Warszawski autobus

Warszawa miastem dwóch prędkości. Czy powstaną nowe buspasy?

10.04.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Liczba pasażerów warszawskiej komunikacji spada, a co trzeci autobus przyjeżdża spóźniony – alarmuje Clean Cities Polska. Organizacja ujawniła tajną dotąd analizę ZTM dotyczącą zapotrzebowania na priorytety dla transportu zbiorowego i wystosowała petycję do władz stolicy o natychmiastowe wdrożenie planu przyspieszenia autobusów jeszcze w tej kadencji.

Kryzys na peryferiach i rekordowe poparcie dla zmian

Warszawa stoi przed poważnym wyzwaniem transportowym. W 2025 roku mieszkańcy odbyli o 24 mln mniej podróży Warszawskim Transportem Publicznym niż rok wcześniej. Problem dotyczy głównie autobusów, które przewożą tyle osób co metro i tramwaje łącznie. Przyczyną spadków, obok pracy hybrydowej, jest drastycznie wydłużający się czas przejazdu, co szczególnie uderza w mieszkańców Białołęki, Ursusa czy Wilanowa.

Nina Józefina Bąk, dyrektorka Clean Cities Polska, zauważa:

Warszawa podzieliła się na miasta dwóch prędkości: centrum z dobrą komunikacją zbiorową i peryferie skazane na korki. Z danych ZTM wiemy, że co trzeci autobus w Warszawie przyjeżdża spóźniony, a w godzinach szczytu sytuacja jest jeszcze gorsza.

Co istotne, aż 73% warszawiaków popiera wytyczanie buspasów kosztem pasów ruchu dla aut, a 80% widzi w nich skuteczne narzędzie do walki ze smogiem. Mimo gotowych analiz technicznych, miasto ociąga się z ich realizacją, co eksperci kładą na karb braku decyzyjności i przerzucania odpowiedzialności między urzędnikami.

Buspasy jako ratunek przed wykluczeniem w SCT

Sprawa priorytetów dla autobusów nabiera tempa w kontekście Strefy Czystego Transportu (SCT). Od 2028 roku wjazd do centrum będzie mocno ograniczony dla starszych pojazdów, co dotknie także mieszkańców stolicy. Bez sprawnej alternatywy w postaci szybkich autobusów, mniej zamożni warszawiacy mogą zostać odcięci od centrum miasta.

Nina Bąk podkreśla konieczność przygotowania alternatyw:

Czyste powietrze i zdrowie mieszkańców w Warszawie to obietnica, z której Prezydent i Radni nie mogą się wycofać. Miasto ma teraz półtora roku, aby realnie zadbać o mieszkańców i przedstawić atrakcyjny plan przyspieszenia komunikacji zbiorowej. Buspasy to najtańsza i najszybsza metoda na ten skok jakościowy.

Czego żądają aktywiści?

Petycja skierowana do prezydenta Rafała Trzaskowskiego oraz kluczowych urzędników zawiera konkretne postulaty. Organizacja domaga się ogłoszenia harmonogramu nowych buspasów na lata 2026–2029 oraz wdrożenia szybkich rozwiązań (tzw. quick wins) na szerokich arteriach, które nie wymagają przebudowy.

Kluczowe postulaty petycji:

  • Fizyczna separacja buspasów w miejscach notorycznie blokowanych przez auta.
  • Budowa ciągłych korytarzy autobusowych, m.in. na trasach Bemowo–Włochy–Wilanów oraz Winnica–Gocław.
  • Zabezpieczenie środków na realizację inwestycji w przyszłorocznym budżecie.

Inicjatorzy akcji, wspieranej plakatami na przystankach, przypominają, że buspasy potrafią skrócić czas przejazdu nawet o 70%. Podczas gdy budowa metra trwa latami, wytyczenie pasów dla autobusów to kwestia miesięcy, która realnie poprawi komfort życia tysięcy pasażerów.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA