taco bell

Taco Bell wraca do Polski po ponad 30 latach. AmRest otworzy pierwsze restauracje jeszcze w tym roku

05.08.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 3 minut/y

Grupa AmRest wprowadzi do Polski markę Taco Bell — pierwsze lokale z daniami inspirowanymi kuchnią meksykańską mają ruszyć w IV kwartale tego roku. Operator liczy na dwucyfrowe tempo otwarć, a sprzyja mu koniunktura: według raportu Deloitte polski rynek gastronomiczny urósł w 2025 roku o 4,7 proc., do 19 mld euro, a segment restauracji szybkiej obsługi rozwijał się jeszcze szybciej — wynika z informacji przekazanych agencji Newseria.

Decyzja o debiucie amerykańskiej marki nad Wisłą to efekt spotkania dwóch strategii: globalnej ekspansji Taco Bell, które w ostatnich latach weszło m.in. do Grecji, Irlandii i Szwecji, oraz planów rozwojowych AmRest, od ponad trzech dekad obecnego na polskim rynku. Grupa prowadzi w kraju ponad 600 restauracji pod markami takimi jak KFC, Pizza Hut, Starbucks i Burger King, a Taco Bell należy do portfolio Yum! Brands — partnera AmRest przy KFC i Pizza Hut.

Potencjał marek z sektora QSR w Polsce jest ogromny. Uważam, że sprawdzona koncepcja, jaką jest Taco Bell w naszym portfolio, stanowi dla nas doskonałą okazję

— powiedział Luis Comas, CEO AmRest, w rozmowie z agencją Newseria.

Segment szybkiej obsługi ciągnie rynek w górę

Z danych Deloitte Foodservice Market Monitor 2026, opublikowanych przez organizatorów mediolańskich targów Tuttofood, wynika, że motorem wzrostu polskiej gastronomii jest właśnie model QSR, czyli restauracje szybkiej obsługi. Kategoria ta zwiększyła się w ubiegłym roku o 5,7 proc., wyraźnie powyżej dynamiki całego sektora. To tłumaczy rosnące zainteresowanie globalnych sieci polskim rynkiem, który — jak ocenia szef AmRest — dojrzałością i poziomem konkurencji przypomina już rynki Europy Zachodniej.

Sam AmRest należy do największych operatorów restauracyjnych w Europie. W 22 krajach zarządza siecią ponad 2100 lokali, obok marek franczyzowych rozwijając także własne koncepty, m.in. La Tagliatella, Sushi Shop i Blue Frog. W pierwszym kwartale 2026 roku grupa otworzyła 12 nowych restauracji.

Pokolenia Z i Alfa na celowniku

Taco Bell działa dziś na 37 rynkach i obsługuje tygodniowo ponad 40 mln klientów, a jego charakterystyczne logo z fioletowym dzwonkiem funkcjonuje w popkulturze — pojawia się w filmach, serialach, grach i mediach społecznościowych. Z badań przeprowadzonych przed wejściem do Polski wynika, że spontaniczna rozpoznawalność marki jest w kraju wysoka, szczególnie wśród najmłodszych konsumentów, więc operator nie startuje od zera.

Pokolenie Z jest prawdopodobnie naszą najważniejszą grupą docelową. Ale prawdą jest również to, że pokolenie Alfa, czyli osoby urodzone po 2010 roku, staje się coraz bardziej znaczącą grupą konsumentów

— zaznacza Comas.

Strategię rozwoju marka opiera na tzw. magicznej formule, łączącej budowanie zaangażowania wokół brandu, promocje oparte na jakości, zwiększanie liczby okazji zakupowych oraz cyfrowe narzędzia budujące relacje z klientami.

Kilka lokali na start, potem dwucyfrowe tempo

Plan zakłada otwarcie kilku restauracji jeszcze przed końcem roku, a w perspektywie pierwszych trzech lat — zbudowanie znaczącej obecności w największych polskich miastach, zarówno w centrach handlowych, jak i przy głównych ulicach, przy dwucyfrowym rocznym tempie przyrostu liczby lokali. Menu na start oprze się na międzynarodowej bazie produktów, która w zależności od rynku stanowi 70–80 proc. oferty; po debiucie oferta ma być dostosowywana do preferencji polskich konsumentów.

Przygotowania obejmują ścisłą współpracę z międzynarodowym zespołem Taco Bell, w tym szkolenia przyszłej kadry kierowniczej w restauracjach marki na innych europejskich rynkach — od menedżerów lokali po osoby odpowiedzialne za zaopatrzenie, marketing i projektowanie restauracji.

Druga próba po nieudanym debiucie z lat 90.

Taco Bell próbował już sił w Polsce — w 1993 roku, jeszcze przed powstaniem AmRest i z innym partnerem biznesowym, otwarto restaurację w Warszawie przy zbiegu ulicy Widok i Pasażu Śródmiejskiego. Lokal zamknięto po kilku miesiącach. Zdaniem szefa AmRest zdecydowały o tym niska wówczas znajomość kuchni meksykańskiej wśród konsumentów oraz nieustabilizowana ekonomika modeli biznesowych, w tym niesprzyjające koszty towarów i koszty operacyjne. Jak podkreśla, większości dzisiejszych klientów marki nie było wtedy jeszcze na świecie, a Taco Bell znajduje się dziś w zupełnie innym momencie rozwoju.

Źródło: Newseria

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA