Szczecińska układanka: gaz z Niemiec, Nord Stream 2 i prezes-konsul
3 lutego 2022
Kamil Śliwiński

Szczecińska układanka: gaz z Niemiec, Nord Stream 2 i prezes-konsul

Niemieccy udziałowcy gazociągu północnego za pośrednictwem szczecińskiej spółki przejmują kolejne ciepłownie w północnozachodniej Polsce. Rok temu dostali dofinansowanie od szczecińskich radnych. Sprawie spółki przygląda się NIK oraz służby.

Parę dni temu były kanclerz Niemiec, Gerhard Schroeder usprawiedliwiał agresywną postawę Rosji wobec Ukrainy. Co więcej, uznał że rozmieszczenie rosyjskich wojsk wzdłuż granicy jest uzasadnione.

Mam wielką nadzieję, że pobrzękiwanie szabelką na Ukrainie w końcu ustanie. Bo to, co słyszę, także w kwestii obwiniania Niemiec z powodu rozsądnej odmowy dostaw broni, jest czasem naprawdę nie do zniesienia

Schroeder jest przewodniczącym komitetu akcjonariuszy Nord Stream AG, które stanowi konsorcjum niemieckich spółek E.ON, BASF i rosyjskiego Gazpromu.

Wspólników Gazpromu w ramach Nord Stream nie trzeba jednak szukać za granica. Są obecni bowiem także w Polsce, poszerzają swoje wpływy w północno zachodniej Polsce i są dotowani z pieniędzy publicznych.

Rok temu Miasto Szczecin dokapitalizowało (o 6 mln zł) spółkę New Cogen, której ⅔ udziałów pozostaje w rękach niemieckiego E.ON. Tego samego, który wchodzi w skład akcjonariuszy Nord Stream AG i współpracuje z Gazpromem.

Sprawą zainteresował się NIK oraz ABW

Gazociąg północny i współpraca z Gazpromem

Wspomniana wyżej spółka E.ON w naszym kraju działa głównie na terenie Warszawy. Dostarcza energię elektryczną do ponad miliona klientów indywidualnych i biznesowych. Prócz tego E.ON jest także większościowym akcjonariuszem w Szczecińskiej Energetyce Cieplnej

E.ON posiada także 15,5 proc. udziałów w Nord Stream AG, spółce oddzielnej, lecz zarazem siostrzanej w stosunku do Nord Stream 2 AG. Ta druga w przeciwieństwie do pierwszej w stu procentach należy do rosyjskiego Gazpromu.

Nie jest jednak tak, że E.ON jest pozbawiona związków z Nord Stream 2, gdyż pośrednio – poprzez spółkę UNIPER, którego do 2018 była głównym udziałowcem – spółka zainwestowała spore pieniądze także w drugi gazociąg północny.

Powiązań między E.ON a Nord Stream 2 AG jest jednak więcej.

Ta ostatnia jest formalnie spółką szwajcarską, co stoi na przeszkodzie do certyfikowania gazociągu w Niemczech. Dlatego też powołana została spółka zależna – Gas for Europe – która ma być „niezależnym operatorem” niemieckiego odcinka rosyjskiego gazociągu.

Dyrektorem zarządzającym spółki został Reinhard Ontid, który wcześniej pracował dla niemieckiej E.ON i Nord Stream 2 AG.

Zarówno UNIPER jak i E.ON bardzo chętnie robią interesy z Rosją, nawet w obliczu obecnego wzrostu napięć na granicy ukraińsko-rosyjskiej. Są też w gronie niemieckich firm chcących za wszelką cenę podtrzymać współpracę z Rosją i uniknąć sankcji.

Jak się okazuje, E.ON otrzymuje także milionowe dotacje z polskich pieniędzy publicznych.

Od Szczecina na wschód

E.ON jest także większościowym udziałowcem Szczecińskiej Energetyki Cieplnej (SEC). Niemiecki koncern posiada w sumie aż 66,4 proc. udziałów. Miasto Szczecin tylko 33,4 procent.

Spółka SEC od paru lat konsekwentnie kupuje udziały w kolejnych ciepłowniach w północnozachodniej Polsce. Poza Szczecinem widoczna jest wśród udziałowców w zakładach z województw: zachodniopomorskiego, pomorskiego, lubuskiego i dolnośląskiego. 

Od lat prowadzi bardzo agresywną politykę wykupu przedsiębiorstw cieplnych na ścianie zachodniej. Dzieje się to w tych miejscach, gdzie rządzą politycy Platformy Obywatelskiej, PSL czy SLD

– twierdzi Tomasz Duklanowski, redaktor naczelny Radia Szczecin, który od lat przygląda się sprawie. 

SEC kupiła udziały w ciepłowniach zachodniopomorskich: w Szczecinie, Połczynie-Zdroju, Łobzie, Myśliborzu, Dębnie, Barlinku, Choszcznie; w Pomorskiem – w Chojnicach, w Lubuskiem – w Strzelcach Krajeńskich i w Słubicach, a także w Zgorzelcu na Dolnym Śląsku.

Na przełomie 2020 i 2021 szczecińscy radni KO i tzw. Bezpartyjni dokapitalizowali z publicznych pieniędzy nową spółkę należącą do grupy kapitałowej E.ON. Również w większości z pozostałych miast, w których ciepłownie przejęło SEC (a więc pośrednio i E.ON) od lat rządzą lub współrządzą ludzie powiązani z Platformą Obywatelską.

SEC rośnie w siłę i przejmuje kolejne ciepłownie w północnozachodniej Polsce. Warte podkreślenia jest także, że spółka, której większościowym udziałowcem jest niemiecki E.ON, stanowi konkurencję dla polskiej PGE. Równocześnie współpracuje na wielu polach, w tym w ramach Nord Stream z rosyjskim Gazpromem – który zagraża bezpieczeństwo energetycznemu Polski.

Podejrzane wsparcie i śledztwa

24 listopada 2020 roku szczecińscy radni z klubu “bezpartyjnych” (związani z prezydentem wywodzącym się z PO) i Koalicji Obywatelskiej podjęli uchwałę w sprawie przystąpienia przez Gminę Miasto Szczecin do spółki New Cogen sp. z o.o.. 

Spółka ta należy do grupy kapitałowej E.ON. Powstała w jednym celu – modernizacji ciepłowni przy ul. Dąbskiej w Szczecinie, która należy do SEC.

New Cogen na swojej stronie internetowej podaje, że inwestycja w przebudowę ciepłowni przy Dąbskiej ma kosztować 39 mln zł, z czego 12,8 mln zł jest finansowane przez Unię Europejską.

Miasto Szczecin zdobyło udziały w spółce New Cogen poprzez podwyższenie jej kapitału zakładowego o dodatkowe 6 milionów złotych i stało się właścicielem 33,3 proc. udziałów w spółce. Pozostałe 66,7 proc. pozostało w posiadaniu koncernu E.ON.

Wątpliwości co do zasadności dotacji pojawiały się od samego początku. Zdaniem Mieczysława Jurka, przewodniczącego NSZZ “Solidarność Pomorza Zachodniego”, New Cogen uzyskało dotację w nieczysty sposób:

Elektrociepłownia Dąbska świadomie obniżyła moc po to, żeby od państwa polskiego dostać dofinansowanie do poprawienia swojej technologii i tym sposobem uzyskała dokapitalizowanie 18 mln zł

Według Polskiej Grupy Energetycznej, modernizacja ciepłowni przy ulicy Dąbskiej może wywołać nierentowność pracy dwóch elektrociepłowni PGE, w których pracuje ponad 350 mieszkańców Szczecina i okolic. W rezultacie jedna z nich będzie musiała zostać zamknięta, a ludzie stracą pracę.

Na przeprowadzenie dochodzenia w sprawie dotacji NFOŚ dla spółki New Cogen zdecydował się szczeciński oddział NIK:

Inspektorzy chcą wiedzieć, dlaczego Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska przekazał dotację dla SEC, którego większościowym udziałowcem jest niemiecki gigant energetyczny – grupa E.ON. Wszczęliśmy kontrolę w dwóch instytucjach: Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i w spółce New Cogen, która jest zależna od szczecińskiego SEC-u. Nasza kontrola dotyczy prawidłowości udzielenia dotacji przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska na modernizację ciepłowni przy ul. Dąbskiej w Szczecinie

– komentował wówczas sprawę Marcin Stefaniak dyrektor delegatury NIK w Szczecinie.

Kontrolę działań SEC zapowiedziała w ubiegłym roku także Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W tym wypadku chodziło o przejęcie ciepłowni w Zgorzelcu. Rezultat dochodzenia nie jest znany.

Konsul

Kolejne przejęcia spółki SEC, które doprowadziły do zwiększenia stanu posiadania E-ON w Zachodniej Polsce zbiegły się w czasie z nominacją dla jej prezesa.  W czerwcu 2019 Mariusz Majkut objął funkcję honorowego Konsula Niemiec w Szczecinie. 

Majkut od 2000 roku pracuje dla koncernu E.ON. Pięć lat później został dyrektorem do spraw rozwoju biznesu w spółce E.ON edis energia. W 2012 wszedł do jej zarządu. 

W 2009 roku został zaś członkiem zarządu Szczecińskiej Energetyki Cieplnej, już wówczas zależnej od E.ON. Od 2011 pełni funkcję jej prezesa i dyrektora generalnego.

Powody do obaw?

Dynamiczne przejmowanie kolejnych ciepłowni na terenie zachodniej, a w szczególności północnozachodniej polski przez spółkę, której większościowy udziałowiec stricte współpracuje z Gazpromem w ramach Nord Stream budzi uzasadnione obawy.

System ciepłowniczy SEC opiera się także na gazie. Czy E.ON planuje w przyszłości importować go do swoich polskich ciepłowni z Niemiec, uzależniając mieszkańców polskich miast od łaski rosyjskiego Gazpromu?

Jaki jest cel wielomilionowych dotacji i inwestowania w spółkę, której większościowym udziałowcem jest niemiecki holding, który tylko w pierwszych trzech kwartałach ubiegłego roku odnotował zyski na poziomie prawie 4 mld euro? To jest pytanie, na które powinni odpowiedzieć włodarze miasta.

Kamil Śliwiński