W Polsce na rewitalizację czeka 1,8 mln pustostanów. Ich remont to jednak ogromne wyzwanie finansowe
Polska ma niemal 2 miliony niezamieszkałych mieszkań, ale tylko 72 885 to pustostany gminne – reszta należy do prywatnych właścicieli i firm. Choć mogłyby rozwiązać problem mieszkaniowy, ich remont to wyzwanie finansowe i prawne. Czy gminy i deweloperzy przywrócą je do życia, by pomóc co trzeciej osobie bez własnego „M”?
Pustostany: Skala problemu
Według Narodowego Spisu Powszechnego 2021, Polska ma 1,8 mln niezamieszkałych mieszkań, ale Bank Danych Lokalnych GUS raportuje tylko 72 885 pustostanów w zasobach gminnych. Skąd ta różnica? Prywatne mieszkania i domy jednorodzinne są często pomijane w statystykach.
W Spisie Powszechnym z 2021 roku zidentyfikowano prawie 2 mln niezamieszkałych mieszkań i domów, natomiast dane o 145 tys. dotyczą zarządzanych zasobów.
– mówi Hanna Milewska-Wilk, specjalistka ds. mieszkalnictwa z Instytutu Rozwoju Miast i Regionów.
Najwięcej pustostanów (68,2%) znajduje się w miastach, szczególnie w województwach małopolskim (14,8%) i podlaskim (14,7%). Budynki z lat 1945–1970 stanowią 22,2% ogółu.
Potencjał w centrach miast
Raport IRMiR i Habitat for Humanity Poland wskazuje, że 108 z 154 budynków i 67 lokali z geoankiety oraz 817 budynków i 6,2 tys. lokali z wykazów gminnych nadaje się do adaptacji mieszkaniowej. Kamienice w centrach miast, podłączone do mediów, to idealne kandydatki na tanie mieszkania.
Większość pustych budynków, często kamienic, należy do gmin i jest położona w centrach miast.
– wyjaśnia Hanna Milewska-Wilk, IRMiR.
Problemem jest spadek aktywności gmin w rewitalizacjach – dekadę temu remonty szły pełną parą, jednak dziś to deweloperzy przejmują pałeczkę, tworząc hotele czy centra handlowe.
Wyzwania: Koszty i konserwator
Remont pustostanów to kosztowne i nieprzewidywalne przedsięwzięcie. Stare budynki wymagają specjalistycznych prac, szczególnie pod okiem konserwatora zabytków, co z kolei winduje koszty.
Remontowanie starych budynków wiąże się z nieprzewidywalnymi kosztami, a opieka konserwatora oznacza pracę wyspecjalizowanych firm.
– podkreśla Hanna Milewska-Wilk, IRMiR.
Domy jednorodzinne są mniej atrakcyjne – remonty rzadko się opłacają, a prywatni właściciele wolą je sprzedać niż odnawiać.
Mieszkania dla niezamożnych?
Co trzeciego Polaka nie stać na własne mieszkanie, tyle samo z nas żyje w przeludnionych lokalach, a co piąty – bez podstawowych standardów. Pustostany mogłyby pomóc, ale rewitalizacja wymaga funduszy, konsultacji społecznych i zgód konserwatora – to bariery, które spowalniają proces.









