Słodkie rozliczenie z fiskusem. Jak pączki i faworki mogą obniżyć podatki płacone przez firmę?
Tradycja tłustego czwartku w polskich biurach to nie tylko kwestia kulinarna, ale również podatkowa. Choć zakup słodkości dla zespołu wydaje się drobnym wydatkiem, doradcy podatkowi wskazują na konkretne zasady, które pozwalają zaliczyć pączki do kosztów uzyskania przychodów i odliczyć od nich podatek VAT.
Integracja przy biurku jako koszt podatkowy
Kiedy pracodawca decyduje się na zakup pączków dla swoich podwładnych, fiskus zazwyczaj nie stawia oporu przed zaliczeniem tego wydatku do kosztów prowadzenia działalności. Kluczowe jest tutaj uzasadnienie motywacyjne.
Monika Piątkowska, doradca podatkowy e-pity, wyjaśnia zasady rozliczania poczęstunku dla pracowników:
Jeśli pracodawca kupił słodkości i częstuje nimi swoich pracowników, taki gest przekłada się na lepszą integrację zespołu oraz pozytywnie wpływa na atmosferę. Zatem, jak wskazują organy podatkowe, taki wydatek pracowniczy ma charakter integracyjno-motywacyjny i jak najbardziej stanowi koszt uzyskania przychodów.
Warto jednak pamiętać, że w przypadku poczęstunku dla pracowników, przedsiębiorca nie ma prawa do odliczenia podatku VAT od zakupionych produktów spożywczych.
Kontrahent przy pączku. Koszt czy reprezentacja?
Sytuacja komplikuje się, gdy pączkiem częstujemy klienta. Tutaj granica przebiega między zwykłym poczęstunkiem a reprezentacją, która z kosztów jest wyłączona.
Monika Piątkowska precyzuje różnice w traktowaniu kontrahentów:
Jeśli spożywamy pączki lub faworki w trakcie np. spotkania biznesowego, podczas którego ustalamy warunki współpracy, taki posiłek stanowi dla nas koszt uzyskania przychodu. Natomiast jeśli spotkanie z kontrahentem ma charakter reprezentacyjny, a jego celem jest wykreowanie pozytywnego wizerunku firmy, wówczas wydatków na słodkości nie powinniśmy uwzględniać w rozliczeniach.
Co istotne, przy poczęstunku dla kontrahenta (o ile nie jest to usługa gastronomiczna, lecz zakup towaru), podatnik zachowuje prawo do odliczenia VAT, jeśli spotkanie jest bezpośrednio związane z działalnością gospodarczą.
Czy pracownik zapłaci podatek od zjedzonego pączka?
Z punktu widzenia pracownika kluczowy jest sposób podania słodkości. Fiskus uznaje nieodpłatne świadczenie za przychód podlegający opodatkowaniu tylko wtedy, gdy można precyzyjnie określić jego wartość dla danej osoby.
Monika Piątkowska wskazuje na praktyczne rozwiązanie problemu przychodu:
Jeśli pracodawca wystawia w siedzibie firmy ogólnodostępną tacę z pączkami – trudno jest określić, ile słodkości spożyła konkretna osoba. W takiej sytuacji nie da się przypisać wartości świadczenia do danego pracownika, co oznacza, że po jego stronie nie powstaje przychód.
Sytuacja zmieniłaby się, gdyby każdy pracownik otrzymał imiennie przypisany prezent w postaci np. eleganckiego pudełka z faworkami o określonej cenie rynkowej – wówczas mogłoby to zostać uznane za podlegający opodatkowaniu przychód ze stosunku pracy.









