Szok w Davos: Trump odrzuca plan odbudowy Ukrainy o wartości 800 mld dolarów
Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, które miało stać się areną historycznego porozumienia między Waszyngtonem a Kijowem, zakończyło się dyplomatycznym trzęsieniem ziemi. Jak poinformował portal Axios, powołując się na źródła w administracji amerykańskiej i ukraińskiej, prezydent Donald Trump w ostatniej chwili odmówił podpisania wartego 800 miliardów dolarów pakietu „Prosperity” dotyczącego powojennej odbudowy Ukrainy.
Grenlandia ważniejsza od Kijowa?
Decyzja Trumpa, która wprawiła w osłupienie europejskich sojuszników, ma być bezpośrednio związana z eskalacją konfliktu o Grenlandię. Według informatorów Axios, prezydent USA „podarł umowę” w reakcji na stanowczy sprzeciw Danii i państw UE wobec amerykańskich planów zakupu wyspy lub ustanowienia tam stałego protektoratu wojskowego.
Plan odbudowy, przygotowywany od miesięcy przy współpracy z gigantami finansowymi takimi jak BlackRock, zakładał:
- 800 miliardów dolarów inwestycji w ciągu 10 lat.
- Zerowe cła w handlu między Ukrainą a Stanami Zjednoczonymi.
- Priorytetowy dostęp dla amerykańskich firm do ukraińskich złóż minerałów krytycznych.
- Integrację energetyczną Ukrainy z rynkami zachodnimi.
Amerykańscy urzędnicy cytowani przez Axios twierdzą, że Trump uznał dalsze wspieranie bezpieczeństwa i gospodarki Europy (w tym Ukrainy) za niezasadne, dopóki „sojusznicy z NATO nie zaczną szanować interesów narodowych USA w Arktyce”.
Zełenski zostaje w Kijowie, Davos w konsternacji
Prezydent Wołodymyr Zełenski, który miał osobiście sfinalizować umowę w Szwajcarii, odwołał swoją wizytę w ostatniej chwili. Oficjalnym powodem jest konieczność nadzorowania prac przy odbudowie sieci energetycznej po ostatnich zmasowanych atakach Rosji, jednak nieoficjalnie mówi się o głębokim rozczarowaniu postawą Białego Domu.
Biały Dom próbował łagodzić wydźwięk publikacji Axios, twierdząc, że „konkretna data podpisania nigdy nie była ustalona”, a dokument wymaga „dalszych szlifów”. Jednak dla rynków finansowych sygnał jest jasny – pomoc dla Ukrainy stała się kartą przetargową w nowym, globalnym sporze handlowym i terytorialnym.
Reakcja rynków i sojuszników
Wiadomość o zerwaniu rozmów natychmiast uderzyła w notowania firm z sektora budowlanego i energetycznego, które liczyły na lukratywne kontrakty przy odbudowie. Z kolei złoto, postrzegane jako bezpieczna przystań w czasach chaosu, przebiło kolejne bariery cenowe.
Europejscy liderzy, m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron, skrytykowali łączenie kwestii pomocy dla Ukrainy z roszczeniami wobec Grenlandii. Polska, ustami premiera Donalda Tuska, zaapelowała o oddzielenie bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO od sporów handlowych.
To nie był tylko projekt ekonomiczny, to był fundament pokoju. Łączenie odbudowy Ukrainy z kupnem wyspy w Arktyce to dyplomatyczny hazard, którego ofiarą padają miliony ludzi.









