Policjant prowadzi zatrzymanego w kajdankach.

Czy imigracja zwiększyła przestępczość w Polsce? Sprawdzamy

11.07.2025
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 4 minut/y

Rosnąca liczba imigrantów w Polsce, szczególnie z Ukrainy, Białorusi, a ostatnio także z Ameryki południowej, budzi pytania o wpływ migracji na bezpieczeństwo. Czy napływ cudzoziemców przyczynił się do wzrostu brutalnych przestępstw, takich jak morderstwa czy rozboje? Jak Polska wypada na tle Europy Zachodniej, gdzie imigracja od dekad kształtuje statystyki przestępczości? Analizujemy dane, przypadki zapalne i potencjalne zagrożenia, by odpowiedzieć na te pytania.

Zobacz też: Imigracja zarobkowa czy import przestępczości? Czy agencje pracy powinny ponosić odpowiedzialność za czyny migrantów?

Imigracja a przestępczość w Polsce

Masowa imigracja do Polski rozpoczęła się po 2014 roku, głównie w wyniku konfliktu na Ukrainie. W 2015 roku w kraju przebywało około 200 tysięcy cudzoziemców, a do 2023 roku liczba ta wzrosła do 2,5–3 milionów, w tym 1,5 miliona Ukraińców i 300 tysięcy Białorusinów. W 2023 roku w systemie ZUS zarejestrowano 1,13 miliona cudzoziemców, co stanowiło 7% ubezpieczonych. Wraz z tym wzrostem zwiększyła się liczba przestępstw popełnianych przez cudzoziemców: z 2530 w 2015 roku do 16 437 w 2024 roku (stan na październik). Najczęstsze przestępstwa to jazda pod wpływem alkoholu (2943 przypadki wśród Ukraińców w 2024 roku), kradzieże (930) i oszustwa (461).

Mimo tego ogólny poziom przestępczości w Polsce spada. W 2004 roku odnotowano 1,5 miliona przestępstw, w 2014 roku – 915 tysięcy, a w 2023 roku – 439 796. Przestępstwa z użyciem przemocy, takie jak zabójstwa (506 w 2024 roku) czy rozboje, również maleją, a Polska pozostaje jednym z najbezpieczniejszych krajów w Europie (wskaźnik zabójstw: 0,68 na 100 000 mieszkańców w 2022 roku).

Wzrost liczby przestępstw cudzoziemców nie jest proporcjonalny do wzrostu ich populacji: cudzoziemcy, stanowiący 6,6–7,5% populacji, odpowiadają za 3,2% przestępstw, co oznacza, że statystycznie popełniają mniej przestępstw niż Polacy. W 2023 roku na 2200 przypadków bójek i pobić większość sprawców stanowili Polacy, a udział cudzoziemców w przestępstwach z użyciem przemocy pozostaje marginalny.

Gruzini i Latynosi

Niektóre grupy imigrantów budzą szczególne obawy ze względu na pochodzenie z krajów o wysokim poziomie przestępczości. Mimo niewielkiej liczebności (25–40 tysięcy), Gruzini są nadreprezentowani w statystykach przestępczości, szczególnie w Warszawie. W 2024 roku odpowiadali za 1780 przestępstw, w tym 472 kradzieże i rozboje oraz 78 przestępstw seksualnych, co stanowi 6,6–7,1% przestępstw cudzoziemców przy zaledwie 2,3% udziału w populacji imigrantów. Nadreprezentacja może wynikać z działalności zorganizowanych grup przestępczych, które odtwarzają struktury z Gruzji. Jednak w 2024 roku liczba ich przestępstw spadła o jedną trzecią w porównaniu z 2023 rokiem, co jest efektem częstszych deportacji (np. 60 Gruzinów w jednej akcji w 2025 roku).

Migracja z Ameryki Łacińskiej jest mniejsza, ale dynamicznie rośnie. W 2024 roku Kolumbijczycy uzyskali 4700 zezwoleń na pobyt, a Wenezuelczyków było około 400. Oba kraje mają wysoki poziom przestępczości (wskaźnik morderstw: 25 w Kolumbii, 40 w Wenezueli na 100 000 mieszkańców). W Polsce odnotowano pojedyncze, ale głośne incydenty, takie jak morderstwo 24-letniej Polki w Toruniu w czerwcu tego roku dokonane przez 19-letniego Wenezuelczyka czy atak nożem dokonany przez Kolumbijczyków w Śremie. Brak szczegółowych statystyk uniemożliwia ocenę, czy te grupy są nadreprezentowane w przestępstwach z użyciem przemocy, ale ich niewielka liczba ogranicza wpływ na ogólne statystyki. Problemem jest nielegalny pobyt i praca przymusowa – w 2023 roku 106 z 110 domniemanych ofiar handlu ludźmi pochodziło z Ameryki Łacińskiej.

Kraj pochodzenia ma znaczenie, ponieważ wpływa na profil migranta i potencjalne powiązania z przestępczością zorganizowaną. Gruzini są bardziej widoczni w przestępstwach z użyciem przemocy, podczas gdy Kolumbijczycy i Wenezuelczycy częściej padają ofiarami wyzysku.

Casus Europy Zachodniej: ostrzeżenie dla Polski?

W krajach Europy Zachodniej, takich jak Niemcy, Szwecja, Francja czy Wielka Brytania, imigracja – szczególnie z Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu i Afryki Subsaharyjskiej – trwa od dekad i jest bardziej zróżnicowana niż w Polsce. Wpływ na przestępczość jest zróżnicowany, ale w wielu przypadkach bardziej wyraźny niż w Polsce:

W Niemczech cudzoziemcy (12,7% populacji w 2022 roku) odpowiadali za 37% podejrzanych o przestępstwa, w tym 17% po wyłączeniu naruszeń prawa imigracyjnego. Migranci z Tunezji, Algierii i Maroka (0,6% imigrantów) stanowili 8,5% podejrzanych o poważne przestępstwa z użyciem przemocy w 2023 roku. Badania wskazują, że już rok po fali uchodźców z 2015 roku odnotowano wzrost napaści i przestępstw przeciwko mieniu.

Imigranci w Szwecji (18,5% populacji) stanowili 33% osadzonych w więzieniach w 2023 roku, z nadreprezentacją w napaściach (3-krotnie wyższy wskaźnik), rozbojach (4-krotnie) i gwałtach (5-krotnie) w porównaniu do Szwedów. Była premier Magdalena Andersson wskazała na niepowodzenia w integracji jako przyczynę wzrostu przestępczości gangów, szczególnie wśród migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.

We Francji obcokrajowcy (7,3% populacji) odpowiadali za 20% osadzonych w 2023 roku. W Paryżu 77% sprawców gwałtów w rozwiązanych sprawach było obcego pochodzenia, głównie z Afryki Północnej. Gettoizacja zwiększa ryzyko przestępczości wśród migrantów.

W Wielkiej Brytanii migranci (9% populacji) odpowiadali za 16% przestępstw w 2024 roku, z 3,5-krotnie wyższym wskaźnikiem przestępstw seksualnych. Po 2004 roku imigracja z nowych państw członkowskich UE, takich jak Polska, przyczyniła się do spadku liczby przestępstw przeciwko mieniu, natomiast migranci z regionów takich jak Afryka Północna czy Bliski Wschód częściej odpowiadają za przestępstwa z użyciem przemocy.

W Europie Zachodniej nadreprezentacja imigrantów w przestępstwach z użyciem przemocy wynika z niepowodzeń integracyjnych, gettoizacji i większej liczby migrantów z regionów o wysokim poziomie przestępczości. Polska, dzięki krótszej historii imigracji, większemu udziałowi migrantów z krajów o niższym poziomie przestępczości (np. Ukraina) oraz skuteczniejszej polityce deportacyjnej (np. wobec Gruzinów), unika takich problemów. Jednak rosnąca liczba migrantów spoza Europy stanowi potencjalne ryzyko.

Polacy mądrzy przed szkodą?

Imigracja do Polski nie zwiększyła znacząco liczby brutalnych przestępstw. Ogólny wzrost przestępstw jest mniejszy niż wzrost populacji spowodowany imigracją, a Polska pozostaje jednym z najbezpieczniejszych krajów w Europie. Gruzini są wyjątkiem, z nadreprezentacją w przestępstwach z użyciem przemocy, ale skuteczne deportacje ograniczają ten problem. Jednak migracja z takich państw jak Kolumbia czy Wenezuela, choć marginalna, budzi obawy ze względu na pojedyncze incydenty i wysoki poziom przestępczości w tych krajach.

Casus Europy Zachodniej pokazuje, że duża liczba imigrantów spoza Europy, szczególnie z regionów o wysokim poziomie przestępczości, może prowadzić do wzrostu brutalnych przestępstw, jeśli nie towarzyszy temu skuteczna integracja

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA