Wyraźny spadek zadłużenia Polaków w Krajowym Rejestrze Długów
Oficjalne podsumowanie Krajowego Rejestru Długów na koniec pierwszego kwartału 2026 roku przynosi wyraźne sygnały poprawy kondycji finansowej polskich gospodarstw domowych. Liczba zarejestrowanych dłużników zmniejszyła się o 7 procent w ujęciu rocznym, a łączna kwota zaległości spadła o blisko 9 procent. Eksperci wskazują, że pozytywne zmiany w statystykach to efekt stabilizacji na rynku pracy, wzrostu realnych wynagrodzeń oraz coraz powszechniejszego zawierania ugód i restrukturyzacji zobowiązań przez osoby zadłużone.
Najważniejsze:
- Na koniec pierwszego kwartału 2026 roku w rejestrze widniało 1,898 miliona osób, co oznacza spadek z poziomu 2,041 miliona rok wcześniej.
- Całkowite zadłużenie konsumentów zmalało o 8,7 procent, osiągając poziom 40,408 miliarda złotych w porównaniu do 44,264 miliarda złotych w marcu ubiegłego roku.
- Średnie zadłużenie przypadające na jednego dłużnika wyniosło 21 286 złotych, czyli o ponad 400 złotych mniej niż przed rokiem.
- Przeciętny statystyczny dłużnik zalegał ze spłatą swoich zobowiązań przez 1051 dni, co oznacza skrócenie czasu trwania zaległości o ponad 260 dni.
Rosnące pensje i stabilny rynek pracy czyszczą rejestry
Notowane w ujęciu rocznym spadki zarówno liczby dłużników, jak i wolumenu niespłaconych zobowiązań nie są dziełem przypadku. Wynikają bezpośrednio z korzystnych warunków makroekonomicznych, które pozwoliły Polakom na skuteczniejsze regulowanie zaległości. Szybszy od inflacji wzrost nominalnych wynagrodzeń przy jednoczesnym niskim poziomie bezrobocia zwiększył przestrzeń w domowych budżetach na spłatę starych długów.
Istotnym czynnikiem wpływającym na szybsze tempo spadku ogólnej kwoty zadłużenia niż samej liczby dłużników jest zmiana podejścia do problemu finansowego. Zamiast biernego unikania kontaktu z wierzycielami, konsumenci chętniej sięgają po narzędzia prawne, takie jak ugody, oficjalne restrukturyzacje oraz upadłość konsumencka. Zjawiska te pozytywnie wpływają na uwalnianie Polaków z pętli zadłużenia, co potwierdza radca prawny i doradca restrukturyzacyjny Adrian Parol:
Ten spadek rdr. należy ocenić jako wyraźnie pozytywną zmianę i nie można go uznać za przypadkowe wahanie statystyczne. W mojej opinii, na poprawę mogło wpłynąć kilka czynników. Przede wszystkim w ostatnich kwartałach obserwowaliśmy stabilizację na rynku pracy. Bezrobocie pozostało relatywnie niskie, a wynagrodzenia nominalnie rosły szybciej niż inflacja, co poprawiło możliwości regulowania bieżących zobowiązań przez gospodarstwa domowe.
— wskazuje Adrian Parol, analizując przyczyny rynkowe, które doprowadziły do poprawy ogólnych wskaźników płatniczych.
Rekordowe kwoty i problem dłużników bez adresu
Analiza struktury geograficznej wykazuje spadek zaległości w niemal wszystkich województwach. Jedynym segmentem, w którym odnotowano wyraźny wzrost długu – z poziomu 783,485 miliona złotych do 878,134 miliona złotych – są osoby bez przypisanego adresu administracyjnego. Stanowi to duże utrudnienie dla firm windykacyjnych, ponieważ brak aktualnych danych drastycznie wydłuża procedury prawne oraz generuje dodatkowe koszty dochodzenia roszczeń.
Zaskakujące dane przynosi także pozycja ogólnokrajowego rekordzisty. Pod koniec marca 2026 roku największe jednostkowe zadłużenie należało do mieszkańca województwa pomorskiego i wyniosło 75,670 miliona złotych. Co ciekawe, kwota ta jest drastycznie niższa od rekordu z ubiegłego roku, kiedy to dłużnik z województwa podkarpackiego zalegał na kwotę aż 264,267 miliona złotych.
Tak ekstremalne kwoty nie odzwierciedlają jednak sytuacji zwykłych konsumentów, na co szczególną uwagę zwraca Adrian Parol:
Zadłużenie przekraczające 75 mln zł, a tym bardziej ponad 260 mln zł, nie jest typowe dla przeciętnego konsumenta, czyli tzw. osoby fizycznej. Najczęściej mamy do czynienia z osobami, które prowadziły działalność gospodarczą, odpowiadają za zobowiązania związane z biznesem, były poręczycielami kredytów lub uczestniczyły w bardzo skomplikowanych procesach gospodarczych zakończonych niepowodzeniem.
— tłumaczy Adrian Parol, zaznaczając, że odzyskanie tak gigantycznych sum bez głębokiej restrukturyzacji lub przymusowej sprzedaży majątku jest w realiach gospodarczych praktycznie niewykonalne.
Mimo ogólnej poprawy sytuacji, eksperci studzą nadmierny optymizm. Kwota przeciętnego długu wciąż przekracza 21 tysięcy złotych, co dla osoby zarabiającej średnią krajową stanowi równowartość kilku miesięcznych pensji netto i jest poważnym obciążeniem finansowym.
Sytuację tę komentuje Łukasz Goszczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny z kancelarii prawa gospodarczego GKPG:
W okresie wysokiej inflacji wiele rodzin ograniczało wydatki i bardziej świadomie zarządzało domowym budżetem. Jednocześnie kwota przekraczająca 21 tys. zł nadal stanowi znaczące obciążenie dla przeciętnego gospodarstwa domowego. Dla osoby osiągającej średnie wynagrodzenie netto oznacza to równowartość kilku miesięcznych pensji.
— podsumowuje Łukasz Goszczyński, wskazując, że choć średni czas zalegania ze spłatą skrócił się do niespełna 3 lat (1051 dni), to z punktu widzenia płynności finansowej wierzycieli wciąż pozostaje to okres zbyt długi.
Ile wynosiło łączne zadłużenie Polaków w KRD na koniec I kwartału 2026 roku?
Całkowita kwota zadłużenia osób zarejestrowanych w Krajowym Rejestrze Długów wyniosła 40,408 miliarda złotych. W porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, kiedy wynosiła ona 44,264 miliarda złotych, odnotowano spadek o 8,7 procent.
Skąd bierze się wzrost zadłużenia wśród osób bez określonego adresu?
Wzrost zadłużenia w tej grupie do poziomu ponad 878 milionów złotych wynika ze specyfiki windykacyjnej. Brak aktualnych danych adresowych w bazach rejestru drastycznie ogranicza możliwości bezpośredniego kontaktu, poważnie wydłuża procedury polubowne oraz podnosi koszty operacyjne dochodzenia roszczeń przez wierzycieli.
O ile skrócił się średni czas opóźnienia w spłacie zobowiązań?
Statystyczny dłużnik na koniec pierwszego kwartału bieżącego roku zalegał ze spłatą przez 1051 dni. Rok wcześniej wskaźnik ten wynosił 1312 dni, co oznacza, że przeciętne zaległości stały się młodsze o 261 dni, a część najstarszych długów została ostatecznie spłacona lub usunięta.
Źródło: Raport Krajowego Rejestru Długów









