Pojazdy ciężarowe zaparkowane na placu widzianym z góry.

Kryzys kadrowy w transporcie. Coraz trudniej o kierowców ciężarówek

29.01.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Branża transportowa w Europie mierzy się z historycznym niedoborem kadr. Według najnowszego raportu rynkowego Eurowag „Transforming Transportation in 2026”, w samej Unii Europejskiej brakuje niemal pół miliona kierowców zawodowych. Problem ten stał się główną barierą rozwojową dla firm z Polski, Czech, Rumunii czy Hiszpanii, zmuszając przewoźników do porzucenia tradycyjnych metod rekrutacji na rzecz zaawansowanych programów szkoleniowych i nowoczesnych technologii.

Własne szkoły i zagraniczne rekrutacje

Wielu przewoźników przestało czekać na gotowych pracowników i zaczęło ich „produkować” samodzielnie. Polska firma Elmex stworzyła międzynarodowy program z własną agencją rekrutacyjną i siecią ośrodków szkoleniowych, przygotowując kierowców m.in. z krajów azjatyckich. Z kolei węgierski Domino Trans, przy wsparciu Narodowego Funduszu Zatrudnienia, uruchomił program dla młodych osób z kategorią B, oferując im ścieżkę awansu na ciężkie zestawy (C+E).

Zupełnie inne podejście prezentuje czeska firma Diplo. Jej współwłaściciel, Michal Bubeník, uważa, że kluczem nie jest intensywna rekrutacja, lecz retencja:

Osoby, które do nas dołączają, zazwyczaj zostają na dłużej. Staramy się tworzyć warunki uczciwe i przewidywalne, bez ciągłego zaskakiwania pracowników kolejnymi zmianami. Dzięki jasno określonym zasadom w mniejszym stopniu odczuwamy problemy z brakiem kadry.

Praca bliżej domu zamiast „życia w kabinie”

Jednym z najsilniejszych argumentów w walce o pracownika staje się zmiana systemu pracy. Hiszpańska spółka Barquín y Otxoa zreorganizowała swoje trasy tak, aby 90 proc. kierowców mogło każdą noc spędzać we własnym domu. W branży, w której dotychczas standardem były wielodniowe rozłąki z rodziną, takie podejście drastycznie zwiększa atrakcyjność zawodu, szczególnie dla młodszego pokolenia.

Telematyka i AI: asystent zamiast nadzorcy

Nowoczesne technologie przestały służyć wyłącznie kontroli lokalizacji. Dziś systemy telematyczne, takie jak GBox od Eurowag, są traktowane jako narzędzia wspierające kierowcę. Pomagają one optymalizować trasy w czasie rzeczywistym, uwzględniając korki i czas pracy, co redukuje stres i zmęczenie.

Słowacka firma TOPNAD oraz portugalska TRANSMARSIL idą o krok dalej, wdrażając sztuczną inteligencję (AI) do planowania najbardziej efektywnych tras powrotnych. Automatyczna analiza stylu jazdy pozwala na obiektywną ocenę pracowników i premiowanie tych, którzy jeżdżą bezpiecznie i ekonomicznie.

Biznesowy rachunek korzyści

Stabilny zespół to nie tylko spokój operacyjny, ale i konkretne oszczędności. Doświadczony kierowca generuje mniej szkód, rzadziej spóźnia się z dostawami i spala mniej paliwa. Radosław Tatarski, Country Manager Eurowagu w Polsce, zauważa:

Wskaźnik wakatów w polskim sektorze TSL osiągnął najwyższy poziom w historii – jest o 44 proc. wyższy od średniej dla wszystkich branż. To sygnał, że firmy muszą dbać o wizerunek atrakcyjnego pracodawcy, oferując nie tylko pieniądze, ale bezpieczne warunki pracy i nowoczesne narzędzia komunikacji.

Raport Eurowag wyraźnie pokazuje, że w 2026 roku transport drogowy stoi przed koniecznością całkowitej transformacji cyfrowej i kulturowej. Firmy, które nie zainwestują w technologię i dobrostan pracownika, mogą nie przetrwać rosnącej presji kosztowej.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA