Zwrot w kryzysie naftowym. Waszyngton i Teheran o krok od przełomowego porozumienia

29.05.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Wojna na Bliskim Wschodzie, która w ostatnich miesiącach sparaliżowała globalne rynki energetyczne i doprowadziła do drastycznego wzrostu cen surowców, może dobiec końca. Jak donosi stacja BBC, Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły wstępne ramy porozumienia pokojowego. Informacje o wypracowaniu memorandum potwierdził wiceprezydent USA JD Vance, który zastrzegł jednak, że negocjatorzy wciąż szlifują ostatnie punkty sporne. Informacja ta wywołała natychmiastową reakcję na rynkach paliwowych, dając nadzieję na trwałe odblokowanie kluczowej dla światowego handlu Cieśniny Ormuz.

Zawieszenie broni i wolny handel w cieśninie Ormuz

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez wysokich rangą urzędników w Waszyngtonie, wypracowany szkielet porozumienia zakłada przede wszystkim przedłużenie dotychczasowego, niezwykle kruchego rozejmu o kolejne 60 dni. Czas ten miałby zostać wykorzystany na uruchomienie szeroko zakrojonych negocjacji dotyczących przyszłości irańskiego programu nuklearnego.

Najważniejszym elementem umowy z perspektywy globalnej gospodarki jest jednak pełne przywrócenie swobody żeglugi:

— Koniec blokady morskiej: Stany Zjednoczone zobowiązały się do całkowitego zniesienia blokady morskiej irańskich portów i przywrócenia ruchu cywilnego w regionie.

— Rozminowanie szlaku: Teheran otrzymałby 30 dni na usunięcie min morskich z wąskiego gardła transportowego, jakim jest Cieśnina Ormuz, co ma zagwarantować „nieograniczony” transport surowców.

— Powrót irańskiej ropy: W zamian za ustępstwa, Waszyngton wyda specjalne zwolnienia z sankcji (tzw. sanction waivers), umożliwiając Iranowi natychmiastowe wznowienie oficjalnej sprzedaży ropy naftowej na rynkach światowych.

Przez Cieśninę Ormuz przepływa normalnie aż jedna piąta światowego wolumenu skroplonego gazu ziemnego (LNG) oraz ropy naftowej. Jej dotychczasowe zablokowanie wywołało potężny kryzys energetyczny, uderzając rykoszetem m.in. w europejski sektor rolny i przemysłowy.

Konflikt o wzbogacanie uranu. Trump analizuje dokument

Mimo ogromnego postępu, ostateczny sukces dyplomatyczny wciąż wisi na włosku. Wiceprezydent JD Vance, pytany w Waszyngtonie przez korespondentów BBC o to, czy Donald Trump jest gotowy do złożenia podpisu, tonował nastroje.

Wiceprezydent USA szczegółowo opisał zaawansowanie rozmów:

Negocjatorzy cały czas spierają się o kilka punktów językowych w tekście dokumentu, w tym o kwestię wzbogacania uranu. Nie dotarliśmy jeszcze do końca, ale jesteśmy bardzo blisko i zamierzamy nad tym nadal pracować.

— oświadczył wiceprezydent USA JD Vance, dodając optymistycznie, że Biały Dom wierzy w „dobrą wiarę” irańskich partnerów.

Główną kością niezgody pozostaje amerykańskie żądanie, by Iran całkowicie zaprzestał produkcji wysoko wzbogaconego uranu i zutylizował swoje dotychczasowe zapasy, które mogą posłużyć do budowy broni jądrowej. Teheran niezmiennie twierdzi, że jego program ma charakter wyłącznie pokojowy. Według doniesień portalu Axios, prezydent Donald Trump został już szczegółowo zaznajomiony z propozycją ugody, jednak dał sobie kilka dni na jej przeanalizowanie i podjęcie suwerennej decyzji.

Wojna nerwów i kruchy rozejm pod ostrzałem

Administracja Trumpa znajduje się pod potężną presją polityczną. Szybkiego zakończenia wojny domagają się zarówno sojusznicy USA z rejonu Zatoki Perskiej, jak i opozycyjni Demokraci oraz część Republikanów w Kongresie, zaniepokojonych kosztami i długością konfliktu. Amerykańscy urzędnicy lojalnie ostrzegają jednak, że jeśli Teheran zerwie negocjacje, na stole wciąż pozostaje „Opcja B”, czyli natychmiastowy powrót do pełnoskalowych operacji bojowych.

O tym, jak płynna i niebezpieczna jest sytuacja na Bliskim Wschodzie, świadczą wydarzenia z ostatnich godzin, gdy obie strony oskarżyły się o łamanie obowiązującego od 8 kwietnia zawieszenia broni:

— Ataki na bazy: Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił, że zaatakował amerykańską bazę wojskową w regionie, co miało być odwetem za nocne naloty USA na południowy Iran.

— Wojna informacyjna: Państwowe media w Teheranie obwieściły zestrzelenie amerykańskiego statku powietrznego. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) kategorycznie zdementowało te doniesienia, zapewniając, że żaden amerykański samolot ani dron nie został trafiony.

Sekretarz Skarbu Scott Bessent, pytany o ewentualne plany powojennej odbudowy Iranu finansowanej przez Zachód, uciął spekulacje stwierdzeniem, że najpierw trzeba wywalczyć pokój, zanim zacznie się planować rzeczywistość po drugiej stronie konfliktu.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA