Ukraina, Kazachstan i Mołdawia. Oto nowa „Ziemia Obiecana” dla polskich przedsiębiorców
Wymiana handlowa Polski z państwami Europy Wschodniej, Kaukazu i Azji Centralnej przeszła po 2022 roku radykalną transformację. Jak wynika z najnowszego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), Rosja przestała być kluczowym partnerem, a jej miejsce zajęła Ukraina, która obecnie odbiera aż dwie trzecie polskiej sprzedaży kierowanej na Wschód. Mimo wygaszania relacji z agresorem, łączny udział regionu w polskim eksporcie pozostał stabilny dzięki ekspansji na rynek ukraiński oraz do państw Azji Centralnej.
Handel ze Wschodem zmienia kierunek
Łączny udział 12 państw obszaru poradzieckiego w polskim eksporcie oscyluje wokół 5–6 proc., jednak wewnątrz tej grupy doszło do przetasowań o skali historycznej. W 2021 roku Rosja odpowiadała za niemal 3 proc. polskiej sprzedaży zagranicznej, natomiast w pierwszej połowie 2025 roku wskaźnik ten spadł do zaledwie 0,6 proc. W tym samym czasie udział Ukrainy wzrósł z ok. 2 proc. do 3,5 proc., co czyni ją bezdyskusyjnie najważniejszym partnerem Polski w tym regionie.
Jeszcze głębsze zmiany zaszły w imporcie. Udział „dwunastki” w polskim imporcie spadł z 8 proc. w 2021 roku do zaledwie 2 proc. w roku 2024. Jest to bezpośredni efekt rezygnacji z dostaw rosyjskich surowców energetycznych, które przez dekady dominowały w strukturze zakupów. Obecnie eksport do Rosji jest marginalny i koncentruje się głównie na artykułach medycznych oraz dobrach konsumpcyjnych nieobjętych sankcjami.
Ukraina liderem polskiego kapitału
Agresja Rosji w 2022 roku wywołała gwałtowny odpływ polskiego kapitału z rynków agresora. Firmy z Polski wycofały z Rosji łącznie 335 mln USD, co sprawiło, że na koniec 2024 roku stan inwestycji w tym kraju wyniósł zaledwie 284 mln USD. Środki te zostały częściowo przekierowane na rynek ukraiński, który awansował na pozycję lidera.
Ukraina jest obecnie zdecydowanie najważniejszym w „dwunastce” odbiorcą polskiego eksportu. Polska jest drugim po Chinach dostawcą towarów i najważniejszym importerem ukraińskich produktów. W 2024 r. wartość sprzedaży z Polski przekroczyła 13 mld EUR, czyli była ponad dwukrotnie większa niż przed agresją Rosji.
— podkreślił Jan Strzelecki, zastępca kierownika Zespołu Gospodarki Światowej w PIE.
Polskie inwestycje bezpośrednie na Ukrainie w 2024 roku osiągnęły wartość 232 mln USD, koncentrując się głównie w sektorze materiałów budowlanych, finansowym, meblarskim oraz odzieżowym. Łącznie polski kapitał odpowiada za ponad 2 proc. ogółu ukraińskich zobowiązań z tytułu inwestycji zagranicznych.
Inwestycje pozostają wyzwaniem
Mimo dynamicznych zmian w handlu, skala polskiego zaangażowania kapitałowego na Wschodzie pozostaje relatywnie niska. Łączna wartość polskich inwestycji bezpośrednich w analizowanych 12 państwach wyniosła na koniec 2024 roku około 1 mld USD. To poziom porównywalny z polskimi inwestycjami na Słowacji i czterokrotnie niższy niż w Czechach. Jak zauważają eksperci, struktura tych inwestycji jest bardzo nierównomierna.
Agresja Rosji na Ukrainę w 2022 r. przyniosła istotne zmiany we wzajemnych przepływach kapitału. Z 12 państw byłego ZSRR odpłynęło netto 211 mln USD polskiego kapitału, głównie w wyniku umarzania udziałów i ich odsprzedaży w filiach w Rosji oraz – w mniejszym stopniu – na Białorusi.
— wyjaśnił Dominik Kopiński, starszy doradca w Zespole Gospodarki Światowej PIE.
Obecnie region można podzielić na trzy grupy: rynki o znaczącej obecności (Ukraina, Białoruś, Kazachstan, Rosja), kraje o obecności śladowej (m.in. Mołdawia, Gruzja, Uzbekistan) oraz państwa, w których polski kapitał jest praktycznie nieobecny, jak Azerbejdżan czy Turkmenistan.
Potencjał nowych rynków
Analitycy PIE wskazują na duży potencjał wzrostu współpracy z państwami dążącymi do integracji z Unią Europejską, takimi jak Mołdawia, oraz krajami o wysokiej dynamice gospodarczej w Azji Centralnej. Kazachstan i Uzbekistan stają się coraz atrakcyjniejszymi kierunkami, pozwalającymi polskim firmom na dywersyfikację i omijanie ryzyk politycznych związanych z rynkiem rosyjskim i białoruskim.
Jednocześnie odnotowano zwiększony napływ inwestycji ze Wschodu do Polski, co wynika częściowo z prób unikania sankcji przez tamtejszy kapitał. W tym trendzie dominuje kapitał białoruski, a w mniejszym stopniu rosyjski i kazachski, co wymaga od polskich organów nadzorczych zachowania szczególnej czujności.
Źródło: Raport PIE „Ziemia Obiecana? Polskie inwestycje i handel w Europie Wschodniej, na Kaukazie Południowym i w Azji Centralnej”









