To nie prima aprilis. Inflacja w Polsce jest już dwucyfrowa
1 kwietnia 2022
Redakcja

To nie prima aprilis. Inflacja w Polsce jest już dwucyfrowa

Dziś Główny Urząd Statystyczny opublikował dane, z których wynika, że inflacja w marcu wyniosła aż 10,9 proc. rok do roku. To najwyższy wzrost cen od lipca 2000 r., czyli od blisko 22 lat.

To nie prima aprilis

To nie żart. Inflacja w marcu wyniosła aż 10,9 proc.. W skali miesiąca, ceny wzrosły natomiast aż o 3,2 proc. i jest to najwyższy wynik od 1996 roku.

Wzrost inflacji przerósł oczekiwania. Marcowe prognozy mieściły się w przedziale 8,8 proc.-11 proc. przy konsensusie rynkowym na poziomie 10,1 proc. Wzrosła także inflacja bazowa. Według wstępnych szacunków analityków Banku Pekao wyniosła 6,9 proc. w marcu rok do roku.

Gwałtowny wzrost cen w kraju to oczywiście efekt wojny w Ukrainie. W wyniku silnej dewaluacji złotego i szoku na rynku surowców energetycznych, ceny paliw wzrosły aż o 28 proc. w skali miesiąca. Swoje cegiełki do marcowej inflacji dołożyły także drożejąca żywność (+2,2% m/m) oraz wyższe ceny energii (+4,4% m/m).

Inflacja pozostanie dwucyfrowa przez resztę roku.

Inflacja powyżej 10 proc. raczej nie opuści nas już w tym roku. Według ekonomistów Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w najbliższych miesiącach należy spodziewać się dynamicznego wzrostu cen żywności w związku z nagłymi skokami ceny zbóż spowodowanymi agresją Rosji na Ukrainę.

Skoki cen na światowym rynku surowców powodują wzrost oczekiwań inflacyjnych wśród firm przemysłowych.

Oczekiwania inflacyjne polskich firm przemysłowych są obecnie historycznie wysokie. Analogiczne tendencje widzimy też w Niemczech oraz pozostałych państwach regionu – w silniejszej skali

– wyjaśnia Jakub Rybacki, ekonomista PIE

W związku z powyższym inflacja w Polsce pozostanie na poziomie powyżej 10 proc. do końca roku. Najprawdopodobniej spadnie dopiero w roku 2023.

MD