Piramidy finansowe: UOKiK ukarał nie tylko spółki, ale też ich influencerów. Co to zmienia?

UOKiK bierze się za twarze piramid finansowych. Ponad 400 tys. zł kar dla propagatorów IML i Eaconomy

10.08.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Kusili wizją szybkiego zarobku i finansowej niezależności, a w rzeczywistości zachęcali do udziału w zakazanych systemach promocyjnych typu piramida. Prezes UOKiK wydał decyzje wobec przedsiębiorców promujących projekty International Markets Live – Franciszka Rumaka, Grzegorza Baryły i Łukasza Spórny – oraz propagatorki programu Eaconomy Małgorzaty Magiery. Łącznie nałożył na nich ponad 400 tys. zł kar i nakazał opublikowanie informacji o decyzjach na ich stronach internetowych oraz w mediach społecznościowych – wynika z komunikatu urzędu.

To istotna zmiana akcentów w działaniach regulatora: dotychczas kary spadały przede wszystkim na organizatorów zakazanych systemów, teraz odpowiedzialność ponoszą także ci, którzy je nagłaśniali.

Systemy promocyjne typu piramida nie rozwijają się same. Stoją za nimi osoby, które wykorzystują swoją rozpoznawalność i zaufanie odbiorców, aby zachęcać kolejne osoby do przystąpienia do projektu i czerpać z tego korzyści. Dlatego odpowiedzialność ponoszą nie tylko organizatorzy zakazanych systemów, ale również ich świadomi propagatorzy.

— mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Kursy były przykrywką. Zarabiało się na rekrutacji

Spółka International Markets Live (IML) z siedzibą w USA – działająca najpierw przez platformę im.academy, a następnie iyovia.com – oferowała cyfrowe kursy dotyczące rynku walutowego, kryptowalut i e-commerce. Marketing obiecywał, że zdobyta wiedza pozwoli każdemu osiągać wysokie dochody, a na rezultaty trzeba było czekać kilka lub kilkanaście miesięcy regularnego opłacania subskrypcji. Jak ustalił urząd, kluczowym elementem działalności był jednak program partnerski: po wniesieniu opłaty początkowej i uiszczaniu comiesięcznych opłat uczestnik mógł uzyskać status Independent Business Owner i otrzymywać prowizje nie tylko za sprzedaż produktów, lecz przede wszystkim za pozyskiwanie kolejnych osób i rozbudowę struktury.

Sprawa IML nie jest nowa – prezes UOKiK już w sierpniu 2022 r. wydał ostrzeżenie konsumenckie, a w październiku 2025 r. nałożył na spółkę blisko 10 mln zł kary za prowadzenie systemu promocyjnego typu piramida. Teraz przyszła kolej na czołowych polskich propagatorów projektu, którzy – jak wskazuje urząd – wykorzystywali rozpoznawalność i zasięgi w mediach społecznościowych, by docierać przede wszystkim do młodych osób szukających szybkiego sukcesu finansowego, zachęcając ich do „współpracy biznesowej”. Kary wyniosły: 169 068 zł dla Franciszka Rumaka, 105 668 zł dla Grzegorza Baryły i 42 267 zł dla Łukasza Spórny.

W tych programach o sukcesie finansowym nie decydowała sprzedaż produktów czy usług, ale pozyskiwanie kolejnych uczestników i rozbudowa struktury.

— podsumowuje prezes UOKiK.

Eaconomy z Las Vegas i nieprawdziwe obietnice zysków

Analogiczny model stosowała spółka Eaconomy z siedzibą w Las Vegas, oferująca przez internet materiały edukacyjne o rynkach finansowych, inwestowaniu i zarządzaniu finansami osobistymi. Po wykupieniu pakietu subskrypcyjnego uczestnicy mogli przystąpić do programu partnerskiego i pobierać prowizje za rekrutację oraz rozwijanie struktury. W lutym 2026 r. spółka została ukarana kwotą ponad 6,7 mln zł, a teraz decyzję usłyszała jedna z promotorek systemu w Polsce – Małgorzata Magiera, która dodatkowo rozpowszechniała nieprawdziwe informacje o wysokości dochodów możliwych do osiągnięcia dzięki platformie. Kara wyniosła 84 534 zł.

Wszystkie decyzje są nieprawomocne – przedsiębiorcom przysługuje odwołanie do sądu.

Z programu do programu. Urząd patrzy na Jifu

Najciekawszy wątek komunikatu dotyczy jednak przyszłości. UOKiK ustalił, że po zakończeniu współpracy z IML Rumak i Baryła rozpoczęli działania marketingowe promujące platformę jifu.com, a dołączyła do nich związana wcześniej z Eaconomy Magiera. Urząd prowadzi postępowanie wyjaśniające dotyczące tej spółki i sprawdza, czy model jej programu partnerskiego nie nosi cech systemu promocyjnego typu piramida. Schemat wygląda więc znajomo: gdy jedna piramida zostaje zdemaskowana, jej ambasadorzy płynnie przenoszą się do kolejnej – razem ze swoimi zasięgami i publicznością.

Źródło: UOKiK

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA