Czołgi w kamuflażu leśnym na poligonie, las w tle.

Cała niemiecka brygada pancerna wysłana na Litwę. To pierwsza taka sytuacja od końca drugiej wojny światowej

16.01.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Piątkowy poranek, 16 stycznia 2026 roku, przynosi przełomowe informacje z Wilna. Zgodnie z harmonogramem „mapy drogowej” podpisanej między Berlinem a Wilnem, pierwsze pododdziały bojowe 45. Brygady Pancernej Bundeswehry (znanej jako Panzerbrigade 45 „Litauen”) rozpoczęły oficjalne zajmowanie pozycji w nowo wybudowanych obiektach na Litwie. To moment o znaczeniu dziejowym – po raz pierwszy w powojennej historii Niemiec cały związek taktyczny zostaje na stałe rozlokowany poza granicami kraju.

Kluczowy etap relokacji

W ciągu ostatnich kilku godzin pierwsze transporty ze sprzętem ciężkim dotarły do bazy w Rudnikach, położonej zaledwie 30 km na południe od litewskiej stolicy i kilkanaście kilometrów od granicy z Białorusią. Proces ten jest częścią masowego przerzutu sił zaplanowanego na lata 2025–2026.

Zgodnie z planem operacyjnym, luty 2026 roku przyniesie kolejny kamień milowy: oficjalne podporządkowanie brygadzie stacjonującej już na Litwie wielonarodowej grupy bojowej NATO (eFP). Po tej integracji liczebność niemieckiego kontynentu wzrośnie do około 1800 żołnierzy, a docelowo – do końca 2027 roku – pod Wilnem i w Rukli służyć będzie 4800 wojskowych oraz 200 pracowników cywilnych.

Potęga ognia na wschodniej flance

Trzon 45. Brygady Pancernej stanowią jednostki o ogromnej sile uderzeniowej, które są sukcesywnie przenoszone z głębi Niemiec:

  • 203 Batalion Pancerny z Augustdorfu, wyposażony w najnowocześniejsze czołgi Leopard 2A7V.
  • 122 Batalion Grenadierów Pancernych z Bawarii, operujący na bojowych wozach piechoty Puma.
  • Batalion wielonarodowy, w skład którego wchodzą m.in. żołnierze z Holandii i Norwegii.

Infrastruktura w Rudnikach, której budowa pochłonęła ponad 1,2 mld euro, została zaprojektowana nie tylko jako koszary, ale jako kompleksowe „miasteczko wojskowe”. Docelowo mają tam zamieszkać żołnierze wraz z rodzinami, co podkreśla stały, a nie rotacyjny charakter tej obecności.

Strategiczne znaczenie dla Polski

Z punktu widzenia Warszawy, stała obecność ciężkiej brygady pancernej na Litwie drastycznie zmienia sytuację w rejonie tzw. Przesmyku Suwalskiego. Niemiecka jednostka stanowi bezpośredni rygiel obronny, który w razie konfliktu ma za zadanie powstrzymać ewentualne uderzenie z kierunku Białorusi lub Obwodu Królewieckiego, zanim zmobilizowane zostaną główne siły NATO.

Eksperci wojskowi podkreślają, że „Obrona Wilna jest obroną Berlina”, co stało się hasłem przewodnim nowej niemieckiej polityki bezpieczeństwa (Zeitenwende). Dla Litwy, która nie posiada własnych wojsk pancernych o takiej skali, obecność Bundeswehry jest najsilniejszą gwarancją nienaruszalności granic od czasu wstąpienia do Sojuszu.

To historyczny dzień zaufania i odpowiedzialności. Niemiecka flaga powiewająca na stałe na Litwie to jasny sygnał dla każdego agresora: NATO jest tu obecne, zjednoczone i gotowe do walki.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA