulacyjnymi.
Liderem wzrostów są napoje (+9,1 proc.) oraz słodycze (+8,1 proc.). W przypadku napojów kluczową rolę odegrał wdrożony system kaucyjny oraz podwyżki akcyzy, które weszły w życie z początkiem stycznia 2026 roku, ale były wkalkulowane w ceny już wcześniej. Z kolei ryby (+6,7 proc.) drożały ze względu na sezonowy popyt i rosnące koszty logistyki chłodniczej.
Po drugiej stronie barykady znalazły się produkty, za które płacimy mniej niż rok temu. Produkty tłuszczowe potaniały o 4,7 proc., artykuły sypkie o 3,7 proc., a warzywa o 1,2 proc. rdr. To efekt dobrych plonów oraz stabilizacji na światowych rynkach surowców.
Prognozy na początek 2026 roku
Choć grudzień przyniósł uspokojenie, pierwszy kwartał 2026 roku może przynieść nowe wyzwania. Eksperci spodziewają się stabilizacji dynamiki wzrostu cen w przedziale 2,5–3,5 proc. rdr.
Dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito zauważa:
Grudniowy wynik sugeruje kontynuację trendu spadkowego, jednak początek roku przynosi nowe impulsy proinflacyjne, takie jak pełne wdrożenie systemu kaucyjnego i zmiany w podatku akcyzowym na używki. Kluczowa dla dalszych cen będzie stabilność geopolityczna i brak szoków energetycznych.
Obecna sytuacja wskazuje na normalizację rynku po bardzo trudnych latach 2022–2023. Różnica między tempem wzrostu cen żywności a pozostałych artykułów systematycznie maleje, co jest sygnałem powrotu do równowagi ekonomicznej.









