Zatory płatnicze uderzają w zaplecze biznesu. Branża outsourcingowa zalega na niemal 238 mln zł
Outsourcing, który miał odciążać polskie przedsiębiorstwa i obniżać ich koszty stałe, sam ugina się pod ciężarem narastających zaległości finansowych. Z najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów (KRD) wynika, że podmioty zajmujące się sprzątaniem, ochroną, obsługą biur, call center oraz agencje pracy tymczasowej zgromadziły blisko 238 mln zł nieuregulowanych zobowiązań. W ciągu ostatnich trzech lat zadłużenie tego sektora wzrosło aż o jedną trzecią, co stanowi bezpośrednią konsekwencję rosnących kosztów pracy i zatorów płatniczych w całej gospodarce.
Rosnące koszty i presja płynnościowa
Analiza bazy KRD wskazuje, że w rejestrze figuruje obecnie niemal 8 tys. firm outsourcingowych – o ponad 200 więcej niż rok wcześniej. Łączna kwota nieuregulowanych długów sięga dokładnie 237,9 mln zł. Choć średnie zadłużenie przypadające na jedną firmę nieznacznie spadło i wynosi obecnie 30 tys. zł, to w ujęciu trzyletnim długi branży wzrosły z poziomu 176,9 mln zł, czyli o blisko 61 mln zł.
Swoistość usług wspierających biznes polega na braku marginesu błędu finansowego – wydatki na pensje czy sprzęt muszą być ponoszone na bieżąco, podczas gdy opłaty od kontrahentów spływają z opóźnieniem.
Adam Łącki wskazuje na kluczowe przyczyny podatności tej branży na zatory finansowe:
W outsourcingu koszty pojawiają się wcześniej niż pieniądze od klienta. Firma sprzątająca musi kupić środki czystości i zapewnić ludzi do pracy, ochrona obsadzić posterunki, agencja pracy wypłacić wynagrodzenia, a call center utrzymać zespół i systemy. Choć są to różne usługi, mają jeden wspólny mianownik: duży udział kosztów osobowych i konieczność działania bez przerwy. Dlatego nawet krótkie opóźnienie w płatności może szybko zachwiać płynnością i przełożyć się na zaległości wobec kolejnych kontrahentów. Outsourcing jest tak mocno włączony w codzienne funkcjonowanie firm, że problemy jednej szybko przenoszą się na następne.
— powiedział Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.
Geograficznie długi koncentrują się w największych ośrodkach gospodarczych kraju. Liderem pod względem zaległości jest województwo mazowieckie z kwotą 67,6 mln zł, a za nim plasują się Śląsk (27,5 mln zł) oraz Dolny Śląsk (24,7 mln zł). Pod względem struktury prawnej 44 proc. nieuregulowanych płatności przypada na jednoosobowe działalności gospodarcze (105,5 mln zł długu), natomiast 4,1 tys. spółek odpowiada za pozostałe 132,4 mln zł. Sektor najwięcej środków winien jest bankom, firmom faktoringowym i leasingowym – łączna kwota zobowiązań wobec instytucji finansowych wynosi 153,5 mln zł.
Usługi czystości i ochrona na skraju rentowności
Największy udział w całkowitej kwocie zadłużenia analizowanego sektora mają firmy sprzątające oraz zajmujące się utrzymaniem terenów zielonych. Ich nieuregulowane płatności przekroczyły 104,2 mln zł, co stanowi 44 proc. całego długu branży. Problemy tego segmentu wynikają z presji kosztowej – silna konkurencja w przetargach wymuszała niskie stawki, które przy dynamicznym wzroście płacy minimalnej (4806 zł brutto od stycznia 2026 r.) drastycznie ścinają marże.
Podobne wyzwania dotykają branżę ochrony, której przeterminowane zobowiązania wynoszą 19,2 mln zł. Sektor zatrudniający około 300 tys. osób zmaga się z równoległym wzrostem kosztów osobowych oraz koniecznością ciągłych inwestycji w nowoczesne technologie, takie jak monitoring oparty na sztucznej inteligencji, analityka predykcyjna czy drony.
Emanuel Nowak zwraca uwagę na błędy popełniane przy zawieraniu umów:
W branżach usługowych problem z płatnościami bardzo często zaczyna się od kontraktu, który na mocno konkurencyjnym rynku jest zbyt tani, nie uwzględnia wzrostu kosztów lub przewiduje zbyt długi termin płatności. Firma przez pewien czas obsługuje klienta, licząc, że uda się to nadrobić, ale zobowiązania wobec pracowników, ZUS, dostawców czy raty leasingowe trzeba regulować na bieżąco. Jeśli dodatkowo kontrahent płaci po terminie, przedsiębiorca zaczyna kredytować jego działalność pieniędzmi z własnego biznesu.
— wyjaśnił Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.
Swoje problemy mają także agencje zatrudnienia oraz firmy rekrutacyjne, których długi sięgają 71,2 mln zł przy średniej zaległości na poziomie 33,9 tys. zł. Z kolei firmy obsługujące biura oraz call center mają do spłacenia 43,3 mln zł.
Efekt domina w polskim biznesie
Trudności finansowe outsourcingu są w dużej mierze efektem naczyń połączonych. Sektor sam czeka na 53 mln zł nieuregulowanych należności od swoich klientów. Największymi dłużnikami firm usługowych są branża budowlana (11,7 mln zł zaległości), przetwórstwo przemysłowe (10,1 mln zł) oraz handel (7 mln zł).
Sandra Czerwińska podsumowuje mechanizm powstawania zatorów w gospodarce:
To pokazuje, jak szeroko outsourcing jest powiązany z innymi częściami gospodarki. Sprzątanie, ochrona, obsługa biurowa czy praca tymczasowa to usługi kupowane przez firmy z wielu sektorów. Jeśli kontrahenci z budownictwa, przemysłu, handlu czy transportu płacą z opóźnieniem, skutki odczuwają wykonawcy usług wspierających. Z badania „Rzetelność w biznesie”, przeprowadzonego na zlecenie Rzetelnej Firmy, wynika, że 49 procent firm z sektora MŚP choć raz zapłaciło kontrahentowi po terminie, a 36 procent przedsiębiorców uważa, że brak płatności od klienta może usprawiedliwiać wstrzymanie własnej zapłaty. Jedna zaległa faktura może więc uruchomić kolejną, szczególnie tam, gdzie koszty pracy i bieżącej obsługi trzeba ponieść natychmiast.
— wskazała Sandra Czerwińska, ekspertka Rzetelnej Firmy.
Źródło: Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej









