Brytyjska Partia Konserwatywna tonie. Z jej pokładu do Partii Reform przechodzą kolejni politycy
Brytyjska polityka przypomina sztorm, a Partia Konserwatywna (Torysi) to statek, który nabiera wody. Kolejni politycy opuszczają jej pokład, wybierając Reform UK – partię Nigela Farage’a, która zyskuje na sile kosztem dawnego giganta prawicy. To historia o upadku starej potęgi i wzroście nowej siły. Oto, jak torysi tracą grunt pod nogami, a Reform UK staje się nowym domem dla konserwatystów
Klęska Tory i triumf Reform
Partia Konserwatywna, która przez 14 lat rządziła Wielką Brytanią, w lipcu 2024 r. poniosła druzgocącą porażkę w wyborach parlamentarnych. Laburzyści Keira Starmera przejęli władzę, a Tory, pod wodzą Rishiego Sunaka, zostali zdziesiątkowani, tracąc większość w Izbie Gmin. Ich poparcie w sondażach spadło do zaledwie 17 procent, podczas gdy Reform UK, założona w 2018 r. jako Brexit Party, osiągnęła rekordowe 27 procent.
Nigel Farage, eurosceptyczny weteran, przedstawia swoją partię jako „prawdziwych konserwatystów”, obiecując ostrą politykę imigracyjną, niższe podatki i powrót do narodowej suwerenności. To hasła, które przyciągają zarówno wyborców, jak i dezerterów z Tory.
Fala ucieczek z partii
Kulminacja tego exodusu przypadła na konferencję Partii Konserwatywnej w Manchesterze, która rozpoczęła się 7 października 2025 r. Tego dnia Reform UK ogłosiła, że 20 radnych Tory przeszło na jej stronę, w tym prominentne postaci jak Caroline Clapper, wiceprzewodnicząca grupy konserwatywnej w radzie Hertsmere, oraz Gary Harding, radny z Kent.
Farage, nie kryjąc satysfakcji, napisał na platformie X:
Partia Konserwatywna jest skończona
To cios w samo serce Tory, zwłaszcza że liderka partii, Kemi Badenoch, próbowała w Manchesterze odbudować morale po klęsce wyborczej. Wypowiedzi uciekinierów są bezlitosne: Keith Prince, weteran Tory z 49-letnim stażem, nazwał partię „zakurzoną” i dołączył do Reform jako drugi reprezentant w londyńskim Zgromadzeniu.
Prominentni dezerterzy
Lista dezerterów jest coraz dłuższa i obejmuje nazwiska, które jeszcze niedawno kształtowały politykę torysów. We wrześniu Danny Kruger, poseł z East Wiltshire i były minister z gabinetu cieni, przeszedł do Partii Reform, zostając kluczową postacią w sztabie Farage’a.
Płomień przechodzi z jednej pochodni na drugą
– powiedział, ogłaszając swoją decyzję. W ślad za nim poszli byli ministrowie, jak Nadine Dorries, była sekretarz kultury, która w Daily Mail napisała:
Partia Konserwatywna jest martwa
Jake Berry, David Jones, Maria Caulfield, Anne Marie Morris, Marco Longhi, Adam Holloway i Andrea Jenkyns, burmistrz Greater Lincolnshire, to kolejne głośne nazwiska. W Szkocji i Walii również dochodzi do transferów – Graham Simpson i Laura Anne Jones, członkowie regionalnych parlamentów, wybrali Reform.
Dlaczego odchodzą?
Dla obserwatorów z innych krajów, gdzie nowe prawicowe partie zyskują na antyimigranckich nastrojach, motywy są znajome. Dezerterzy oskarżają Tory o zdradę konserwatywnych ideałów: zbyt łagodną politykę imigracyjną, wysokie podatki i brak zdecydowania w kwestiach bezpieczeństwa. Reform UK obiecuje zerową tolerancję dla nielegalnej imigracji, cięcia biurokracji i „odzyskanie kontroli” – hasła, które trafiają do wyborców zmęczonych globalizacją i kryzysami.
Sondaże YouGov z 5-6 października pokazują Reform na czele z 27 procentami, wyprzedzając Labour (20 proc.) i Tory (17 proc.). Analitycy przewidują, że do wyborów w 2029 r. Reform może zdobyć nawet 45 mandatów, przejmując głosy prawicy.
Dla Kemi Badenoch, wybranej na liderkę Konserwatystów w 2024 r., to kryzys egzystencjalny. W Manchesterze próbowała studzić emocje:
Trudne czasy odsiewają słabych. Zrzucamy balast
Jednak wśród członków partii narasta niepokój – połowa chce dymisji Badenoch przed kolejnymi wyborami. Chris Philp, minister c









