e-commerce

W Polsce mamy do czynienia z prawdziwą eksplozją popularności re-commerce

27.10.2023
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Rynek re-commerce, czyli handlu wcześniej posiadanymi rzeczami, zwiększa się czterokrotnie szybciej niż rynek handlu detalicznego. W ostatnich 5 latach rynek re-commerce rósł globalnie średnio o 10 proc. rocznie, osiągając wartość aż 174 mld USD w 2022 r. Temu trendowi towarzyszy zamykanie stacjonarnych sklepów z odzieżą używaną w Polsce. Ich liczba w ostatnich 15 latach spadła prawie o połowę. Inaczej mówiąc, sprzedaż rzeczy „z drugiej ręki” przenosi się do internetu – czytamy w najnowszym tygodniku Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Internetowy re-commerce

W Polsce w I połowie 2023 r. wśród 111 mln opublikowanych ogłoszeń na platformie OLX aż 68 proc. dotyczyło rzeczy używanych. Wśród kategorii z największym udziałem ogłoszeń rzeczy używanych znalazły się: muzyka i edukacja (81 proc.), elektronika (79 proc.) oraz sport i hobby (79 proc.). Za 59 proc. re-commerce odpowiada sprzedaż w internecie, jednak wyłącznie offline zakupy robi jedynie 9 proc. Polaków (pozostali kupowali offline i online).

Najpopularniejszymi serwisami wśród kupujących okazały się Vinted (76 proc. wskazań) oraz OLX (58 proc. wskazań). Średnio miesięcznie Polacy wydają na produkty używane raczej niewielkie kwoty. Dane wskazują, że 44 proc. respondentów wydaje od 5 PLN do 50 PLN, a 37 proc. od 50 PLN do 100 PLN.

Boom na re-commerce ma przyczyny zarówno ekonomiczne, jak i kulturowe. Pandemia COVID, wojna w Ukrainie czy inflacja spowodowały, że konsumenci zaczęli poszukiwać tańszych produktów. Ponadto, rośnie świadomość ekologiczna związana z emisją CO₂ przez branżę odzieżową, która przyczynia się do większej ilości emisji niż sektor lotniczy i morski łącznie. Z tego powodu wiele osób decyduje się na zakup ubrań wyłącznie z drugiego obiegu.

Kolejnym czynnikiem jest zmiana pokoleniowa. Pokolenia Z oraz Milenialsów postrzegają re-commerce jako element zrównoważonej konsumpcji oraz metodę na oszczędzanie pieniędzy. Badania LESS dla Polski pokazują, że w 2022 r. 84 proc. osób poniżej 25. roku życia kupowało rzeczy używane, a w grupie powyżej 35. roku życia już tylko 69 proc.

Przyszłość branży re-commerce maluje się w jasnych barwach, a na jej kształt najbardziej wpłynie rozwój technologiczny oraz kwestie regulacyjne. Z jednej strony, wdrażane właśnie przepisy wynikające z dyrektywy DAC7 mogą doprowadzić do spadku zainteresowania re-commerce ze względu na nałożone roczne limity, powyżej których sprzedający będą traktowani jako przedsiębiorcy.

Z drugiej strony, rozwój algorytmów głębokiego uczenia może przyczynić się do dokładniejszego określenia potrzeb konsumentów na podstawie analizy historii zakupów czy do automatyzacji identyfikacji prawdziwości produktów. Ponadto, postępująca świadomość ekologiczna konsumentów przyczyni się do rosnącego zainteresowania przedmiotami oferowanymi „z drugiej ręki”.

MD/źródło: PIE

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA