Kościół Mariacki i Sukiennice na Rynku w Krakowie.

To już pewne: Kraków czeka referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta

07.04.2026
Redakcja
Czas czytania: < 1 minuta

Kraków przygotowuje się do bezprecedensowego głosowania. Komisarz wyborczy podjął decyzję o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego oraz całej Rady Miasta Krakowa przed upływem kadencji. Mieszkańcy stolicy Małopolski udadzą się do urn 24 maja, by ocenić rządy koalicji KO i Nowej Lewicy zaledwie dwa lata po wyborach samorządowych.

Krytyka pod adresem magistratu

Inicjatywa, na której czele stoi Jan Hoffman, przewodniczący Rady Dzielnicy I Stare Miasto, zyskała szerokie poparcie środowisk opozycyjnych, w tym Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Przeciwnicy prezydenta sformułowali długą listę zarzutów, które stały się paliwem dla akcji referendalnej.

Kluczowe punkty sporne obejmują:

  • Politykę transportową: Kontrowersje wokół zasad Strefy Czystego Transportu, wydłużenie godzin płatnego parkowania oraz wprowadzenie opłat w niedziele.
  • Kwestie finansowe i kadrowe: Rosnące zadłużenie miasta, zarzuty o kolesiostwo oraz krytyka audytu przeprowadzonego po kadencji Jacka Majchrowskiego.
  • Wizerunek urzędu: Przeciwnicy wytykają prezydentowi zachowania uznane za niegodne włodarza, m.in. szeroko komentowany w mediach taniec na dachu magistratu.

W obliczu rosnącej presji Aleksander Miszalski zapowiedział szereg „korekt”, w tym przywrócenie bezpłatnego parkowania w niedziele dla mieszkańców oraz złagodzenie podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej.

Frekwencja zdecyduje o ważności

Organizatorzy stoją przed wysokim progiem ustawowym. Aby głosowanie było wiążące, frekwencja musi być odpowiednio wysoka:

  • W przypadku odwołania prezydenta do urn musi pójść co najmniej 158 555 osób.
  • W przypadku Rady Miasta wymagana liczba wyborców to 179 792.

Dla porównania, w II turze wyborów w 2024 roku Aleksander Miszalski pokonał Łukasza Gibałę różnicą zaledwie ok. 5,5 tysiąca głosów, uzyskując poparcie 133 703 krakowian.

Historyczny kontekst

To kolejna próba skrócenia kadencji władz Krakowa w ostatnich latach. W 2016 roku podobną inicjatywę przeciwko Jackowi Majchrowskiemu podjął Łukasz Gibała, jednak wówczas nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów. Tym razem procedura zaszła znacznie dalej – ostateczny werdykt należy teraz do mieszkańców, którzy 24 maja zdecydują, czy obecny układ władzy w mieście przetrwa do końca kadencji.

Źródło: RMF24 / East News.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA