Widok z lotu ptaka na zaparkowane ciężarówki

Branża transportowa: Jak zaoszczędzić na paliwie?

09.10.2025
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Paliwo to ponad 40% kosztów w transporcie – więcej niż wynagrodzenia, według TLP (Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska). W 2025 roku stabilizacja cen nie przynosi ulgi, bo geopolityka i kursy walut wciąż grają pierwsze skrzypce. Przewoźnicy muszą zmieniać nawyki: planować tankowania, wdrażać eco-driving i polegać na technologii. Czy to wystarczy, by utrzymać marże?

Stabilne ceny, rosnące wyzwania

Ceny paliw w 2025 roku uspokoiły się po turbulencjach, ale dla firm transportowych to wciąż największy ciężar – ponad 40% wydatków, przewyższający wynagrodzenia o jedną trzecią. Kursy walut i napięcia w regionach wydobycia ropy, jak Bliski Wschód, trzymają rynek w niepewności. Przewoźnicy, by przetrwać, muszą optymalizować każdy litr – spontaniczne tankowania to przeszłość.

Na ceny paliw wpływają dwa kluczowe czynniki. Pierwszym są kursy walut, a drugim geopolityka w rejonach wydobycia ropy.

– mówi Tomasz Czyż, główny ekspert ds. rozwiązań technologicznych z Grupy Eurowag.

Dziś decyzje o uzupełnieniu baku podejmuje spedytor, nie kierowca – to oszczędza setki euro miesięcznie na trasie.

Planowanie tankowań: Klucz do oszczędności

Zmiana standardów to podstawa – dyspozytorzy, wspierani systemami TMS, wyznaczają stacje po drodze, uwzględniając ceny i infrastrukturę. Kierowca dostaje wytyczne przez telematykę lub aplikację: ile dolać, gdzie i kiedy. To eliminuje zjazdy z trasy i nieefektywne postoje.

Wyeliminowanie spontanicznych decyzji kierowców pozwala przeciwdziałać nieefektywnym praktykom i optymalizować zużycie oleju napędowego we flocie.

– komentuje Tomasz Czyż, Grupa Eurowag.

Cyfrowe raportowanie wizyt na stacji, np. przez GBox Assist, daje dane w czasie rzeczywistym do Marcos TMS – spedytorzy wykrywają anomalie, jak tankowania poza trasą, zanim faktura przyjdzie.

Eco-driving i optymalne trasy

Szkolenia eco-drivingu to inwestycja w każdy litr – płynna jazda, aktywny tempomat i unikanie długich postojów na biegu jałowym obniżają spalanie. Systemy telematyczne planują trasy, omijając korki i prace drogowe, minimalizując puste przebiegi i dostosowując się do stylu jazdy kierowcy.

Dzięki dostępowi do technologii spedytorzy mogą lepiej zarządzać tym procesem i orientować się w sytuacji, jakie stacje są po drodze i którą z nich najkorzystniej wybrać.

– dodaje Tomasz Czyż, Grupa Eurowag.

Różnice między zoptymalizowaną trasą a chaotyczną to 5–7% oszczędności na paliwie – w dużych flotach to miliony rocznie.

Regularny serwis z technologią

Zużycie paliwa zależy od stanu pojazdu – niesprawny termostat, niskie ciśnienie w oponach czy brudne filtry zwiększają spalanie o 10–20%. Telematyka integruje się z TMS, wysyłając przypomnienia o przeglądach i wykrywając awarie wcześnie.

Dbałość o dobry stan techniczny floty to nie tylko kwestia optymalnego spalania oleju napędowego, ale przede wszystkim długotrwałej niezawodności pojazdów.

– podkreśla Tomasz Czyż, Grupa Eurowag.

Automatyczne alerty zapobiegają przestojom, a dane z kart paliwowych pomagają analizować spalanie per pojazd i kierowca.

Technologia kontra koszty

W 2025 roku, z paliwem jako 40% kosztów, przewoźnicy stawiają na integrację TMS, telematyki i kart paliwowych – to nie tylko oszczędności, ale i konkurencyjność. Bez zmian nawyków i technologii floty utoną w rosnącej presji.

Czy przewoźnicy przetrwają bez rewolucji? Planowanie i eco-driving to dziś konieczność, nie luksus.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA