Dentysta z pacjentem, w tle polskie banknoty.

Zła wiadomość dla tysięcy pacjentów. Ceny u dentystów wzrosły o 9 proc. r/r – a ma być jeszcze gorzej

01.04.2025
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

W lutym 2025 roku ceny usług stomatologicznych wzrosły o 9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Dla porównania, rok wcześniej, w lutym 2024 roku, wzrost ten wyniósł 10,4 proc. Tendencja wzrostowa utrzymuje się, choć dynamika nieco osłabła. W styczniu bieżącego roku skok cen w ujęciu rocznym osiągnął 8,6 proc., podczas gdy w styczniu 2024 roku było to 10,3 proc. GUS w swoich analizach uwzględnia najpopularniejsze usługi stomatologiczne, takie jak usunięcie zęba ze znieczuleniem, założenie korony z porcelany, usuwanie kamienia nazębnego czy zaplombowanie zęba bez leczenia kanałowego, monitorując zmiany cen zarówno w przychodniach publicznych, jak i prywatnych.

Jest źle, będzie gorzej

Wzrost cen usług stomatologicznych przełożył się na ogólny wskaźnik inflacji, podnosząc go w lutym 2025 roku o 0,08 punktu procentowego. Eksperci zwracają jednak uwagę, że sytuacja może się zaostrzyć. Dr n. med. Piotr Przybylski z kliniki Implant Medical w Gnieźnie przewiduje powrót do dwucyfrowego wzrostu cen jeszcze w pierwszej połowie tego roku.

Tego typu scenariusz zapowiadałem już kilka miesięcy temu. Ceny cały czas idą w górę. Warto też dodać, że z poprzednio publikowanych danych GUS wynikało, iż ceny usług stomatologicznych w całym 2024 roku wzrosły średnio o 8,9 proc. w porównaniu z 2023 rokiem. Już teraz widać więc, że tendencja dynamiki wzrostu cen w tej kwestii może być w tym roku nieco wyższa. Pacjenci z niepokojem patrzą na sytuację i zdarza się, że muszą ograniczać zakres leczenia

– podkreśla dr Przybylski.

W porównaniu z innymi usługami związanymi ze zdrowiem, stomatologia drożeje szybciej. Jak wskazuje Ewa Adach-Stankiewicz, Dyrektor Departamentu Handlu i Usług w GUS, w lutym 2025 roku ceny wszystkich towarów i usług zdrowotnych wzrosły o 5,4 proc. rok do roku, podczas gdy przed rokiem wzrost ten wyniósł 4,5 proc.

Analizując podniesienie cen usług stomatologicznych rdr. o 9 proc., warto dokonać porównania do wzrostu cen dla wszystkich towarów i usług związanych ze zdrowiem. W lutym 2025 roku zwiększyły się znacznie mniej, bo o 5,4 proc. Natomiast przed rokiem wzrost w tym zakresie wyniósł 4,5 proc., czyli był niższy – opisuje Adach-Stankiewicz. Dodaje, że w lutym wzrost cen usług zdrowotnych ogółem podniósł inflację o 0,31 punktu procentowego. Wśród drożejących usług wyróżniają się szczególnie usługi szpitalne, które podrożały o 9,4 proc., podczas gdy usługi lekarskie wzrosły o 8,3 proc., a wyroby farmaceutyczne i sprzęt terapeutyczny

– odpowiednio o 3,6 proc. i 1,6 proc.

Dlaczego ceny rosną?

Rosnące koszty prowadzenia gabinetów stomatologicznych to jeden z kluczowych czynników napędzających podwyżki. Dr Przybylski zwraca uwagę na drożejące materiały, utylizację odpadów medycznych oraz opłaty za energię elektryczną i gaz.

Warto dodać, że w zeszłym roku ogólny wzrost cen ww. komponentów był dwucyfrowy rdr. W I kwartale tego roku niewiele się zmieniło. Widać więc, że jest różnica pomiędzy wzrostem cen usług stomatologów a rosnącymi kosztami ww. komponentów. Wynika z niej to, że dentyści wstrzymują się z kompensowaniem ponoszonych wydatków. I gdyby nie to, w gabinetach byłoby jeszcze drożej niż obecnie

– wyjaśnia ekspert.

Z danych GUS wynika również, że w 2025 roku przeciętne gospodarstwo domowe przeznaczyło na usługi stomatologiczne 0,85 proc. swojego budżetu, wobec 0,57 proc. w 2024 roku. Udział wydatków na zdrowie ogółem wzrósł z 5,36 proc. do 5,82 proc. Dr Przybylski nie wiąże tego jednak ze zmianą nawyków Polaków.

Polacy robią z reguły to co zawsze, czyli idą do dentysty dopiero wtedy, gdy zaczyna się dziać coś niepokojącego, czyli doskwiera ostry ból. Natomiast odnosząc się jeszcze do tych danych, uważam, że tutaj raczej zadziałał czynnik samego wzrostu cen, który stricte dotknął pacjentów. I stąd ten wyżej wymieniony wzrost

– tłumaczy.

Ekspert wyraża jednak zaniepokojenie niskim udziałem wydatków na stomatologię w budżetach domowych, wskazując na brak edukacji i niewystarczające dochody Polaków jako główne przyczyny.

Po pierwsze, Polakom wciąż brakuje edukacji, przez co nie widzą oni większej potrzeby przeznaczania wyższych nakładów na tego typu usługi. Drugi powód jest taki, że jako społeczeństwo zbyt mało zarabiamy, aby leczyć się tylko prywatnie. To jest dość poważny problem, z którym stomatologia zmaga się właściwie od wielu lat. Państwo już dawno „zepchnęło” usługi stomatologiczne do sektora prywatnego, a to niestety jest duży problem dla pacjentów, często nie do przeskoczenia od strony finansowej

– podsumowuje dr Przybylski. Nieleczone problemy stomatologiczne mogą prowadzić do poważnych chorób, w tym nowotworów, co dodatkowo podkreśla społeczny wymiar tego zjawiska.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA