Znak euro z gwiazdami nocą, Frankfurt

Strefa euro z inflacją powyżej 3% – EBC staje przed koniecznością podwyżki stóp

02.06.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Majowe dane Eurostatu przyniosły kolejny sygnał alarmowy dla strefy euro: zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych (HICP) wzrósł w ujęciu rocznym do 3,2%, osiągając poziom nienotowany od września 2023 roku. Głównym winowajcą pozostają ceny energii, a rynki finansowe coraz pewniej zakładają, że Europejski Bank Centralny zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych już na czerwcowym posiedzeniu.

Trzy miesiące wystarczyły, by wypchnąć inflację z celu

Jak podaje Eurostat, jeszcze w lutym 2026 roku inflacja HICP w strefie euro wynosiła zaledwie 1,9% – a więc poniżej oficjalnego celu EBC na poziomie 2%. Przez niemal rok bankowi centralnemu udawało się utrzymywać wskaźnik w pobliżu tego pułapu. Sytuacja zmieniła się diametralnie w ciągu zaledwie trzech miesięcy: w marcu inflacja wyniosła 2,6%, w kwietniu przekroczyła 3%, a majowy odczyt na poziomie 3,2% zaskoczył skalą przyspieszenia, choć – jak zaznacza Bankier.pl – był zgodny z oczekiwaniami rynkowych ekonomistów.

Cieśnina Ormuz jako zapalnik cenowego wstrząsu

Według materiału źródłowego Bankier.pl wiosenny skok cen w Europie był bezpośrednią konsekwencją drastycznej zwyżki cen paliw, do której doszło po zablokowaniu Cieśniny Ormuz i wstrzymaniu znacznej części dostaw ropy naftowej oraz LNG z rejonu Zatoki Perskiej. Choć w maju ceny energii obniżyły się nieznacznie względem kwietnia, to w porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku były wciąż wyższe o blisko 11%. To właśnie ten komponent w największym stopniu ciągnął wskaźnik ogólny w górę.

Inflacja bazowa i usługi też dają o sobie znać

Niepokojącym sygnałem jest również zachowanie inflacji bazowej – tej liczonej z wyłączeniem energii i żywności. Jak wynika z danych przytaczanych przez Bankier.pl, w maju ukształtowała się ona na poziomie 2,5%, podczas gdy jeszcze w kwietniu wynosiła 2,2%, będąc wówczas najniższym odczytem od sześciu lat. Wzrost inflacji bazowej oznacza, że presja cenowa stopniowo rozlewa się na szersze kategorie towarów i usług. Szczególnie szybko drożeją usługi – ich ceny podniosły się średnio o 3,5% rok do roku. Wyraźnie powyżej średniej rosły też ceny nieprzetworzonej żywności. Stosunkowo spokojnie zachowywały się natomiast ceny nieenergetycznych dóbr przemysłowych.

EBC pod presją – pierwsza podwyżka od trzech lat?

Dotychczasowe zachowanie Europejskiego Banku Centralnego rynki finansowe określają jako zachowawcze. Tymczasem, jak wskazuje Bankier.pl, utrzymanie stóp na obecnym poziomie przy inflacji powyżej 3% oznacza, że realne stopy procentowe w strefie euro znalazły się na ujemnym terytorium. To z kolei de facto działa stymulująco na gospodarkę – a nie antyinflacyjnie.

W odpowiedzi na przyspieszenie inflacji konsensus rynkowy skłania się ku scenariuszowi, w którym Rada Prezesów EBC zdecyduje się na podwyżkę stóp o 25 punktów bazowych już podczas czerwcowego posiedzenia. Byłby to pierwszy taki ruch od września 2023 roku – czyli od niemal trzech lat. Warto przypomnieć, że właśnie wrzesień 2023 roku był ostatnim miesiącem, gdy inflacja w strefie euro znajdowała się na poziomie porównywalnym z obecnym.

Polska na innej trajektorii

Na tle strefy euro interesująco prezentują się polskie dane. Jak podaje Bankier.pl, majowa inflacja CPI w Polsce niespodziewanie obniżyła się do 3,1%, zaskakując analityków, którzy spodziewali się wyraźnego wzrostu wskaźnika. To wyraźny kontrast wobec trendów obserwowanych w eurolandzie i może stanowić argument w krajowej debacie o dalszej ścieżce stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego.

Co oznacza powrót inflacji dla firm i inwestorów?

Ewentualna podwyżka stóp przez EBC miałaby odczuwalne konsekwencje dla przedsiębiorstw i rynków finansowych. Wyższe stopy to droższy kredyt dla firm zadłużonych w euro, presja na wyceny na rynkach obligacji oraz potencjalne umocnienie wspólnej waluty. Dla eksporterów z krajów spoza strefy euro, w tym polskich przedsiębiorstw, silniejsze euro mogłoby oznaczać pogorszenie konkurencyjności cenowej na rynkach zachodnioeuropejskich.

Z perspektywy inwestorów kluczowe pozostaje tempo, w jakim EBC zdecyduje się reagować. Rynek dyskontuje na razie pojedynczy ruch o 25 punktów bazowych, jednak jeśli inflacja nie wyhamuje w kolejnych miesiącach, a szok energetyczny okaże się trwalszy niż przejściowy, frankfurtscy bankierzy centralni mogą stanąć przed koniecznością bardziej zdecydowanych działań. Moment zakończenia okresu stabilności cenowej w strefie euro – który trwał przez niemal rok – okazał się równie gwałtowny, co zaskakujący w swojej dynamice.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA