Ikony aplikacji Temu i SHEIN na ekranie telefonu.

Chińskie platformy e-commerce a polska gospodarka – Nierówna konkurencja uderza w polski budżet

16.12.2025
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Dynamiczny wzrost popularności chińskich platform e-commerce w Polsce przestaje być tylko zjawiskiem konsumenckim, stając się realnym wyzwaniem gospodarczym. Najnowszy raport Izby Gospodarki Elektronicznej (e-Izby) „Chińskie platformy e-commerce a polska gospodarka” po raz pierwszy kompleksowo przedstawia skalę tego zjawiska oraz jego negatywne konsekwencje dla polskiego handlu, budżetu państwa oraz warunków uczciwej konkurencji. Wartość polskiego rynku e-commerce sięga około 150 mld zł rocznie, a udział platform z państw trzecich – głównie chińskich – szacowany jest na 6–11%. Chociaż dla konsumentów oznacza to dostęp do bardzo tanich produktów, dla polskich firm i finansów publicznych sytuacja ta oznacza rosnącą presję konkurencyjną opartą na nierównych zasadach, lukach systemowych i brakach w egzekucji prawa.

Nierówna konkurencja zamiast wolnego rynku

Autorzy raportu wskazują, że przewaga cenowa chińskich platform nie wynika z wyższej efektywności, lecz z podejścia do egzekwowania wobec nich polskich i unijnych regulacji. Sprzedawcy działający w UE ponoszą pełne koszty podatkowe, celne, środowiskowe i regulacyjne. Wdrożenie zaledwie kilku kluczowych przepisów, takich jak VAT e-commerce, DAC7, RODO czy dyrektywa Omnibus, oznaczało obciążenia dla polskich e-przedsiębiorców rzędu 171,5 mld zł.

Jednocześnie znaczna część towarów z państw trzecich korzysta z uproszczonych procedur oraz zwolnienia z progu celnego do 150 euro. Rodzą się istotne wątpliwości dotyczące egzekwowania stosowania unijnych regulacji od części globalnych platform spoza UE, co przekłada się na istotną przewagę cenową. Według danych przywołanych w raporcie, do Unii Europejskiej trafia rocznie około 4,6 mld przesyłek o niskiej wartości, a znaczna część z nich ma zaniżoną wartość deklarowaną. Patrycja Sass-Staniszewska, prezes Izby Gospodarki Elektronicznej, stanowczo apeluje o wyrównanie szans:

Ten raport pokazuje czarno na białym, że mamy dziś do czynienia z nierówną konkurencją. Polskie firmy nie przegrywają dlatego, że są mniej efektywne. Apelujemy o to, by każdy uczestnik rynku, niezależnie od kraju pochodzenia, ponosił takie same obowiązki i odpowiedzialność.

Koszt, który ponosi cała gospodarka

Raport e-Izby wskazuje, że koszty nierównej konkurencji są ponoszone przez całą gospodarkę. Potencjalne niezrealizowane przychody polskiego handlu detalicznego, które mogłyby pozostać w kraju po wyrównaniu zasad konkurencji, wynoszą od 6,5 do 8,8 mld zł w skali roku. Są to środki, które mogłyby zasilić inwestycje, tworzenie miejsc pracy i rozwój polskiego e-commerce.

Bartosz Skowroński, pełnomocnik e-Izby ds. kampanii „Taki Sam Start”, wyjaśnia źródło problemu i jego konsekwencje:

Ultra-niskie ceny nie biorą się znikąd. Są efektem luki regulacyjnej, niedostatecznej kontroli importu oraz braku pełnej egzekucji obowiązków wobec platform spoza UE. Dopóki te mechanizmy nie zostaną uszczelnione, presja cenowa będzie niszczyć polskie MŚP, a jej skutki odczujemy wszyscy – jako pracownicy, podatnicy i konsumenci.

Potrzebne decyzje systemowe i świadomy konsument

W raporcie podkreślono, że planowane na poziomie unijnym zniesienie zwolnienia celnego dla przesyłek do 150 euro już w 2026 roku jest krokiem w dobrą stronę, jednak nie wystarczy bez skutecznego egzekwowania przepisów oraz jasnego określenia odpowiedzialności platform typu marketplace. Administracja publiczna dostrzega skalę wyzwania, a Michał Jaros, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, podsumowuje rolę władz:

Naszym celem jest stworzenie takich ram, które wspierają uczciwą konkurencję i długofalowy rozwój gospodarki cyfrowej.

Raport jest kolejnym działaniem w ramach kampanii e-Izby „Taki Sam Start”, realizowanej od 2018 roku, której celem jest wyrównanie warunków konkurencji. Choć niska cena pozostaje dla wielu konsumentów kluczowym argumentem, raport pokazuje, że za „okazyjną” ofertą kryją się koszty niewidoczne na etapie transakcji, mające długofalowe skutki dla rynku pracy i bezpieczeństwa produktów. Autorzy apelują, że świadomy konsument potrzebuje realnej ochrony, a tylko rynek oparty na równych zasadach daje gwarancję, że wygoda zakupów online nie odbędzie się kosztem przyszłości polskiego handlu.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA