Służył obcemu wywiadowi dla kryptowalut. Jego działania miały pogłębić wrogość między Polską a Ukrainą
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko obywatelowi Ukrainy, Illii K., który usłyszał 47 zarzutów związanych z prowadzeniem działalności dywersyjnej i sabotażowej na rzecz obcego wywiadu. Mężczyzna miał m.in. dewastować pomniki narodowe w celu skłócenia Polaków i Ukraińców, a także przygotowywać prowokację z użyciem drona podczas ubiegłorocznej defilady z okazji Święta Wojska Polskiego.
Prowokacje narodowościowe na zlecenie obcych służb
Według ustaleń śledczych z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, oskarżony działał od listopada 2024 roku do sierpnia 2025 roku m.in. w Warszawie i we Wrocławiu. Jego zadaniem było wywoływanie napięć społecznych poprzez prowokowanie konfliktów na tle narodowościowym między Polakami a Ukraińcami.
Illia K. usłyszał 45 zarzutów dotyczących niszczenia miejsc pamięci oraz obiektów publicznych. Mężczyzna malował na elewacjach budynków napisy gloryfikujące Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) oraz zawieszał czerwono-czarne flagi tej organizacji. Akty wandalizmu miały miejsce m.in. na Pomniku Bohaterów Getta Warszawskiego, Pomniku „Rzeź Wołyńska” w Domostawie, a także na wrocławskim pomniku upamiętniającym ofiary OUN-UPA oraz budynkach uczelni wyższych we Wrocławiu. Wykonanie każdego zadania oskarżony dokumentował zdjęciami, które przesyłał swojemu zleceniodawcy za pośrednictwem internetowego komunikatora.
Przygotowania do zamachu z użyciem drona
Najpoważniejszy zarzut dotyczy przygotowań do przeprowadzenia akcji sabotażowej z wykorzystaniem bezzałogowego statku powietrznego. Illia K. planował przelot drona nad pojazdem przewożącym Prezydenta RP podczas defilady z okazji Święta Wojska Polskiego w Warszawie, zaplanowanej na 15 sierpnia 2025 roku.
Zgromadzony materiał dowodowy, w tym zabezpieczone telefony, komputery, historia lokalizacji oraz dane o rozliczeniach finansowych, potwierdza, że oskarżony aktywnie przygotowywał się do tego zadania. Ustalał koszty zakupu drona, planował trasę przelotu nad Wisłostradą oraz szukał sposobów na zminimalizowanie ryzyka wykrycia. Do realizacji tego planu nie doszło dzięki zatrzymaniu mężczyzny przez służby bezpieczeństwa.
Działanie dla zysku i groźba dożywocia
Śledztwo wykazało, że Illia K. nie działał z pobudek ideologicznych, lecz dla korzyści majątkowych. Za realizację poszczególnych zadań dywersyjnych otrzymywał od zagranicznego wywiadu wynagrodzenie, które było wypłacane m.in. w kryptowalutach.
Oskarżony został zatrzymany 12 sierpnia 2025 roku i od tamtej pory przebywa w tymczasowym areszcie. Choć początkowo przyznawał się do winy i składał wyjaśnienia, w późniejszym etapie śledztwa zmienił zdanie, odmówił składania zeznań i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Mężczyźnie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Sprawa pozostałych członków grupy przestępczej została wyłączona do osobnego postępowania.
Źródło: Prokuratura Krajowa









