Ustronianka znalazła sposób na ominięcie systemu kaucyjnego. Czy jej śladem pójdą kolejne firmy?
Wraz z wprowadzeniem systemu kaucyjnego w Polsce, obejmującego plastikowe butelki do 3 litrów, puszki metalowe do 1 litra oraz (od 2026 r.) jednorazowe butelki szklane do 1,5 litra, rynek napojów stanął przed nowymi wyzwaniami. System, zgodny z unijnymi dyrektywami, ma zwiększyć poziom recyklingu do 77% w 2025 r. i 90% do 2029 r., wprowadzając kaucję w wysokości 0,50 zł za plastik i puszki oraz 1,00 zł za szkło. Tymczasem Ustronianka, jeden z wiodących producentów wód w Polsce, wprowadziła butelkę wody źródlanej niegazowanej o pojemności 3,001 litra, sprytnie omijając obowiązek kaucji.
Strategia Ustronianki
Nowy produkt, woda źródłana niegazowana Ustronianka 3,001 litra, pojawi się w sieci Kaufland 2 października 2025 r., w promocyjnej cenie 2,69 zł – bez kaucji. Klucz do tego manewru tkwi w pojemności: system kaucyjny obejmuje butelki plastikowe do 3 litrów, więc dodatkowe 0,001 litra zwalnia produkt z konieczności oznakowania symbolem kaucji i ponoszenia kosztów zbiórki oraz recyklingu.
Ustronianka, znana z marek takich jak Czantoria czy Arctic+, podpisała we wrześniu 2025 r. umowę z operatorem systemu kaucyjnego, Polską Kaucją (PolKa), co potwierdza jej zaangażowanie w dostosowanie się do nowych regulacji dla standardowych opakowań. Wprowadzenie butelki 3,001 litra wydaje się jednak strategicznym posunięciem, które pozwala firmie zachować konkurencyjność cenową w okresie przejściowym, trwającym do końca 2025 r.
Luka w systemie kaucyjnym?
System kaucyjny ma na celu zwiększenie selektywnej zbiórki opakowań po napojach i redukcję odpadów. Producenci muszą współpracować z operatorami, takimi jak PolKa, którzy odpowiadają za zbiórkę, transport i ewidencję opakowań. Koszty systemu pokrywają producenci i dystrybutorzy, a ci, którzy nie przystąpią, płacą potrójną opłatę produktową. Kaucja jest zwracana konsumentom w sklepach powyżej 200 m² lub automatach, bez konieczności okazania paragonu.
Butelka Ustronianki 3,001 litra pokazuje jednak, że system ma luki. Przekroczenie granicy 3 litrów o minimalną wartość pozwala producentowi uniknąć dodatkowych kosztów, co może zachęcić innych do podobnych działań. Tego typu praktyki budzą obawy o skuteczność systemu w osiąganiu celów recyklingowych.
Wprowadzenie butelki 3,001 litra przez Ustroniankę to nie tylko chwyt marketingowy, ale też test dla rynku i przepisów. Jeśli strategia okaże się sukcesem, może zainspirować innych producentów do podobnych działań, co potencjalnie skomplikuje realizację celów ekologicznych. Z drugiej strony, rząd może zareagować nowelizacją przepisów, by zamknąć takie luki.
Na razie konsumenci mogą korzystać z tańszej wody bez kaucji, a Ustronianka umacnia swoją pozycję jako marka dbająca o portfele klientów. Przyszłość pokaże, czy ten sprytny wybieg stanie się wyjątkiem, czy początkiem nowego trendu na rynku napojów.
MD









