Przystanek autobusowy w Niemczech

Niemcom grozi totalny paraliż. W poniedziałek w całym kraju ruszą strajki w transporcie publicznym

30.01.2026
Redakcja
Czas czytania: < 1 minuta

Pasażerowie w niemal całych Niemczech muszą przygotować się na potężne utrudnienia w lokalnym transporcie publicznym. Związek zawodowy Verdi wezwał do przeprowadzenia strajków ostrzegawczych w poniedziałek, 2 lutego 2026 roku. Akcja protestacyjna obejmie przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej w prawie wszystkich krajach związkowych, co w praktyce oznacza unieruchomienie autobusów, tramwajów oraz metra w większości niemieckich metropolii.

Presja na pracodawców

Decyzja o ogólnokrajowym strajku to element strategii związku Verdi, który dąży do zwiększenia presji na komunalne związki pracodawców w trwającym sporze zbiorowym. Według obecnych informacji, jedynym landem, który na razie nie został objęty akcją, jest Dolna Saksonia. Niepewna pozostaje sytuacja w Hamburgu – dzisiaj, 30 stycznia, zapadną ostateczne decyzje dotyczące udziału firmy HHA, kluczowego operatora metra i autobusów w tym mieście.

Walka o czas pracy i regenerację

Głównym punktem zapalnym w negocjacjach nie są jedynie podwyżki płac, ale przede wszystkim drastyczna poprawa warunków pracy. Związek Verdi argumentuje, że obecny system jest zbyt obciążający dla personelu, co prowadzi do rotacji kadr i obniżenia bezpieczeństwa.

Główne żądania związku Verdi:

  • Skrócenie tygodniowego wymiaru czasu pracy.
  • Redukcja długości zmian oraz wydłużenie obowiązkowych okresów odpoczynku.
  • Podniesienie dodatków za pracę w godzinach nocnych oraz w weekendy.
  • W wybranych landach (m.in. Bawaria, Brandenburgia, Turyngia) – bezpośrednie podwyżki wynagrodzeń.

Skala protestu: 100 tysięcy pracowników

Akcja ma bezprecedensowy zasięg, dotykając niemal 150 miejskich i powiatowych przedsiębiorstw transportowych. Szacuje się, że w protest zaangażowanych jest około 100 tysięcy pracowników, w tym kadry obsługujące kluczowe węzły w Berlinie, Hamburgu i Bremie.

Pracodawcy ostrzegają, że spełnienie wszystkich postulatów płacowych i czasowych może doprowadzić do konieczności podniesienia cen biletów lub ograniczenia liczby kursów w mniej rentownych godzinach. Z kolei związkowcy podkreślają, że bez poprawy warunków pracy branży grozi zapaść kadrowa, która w dłuższej perspektywie i tak doprowadzi do paraliżu komunikacji.

Źródło: DW

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA