A miało być tak pięknie. To narzędzie obnaża smutną prawdę o obiecywanych luksusowych osiedlach
Narzędzie „Antirender” niszczy marzenia? Nowy algorytm udostępniony w sieci pozwala polskim klientom deweloperów zobaczyć, jak ich „luksusowe osiedla” będą wyglądały w rzeczywistości, np. w deszczowy listopadowy dzień, obnażając triki wizualne stosowane w prospektach sprzedażowych.
Polski internet obiegły zdjęcia, które dla wielu przyszłych mieszkańców nowych inwestycji mogą stać się zimnym prysznicem. Wszystko za sprawą algorytmu Antirender, który w ciągu ostatnich kilku dni zyskał ogromną popularność wśród osób planujących zakup nieruchomości. Narzędzie to, oparte na zaawansowanej sztucznej inteligencji, pozwala „odczarować” deweloperskie wizualizacje i pokazać, jak budynki będą wyglądały w rzeczywistości – bez retuszu i słonecznych filtrów.
Koniec ery „wiecznego lata” w wizualizacjach
Deweloperzy od lat stosują te same triki: na wizualizacjach osiedli zawsze panuje czerwiec, słońce świeci pod idealnym kątem, a drzewa – które w rzeczywistości są sadzonkami – przypominają stuletnie dęby. Antirender odwraca ten proces. Użytkownik wrzuca grafikę z prospektu, a algorytm generuje obraz tego samego miejsca w warunkach typowych dla polskiego klimatu, np. w deszczowy, szary listopadowy dzień.
Efekt jest piorunujący. Zamiast soczystej zieleni widzimy błoto na nieutwardzonych jeszcze drogach, zamiast błękitnego nieba – niski, ołowiany smog, a luksusowe elewacje, które na renderach wydawały się świetliste, w nowym świetle ujawniają zacieki i surowość betonu. Algorytm bierze pod uwagę nie tylko oświetlenie, ale także realne odległości między blokami (tzw. „patodeweloperkę”), które na szerokokątnych ujęciach marketingowych wydają się znacznie większe.
Technologia w służbie świadomego klienta
Narzędzie wykorzystuje modele AI (podobne do Google Nano Banana), które zostały wytrenowane na tysiącach zdjęć realnych polskich osiedli oddanych do użytku w ostatnich latach. Dzięki temu potrafi z dużą precyzją przewidzieć, jak materiały użyte na elewacji będą reagować na wilgoć i brak słońca.
Eksperci rynku nieruchomości przyznają, że Antirender to przełom w walce o transparentność. W świecie, gdzie wizualizacje są jedynie „artystyczną wizją”, klient zyskuje potężne narzędzie weryfikacji. Jak zauważają komentatorzy, to wręcz ujmujące w swojej brzydocie doświadczenie, które pozwala uniknąć rozczarowania, gdy po dwóch latach oczekiwania na klucze okazuje się, że wymarzony dom wygląda zupełnie inaczej niż w katalogu.
To narzędzie niszczy marzenia o pięknych osiedlach, ale w zamian daje coś cenniejszego – prawdę. Dzięki AI kupujący mogą się bronić przed trikami, które mają ukryć brak infrastruktury czy zbyt gęstą zabudowę.
Źródło: Spider’s Web










