Człowiek zrosyjsą flagą i kajdanki

Szpieg w sercu resortu obrony? Polski kontrwywiad zatrzymał wieloletniego pracownika MON

03.02.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) przeprowadziła dziś rano spektakularną akcję w siedzibie Ministerstwa Obrony Narodowej przy al. Niepodległości w Warszawie. Zatrzymano wieloletniego pracownika cywilnego resortu, który jest podejrzewany o współpracę z obcym wywiadem. Według nieoficjalnych informacji operacja jest efektem wielomiesięcznego, skrupulatnego śledztwa, a zgromadzone dowody mają być bezsporne.

Akcja w Departamencie Strategii i Planowania

Do zatrzymania doszło we wtorek, 3 lutego 2026 roku, około godziny 8:00 rano. Jak potwierdził rzecznik MON Janusz Sejmej, ujęty mężczyzna był zatrudniony w Departamencie Strategii i Planowania Obronnego – jednej z kluczowych komórek ministerstwa, zajmującej się m.in. planowaniem rozwoju sił zbrojnych i dokumentami o charakterze strategicznym dla bezpieczeństwa państwa.

Resort obrony w oficjalnym komunikacie zaznaczył:

Zatrzymany podejrzewany jest o współpracę z obcym wywiadem. Akcja jest efektem wielomiesięcznej współpracy SKW z Departamentem do Spraw Wojskowych Prokuratury Krajowej oraz Żandarmerią Wojskową.

Choć początkowo we wpisach resortu pojawiała się informacja o przedstawieniu zarzutów, obecnie ministerstwo precyzuje, że trwają czynności procesowe prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie.

Rosyjski ślad i mocne dowody

Z doniesień medialnych wynika, że działania zatrzymanego mężczyzny były pod lupą służb od dłuższego czasu. Kontrwywiad miał dokładnie dokumentować każdy krok pracownika, co pozwoliło na zgromadzenie materiału dowodowego o bardzo dużej sile rażenia.

Według nieoficjalnych ustaleń portalu Onet, podejrzany miał współpracować z wywiadem rosyjskim. Specyfika departamentu, w którym pracował, sugeruje, że mógł mieć dostęp do informacji o kluczowym znaczeniu dla obronności kraju, co czyni tę sprawę jedną z najpoważniejszych afer szpiegowskich ostatnich lat.

Możliwe kolejne zatrzymania

Sprawa ma charakter rozwojowy. Służby nie wykluczają, że dzisiejsza akcja w siedzibie MON to dopiero początek fali zatrzymań. Śledczy analizują teraz zabezpieczone nośniki danych oraz dokumentację, do której dostęp miał podejrzany pracownik, aby ustalić skalę ewentualnych wycieków informacji i ewentualną siatkę powiązań.

Obecnie budynek przy al. Niepodległości jest pod ścisłym nadzorem Żandarmerii Wojskowej, a pracownicy ministerstwa odmawiają komentarzy w tej sprawie, odsyłając do oficjalnych komunikatów SKW i prokuratury.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA