Ustawa o artystach w Sejmie: dopłaty do składek tylko dla najuboższych twórców
Na posiedzeniu Sejmu 10 czerwca 2026 r. minister kultury Marta Cienkowska przedstawiła szczegóły kontrowersyjnej ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów. Jak podkreśliła, państwo nie może sobie pozwolić na to, by twórcy kultury funkcjonowali całkowicie poza systemem ubezpieczeń społecznych i po latach pracy trafiali do pomocy społecznej.
Ustawa wzbudziła w Sejmie ożywioną dyskusję, głównie za sprawą przewidzianych w niej dopłat z budżetu państwa dla osób zajmujących się działalnością artystyczną i kulturalną, które nie są w stanie utrzymać się wyłącznie z własnej twórczości. Cienkowska argumentowała jednak, że nie chodzi o finansowanie artystów jako takich, lecz o dostosowanie systemu ubezpieczeń do specyfiki zawodów twórczych – specyfiki, która przez lata była przez ten system ignorowana.
Kto skorzysta z nowych przepisów?
Wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji Kultury Urszula Augustyn z Koalicji Obywatelskiej zapytała wprost, do kogo kierowane jest projektowane wsparcie. Minister kultury odpowiedziała precyzyjnie: ustawa nie obejmuje wszystkich twórców, lecz wyłącznie tych o najniższych dochodach, którzy realnie potrzebują pomocy w regulowaniu składek ubezpieczeniowych.
Czytaj takze: Włoskie ministerstwo edukacji zakazało szkołom używania „symboli neutralnych płciowo”
Jak wyjaśniła Cienkowska, mechanizm działania systemu opiera się na automatycznych dopłatach do minimalnej składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Prawo do nich nabywa się po uzyskaniu formalnego statusu artysty, a samo wsparcie przyznawane jest na okres 12 miesięcy. Co istotne – według informacji podanych przez minister – dopłaty nie mają charakteru ryczałtowego. Wypłacana jest wyłącznie różnica brakująca do minimalnej składki emerytalnej i tylko w tych miesiącach, w których twórca rzeczywiście odczuwa niedobór. Każdego roku konieczne jest ponowne złożenie wniosku, o ile dana osoba nadal posiada status artysty.
Skala problemu i adresaci ustawy
Cienkowska zwróciła uwagę na strukturę zatrudnienia w polskim sektorze kultury. Jak podała, ekosystem polskiej kultury tworzy około 62 tysięcy osób, jednak jedynie nieco ponad 8 procent z nich pracuje na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony. To oznacza, że zdecydowana większość twórców pozbawiona jest stabilnego dostępu do systemu ubezpieczeń społecznych. Docelowo nowe przepisy mają objąć około 21 tysięcy osób wykonujących zawód artystyczny.
Minister przywołała także dane dotyczące oddziaływania kultury na społeczeństwo. Jak wskazała, w ubiegłym roku muzea odwiedziło 46 milionów osób, zaś teatry, opery i filharmonie przyciągnęły kolejne 13 milionów widzów i słuchaczy. W jej ocenie skala tych liczb pokazuje, jak szeroki jest społeczny zasięg pracy twórców, którzy mają zostać objęci ustawą.
Czytaj takze: Strach przed kontrolą umów o dzieło. Przedsiębiorcy coraz rzadziej z nich korzystają
Rozszerzenie istniejącego systemu, nie nowy przywilej
Kluczowym elementem argumentacji szefowej resortu kultury było podkreślenie, że projektowane rozwiązanie nie tworzy odrębnego, wyjątkowego systemu wsparcia dla artystów. Cienkowska zaznaczyła, że system gwarantowany przez polskie państwo już funkcjonuje – ustawa jedynie włącza do niego nową grupę zawodową, której specyfika pracy dotychczas uniemożliwiała korzystanie z dotychczasowych mechanizmów ochrony socjalnej.
Czytaj takze: Własny biznes w 2026 roku. Przewodnik krok po kroku po rejestracji firmy
Takie ujęcie tematu ma istotne znaczenie dla debaty publicznej wokół ustawy. Przeciwnicy projektu wskazują na obciążenie budżetu i ryzyko nadużyć związanych z przyznawaniem statusu artysty. Zwolennicy natomiast argumentują, że brak ubezpieczeń wśród twórców to problem systemowy, który w perspektywie długoterminowej generuje znacznie wyższe koszty społeczne – w postaci rosnącej liczby osób korzystających z pomocy społecznej po zakończeniu aktywności zawodowej.
Kontekst polityczny i gospodarcze implikacje
Debata sejmowa wokół ustawy wpisuje się w szerszą dyskusję o granicach państwowego wsparcia dla poszczególnych grup zawodowych oraz o tym, w jaki sposób system ubezpieczeń społecznych powinien reagować na zmieniający się rynek pracy. Sektor kultury od lat boryka się z dominacją umów cywilnoprawnych i projektowego trybu zatrudnienia, co stawia go w podobnej sytuacji do wielu innych branż kreatywnych i usługowych.
Z perspektywy finansów publicznych kluczowe będzie precyzyjne określenie kryteriów przyznawania statusu artysty oraz skuteczny mechanizm weryfikacji dochodów. To właśnie te elementy zdecydują, czy ustawa spełni swój deklarowany cel – ochrony rzeczywiście potrzebujących twórców – czy też stanie się źródłem niekontrolowanych wydatków budżetowych. Ministerstwo Kultury zapowiada, że coroczny wymóg odnawiania wniosku ma stanowić naturalny filtr ograniczający skalę potencjalnych nieprawidłowości.









