Pusty portfel, brak pieniędzy, puste kieszenie, długi

Strategiczne sektory w finansowym klinczu: handel, produkcja i budownictwo z 22,7 mld zł długu

04.02.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Najnowsze dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy Biura Informacji Kredytowej (BIK) kreślą niepokojący scenariusz dla polskiej gospodarki. Trzy filary PKB – handel, produkcja i budownictwo – skumulowały przeterminowane zadłużenie o wartości blisko 22,7 mld zł. Kwota ta stanowi niemal połowę całkowitego zadłużenia wszystkich firm w Polsce (46,2 mld zł), co drastycznie podnosi ryzyko biznesowe w relacjach z kontrahentami z tych branż.

Finansowy paradoks: Długi rosną, liczba dłużników maleje

W danych za ostatni rok rzuca się w oczy zaskakujące zjawisko: mimo wzrostu ogólnej kwoty zaległości, liczba firm wpisanych do rejestrów dłużników wyraźnie spadła. Oznacza to, że problemy finansowe koncentrują się i pogłębiają w mniejszej grupie podmiotów, które „rolują” coraz większe zobowiązania.

Kluczowe odczyty zadłużenia:

  • Handel: Ponad 9 mld zł (lider zadłużenia), spadek liczby dłużników o 7 tys. podmiotów.
  • Produkcja: 7,6 mld zł (wzrost o 430 mln zł r/r), ubytek 2 tys. niesolidnych firm.
  • Budownictwo: Ponad 6 mld zł (dynamika wzrostu aż 10%), ubytek 3,7 tys. dłużników.

Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor, ostrzega:

Przy niemal 50-cio procentowym udziale tych trzech sektorów w zaległych zobowiązaniach finansowych wszystkich firm należy szczególnie starannie dobierać partnerów biznesowych. Tylko w zeszłym roku odnotowaliśmy ponad 5 mln zapytań o kondycję płatniczą firm.

Handel pod presją kosztów i e-commerce

Sektor handlowy generuje najwyższą wartość długów. Maciej Ptaszyński, Prezes Polskiej Izby Handlowej, wskazuje, że branża działa w kleszczach rosnących kosztów energii, czynszów i logistyki. Niskie marże uniemożliwiają budowanie buforów finansowych, a opóźnianie płatności staje się dla wielu firm jedynym sposobem na utrzymanie bieżącej płynności. Zamrożony kapitał w wolno rotujących zapasach uderza szczególnie mocno w sektor MSP.

Budownictwo: Koncentracja ryzyka i płytki portfel zamówień

W budownictwie zadłużenie wzrosło najmocniej, bo aż o 10%. Eksperci tłumaczą to niedoborem nowych inwestycji infrastrukturalnych oraz spowolnieniem na rynku deweloperskim. Firmy walczą o przetrwanie w przetargach, schodząc z marżami do granicy opłacalności.

Radosław Wojnowski z Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa tłumaczy:

Mamy do czynienia z postępującą koncentracją ryzyka finansowego w mniejszej grupie podmiotów, przede wszystkim średnich i dużych wykonawców. Firmy walczą o każdy przetarg, co w praktyce oznacza 'rolowanie’ zobowiązań lub opóźnianie płatności w łańcuchu dostaw.

Przemysł: Start w 2026 rok z nutą optymizmu

Mimo zadłużenia na poziomie 7,6 mld zł, sektor produkcyjny wykazuje oznaki ożywienia. Produkcja sprzedana przemysłu w grudniu 2025 roku wzrosła o 7,3% r/r, co daje solidną bazę na rok 2026. Niemniej, branża stoi przed potężnymi wyzwaniami: koniecznością dekarbonizacji oraz rosnącą presją płacową.

Dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor, podsumowuje:

Handel, budownictwo i produkcja mają około 40 kilku procentowy udział w wartości PKB, czyli ich udział w zaległościach ma częściowo charakter strukturalny. Optymistyczne jest to, że spada liczba przedsiębiorców z zaległościami – część spłaca długi, choć u pozostałych trudności się pogłębiają.

Sytuacja ta wymusza na przedsiębiorcach rygorystyczną dyscyplinę finansową. Weryfikacja kontrahenta przed podpisaniem kontraktu przestaje być opcją, a staje się warunkiem przetrwania w 2026 roku.

Źródło: Raport BIG InfoMonitor

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA