Seria fałszywych alarmów bombowych w Poznaniu! Ewakuowano kilka szpitali
Służby ratunkowe interweniowały w środę przed południem w poznańskich placówkach medycznych po tym, jak do kilku szpitali w mieście wpłynęły wiadomości e-mail z informacją o rzekomym podłożeniu ładunków wybuchowych. Najpoważniejsza sytuacja miała miejsce na Jeżycach, gdzie dyrekcja Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei podjęła decyzję o natychmiastowej ewakuacji kilkuset osób.
Paraliż wokół szpitala im. Raszei
Działania rozpoczęły się po godzinie 11:00, kiedy administracja placówki przy ulicy Mickiewicza powiadomiła służby o otrzymanym zgłoszeniu. Na miejsce skierowano natychmiast siły straży pożarnej i policji, a ulica Mickiewicza została całkowicie wyłączona z ruchu, co wywołało duże utrudnienia komunikacyjne w tej części Jeżyc.
W tej chwili na miejscu mamy 5 naszych zastępów, z budynku trzeba ewakuować około 300 osób.
— przekazał dyżurny wielkopolskich strażaków.
Ewakuacja pacjentów oraz personelu medycznego w warunkach szpitalnych zawsze niesie ze sobą ogromne ryzyko i logistyczne skomplikowanie, zwłaszcza w przypadku osób w ciężkim stanie czy podpiętych do aparatury medycznej.
Zgłoszenia w innych częściach miasta
W tym samym czasie identyczne maile z pogróżkami zaczęły trafiać do skrzynek odbiorczych innych poznańskich szpitali. Informacje o potencjalnym zagrożeniu dotarły m.in. do placówki przy ulicy Przybyszewskiego. Tam jednak straż pożarna nie prowadziła bezpośrednich działań, a ewentualne procedury zabezpieczające dyrekcja organizowała we własnym zakresie.
Zgodnie z doniesieniami lokalnych obserwatorów, problem miał charakter masowy i objął kilka kluczowych punktów na medycznej mapie Poznania.
Do ilu szpitali trafiły maile?
Według bloga „Poznański Trójkąt Bermudzki” ewakuacje przeprowadzono także w innych poznańskich szpitalach – także na Długiej i Szamarzewskiego:
Ewakuacja szpitali na Przybyszewskiego, Długiej, Mickiewicza, Szamarzewskiego z powodu maili o możliwym zagrożeniu.
— poinformował autor bloga „Poznański Trójkąt Bermudzki”.
Ostateczną decyzję o przerwaniu pracy i wyprowadzeniu ludzi z budynków w każdym przypadku podejmowali kierownicy poszczególnych placówek po konsultacji ze służbami mundurowymi. Policja prowadzi obecnie czynności mające na celu ustalenie tożsamości autora wiadomości. Służby przypominają, że wywołanie fałszywego alarmu bombowego, które angażuje ogromne środki ratunkowe i naraża życie pacjentów, jest przestępstwem zagrożonym karą do 8 lat pozbawienia wolności.









