Via Carpatia rośnie. Kierowcy pojadą dziś nowym odcinkiem S19, ale pod Białymstokiem utkną na lata
We wtorek 4 sierpnia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad udostępnia kierowcom kolejny fragment drogi ekspresowej S19 w województwie podlaskim – odcinek Deniski – Haćki o długości 6,5 km. Jak informuje GDDKiA, to część międzynarodowego szlaku Via Carpatia, który w tym roku wydłuży się w Polsce o około 90 km. Problemem pozostaje jednak zablokowana budowa południowej obwodnicy Białegostoku.
Otwarcie nastąpiło szybciej, niż zakładano. Jeszcze w maju lokalny oddział GDDKiA informował, że trasa między Deniskami a Haćkami zostanie udostępniona dopiero jesienią, jednak wykonawca, spółka Unibep, wyprzedził harmonogram. Udostępnienie odcinka do ruchu nie oznacza końca robót – prace wykończeniowe potrwają do października.
Kierowcy pojadą ponad 6-kilometrowym fragmentem S19 Deniski – Haćki
— poinformowała GDDKiA w komunikacie.
Cztery odcinki jeszcze w tym roku
Fragment Deniski – Haćki to jeden z czterech odcinków S19, które mają zostać oddane w Podlaskiem do końca roku. Na połowę października zaplanowano otwarcie liczącego nieco ponad 10 km odcinka Krynice – Białystok Zachód, na którym Via Carpatia połączy się z trasą S8. Gotowy jest już także 16-kilometrowy fragment od Bociek do Malewic, który zostanie udostępniony po ukończeniu sąsiedniego kontraktu Malewice – Chlebczyn.
Docelowo S19 połączy przejście graniczne z Białorusią w Kuźnicy z Barwinkiem na granicy ze Słowacją. W samym województwie podlaskim powstanie około 175 km trasy, a cały szlak połączy trzy największe miasta wschodniej Polski: Białystok, Lublin i Rzeszów.
Obwodnica Białegostoku w sądowym pacie
Największym problemem inwestycji pozostaje południowa obwodnica Białegostoku, czyli odcinek Białystok Zachód – Deniski. Budowę zablokowało odwołanie jednej z organizacji ekologicznych od decyzji środowiskowej Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który dotąd nie wyznaczył terminu rozprawy.
W praktyce oznacza to, że przez lata nie będzie można przejechać Via Carpatią bez wjeżdżania do Białegostoku i korzystania ze starej drogi krajowej nr 19 przez Zabłudów. Nawet jeśli wyrok sądu pozwoli wrócić do prac, konieczność ogłoszenia nowych przetargów sprawi, że brakujący fragment powstanie najwcześniej około 2030 r., a według części szacunków dopiero w latach 2031-2032. Do tego czasu podlaski odcinek Via Carpatii pozostanie poszatkowany, a ruch tranzytowy na osi północ-południe będzie się przeciskał przez okolice stolicy województwa.
Źródło: GDDKiA, Forsal.pl









