Lekarz sprawdza czas na zegarku w szpitalu

Wrocławski psychiatra zarobił 300 tys. zł na fałszywych receptach. Trafił do aresztu

04.08.2025
R D
Czas czytania: < 1 minuta

Wrocławska prokuratura rozbiła proceder wystawiania fałszywych recept, w który zamieszany jest 71-letni psychiatra Andrzej M. Lekarz, który prowadził prywatną praktykę i współpracował z kilkoma placówkami medycznymi, usłyszał zarzuty poświadczenia nieprawdy w niemal 2 tysiącach dokumentów. Za każdy wystawiony „na zamówienie” dokument inkasował 150 złotych, co w sumie przyniosło mu nielegalny zysk rzędu 300 tysięcy złotych.

Andrzej M. nie próbował się wypierać. Podczas przesłuchania przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Prokuratura twierdzi, że doskonale wiedział, iż osoby, którym wypisywał recepty, nie wymagały leczenia przepisywanymi przez niego lekami. Mimo to, w zamian za gotówkę, poświadczał nieprawdę w dokumentacji medycznej, umożliwiając swoim „pacjentom” bezprawne zdobywanie leków na receptę.

W piątek Sąd Rejonowy we Wrocławiu przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec Andrzeja M. środek zapobiegawczy w postaci dwumiesięcznego aresztu tymczasowego. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Śledczy badają teraz, do jakich aptek trafiły fałszywe recepty i jakie dokładnie leki były w ten sposób pozyskiwane. Sprawa ma charakter rozwojowy i nie jest wykluczone, że zarzuty zostaną rozszerzone o kolejne wątki.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA