ai w firmie

Koniec ery zachwytu? AI w firmach zderza się z rzeczywistością

04.02.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Gospodarczy entuzjazm wokół sztucznej inteligencji brutalnie zderza się z arkuszami kalkulacyjnymi. Choć globalne nakłady na generatywną AI (GenAI) przekroczyły już 40 miliardów dolarów, najnowsze analizy wskazują na dramatyczną lukę między deklaracjami a realnym zyskiem. W Polsce sytuacja jest jeszcze bardziej specyficzna – większość firm nie zamierza wdrażać algorytmów, dopóki nie zostanie do tego zmuszona, a eksperci ostrzegają, że obecne narzędzia są „mało wiarygodne” dla poważnego biznesu.

Statystyczna fasada i polska ostrożność

Dane Eurostatu za 2025 rok sugerują dynamiczny postęp (wzrost z 13% do 20% firm w UE korzystających z AI), jednak polskie przedsiębiorstwa pozostają w ogonie Europy. Zaledwie 8,36% rodzimych firm deklaruje użycie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, co plasuje nas niemal na samym końcu unijnej stawki.

Raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) obnaża sceptycyzm zarządów:

Zdecydowana większość podmiotów w Polsce nie chce wdrażać sztucznej inteligencji, dopóki nie będzie to konieczne – wskazało tak aż 77 proc. firm, które nie korzystają z AI.

Wdrażanie technologii w Polsce ma często charakter oddolny i partyzancki – pracownicy sami sięgają po darmowe narzędzia, podczas gdy na poziomie strategii zarządy wciąż obawiają się kosztów i braku specjalistów.

Raport MIT: 95% pilotaży bez zysku

Szokujące dane przynosi badanie projektu NANDA z uczelni MIT. Analiza ponad 300 projektów wykazuje, że zaledwie 5% wdrożeń GenAI generuje milionową wartość. Reszta to kosztowne eksperymenty, które nie mają mierzalnego wpływu na wynik finansowy (P&L).

Prof. dr hab. Wojciech Czakon z Uniwersytetu Jagiellońskiego bez ogródek ocenia aktualny stan technologii:

Sztuczna inteligencja właściwie nie ma dziś żadnych dokonań. Fascynacja trwa bez względu na to i powoli zaczyna się pojawiać świadomość wśród użytkowników i częściowo wśród inwestorów, że nadzieje pokładane w tej technologii były może nie nadmierne, ale na pewno przedwczesne.

Pułapka „taniego agenta”

Menedżerowie, skuszeni wizją cięcia kosztów pracowniczych, próbują zastępować etaty agentami AI. Jednak technologia, która kosztuje 150 zł miesięcznie, rzadko okazuje się ekwiwalentem kompetentnego pracownika. W sferze zadań złożonych i długofalowych ludzie wciąż dominują nad algorytmami w stosunku 9 do 1.

Prof. Czakon wskazuje na krytyczny problem wiarygodności:

Gdyby ocenić modele językowe okiem akademika, to są po prostu słabe. Nie jestem pewien, czy ktokolwiek z nas chciałby się znaleźć w środku zawieruchy na dużym lotnisku, w którym to sztuczna inteligencja, a nie człowiek, kieruje ruchem zastępczym.

Odpowiedzialność: wielki znak zapytania

Głównym hamulcem transformacji nie jest już brak procesorów, ale brak jasnych zasad odpowiedzialności. Unijny AI Act wprowadza rygory, które zmuszają firmy do ostrożności – nikt nie chce ryzykować sankcji za błąd algorytmu w procedurach medycznych czy finansowych.

Dopóki nie znajdziemy jako społeczeństwo odpowiedzi na pytanie, kto jest odpowiedzialny za jej efekty i błędy, póty wdrożenia będą szły wolniej, niż byśmy chcieli

– podsumowuje prof. Czakon.

Źródło: Newseria

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA