Stosy plastikowych butelek z wodą mineralną.

Samorządy pod presją sprawozdań. System kaucyjny po raz pierwszy w gminnych raportach

12.03.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Polskie gminy mają czas do 31 marca na złożenie kluczowych sprawozdań z gospodarowania odpadami komunalnymi za rok 2025. Dokumenty te są wyjątkowe, ponieważ po raz pierwszy muszą uwzględnić dane z systemu kaucyjnego, który ruszył w październiku ubiegłego roku. Dla samorządów to moment prawdy – nowe zestawienia pokażą, czy Polska ma szansę zbliżyć się do rygorystycznych wymogów recyklingu narzuconych przez Unię Europejską.

Nowe obowiązki i wyzwania organizacyjne

Wprowadzenie systemu kaucyjnego, obejmującego plastikowe butelki PET, puszki oraz szklane butelki wielokrotnego użytku, zmieniło strukturę strumienia odpadów trafiających do gmin. Opakowania, które dawniej zasilały samorządową zbiórkę selektywną, teraz wracają bezpośrednio do sklepów i automatów. To z kolei wymusza na urzędnikach zupełnie nowy sposób raportowania masy zebranych odpadów.

Dagmara Pociech, Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami UM Żyrardów, wyjaśnia:

Dla samorządów pierwszy rok działania systemu kaucyjnego oznacza przede wszystkim nowe obowiązki związane z raportowaniem i przepływem danych. Jednocześnie coraz większego znaczenia nabiera rozwijanie zbiórki innych frakcji odpadów, które pozostają w systemie gminnym.

Aby dane były rzetelne, tzw. podmioty reprezentujące (operatorzy systemu kaucyjnego) miały obowiązek przekazać gminom informacje o masie zebranych opakowań do końca stycznia. Samorządy muszą teraz te dane zweryfikować i poprawnie wprowadzić do Bazy Danych o Odpadach (BDO).

Polska wciąż daleko od unijnych celów

Sprawozdania składane w marcu 2026 roku są pierwszym sprawdzianem gotowości Polski do spełnienia unijnego celu na rok 2025, który zakłada recykling na poziomie 55 proc. Dotychczasowe statystyki napawają jednak niepokojem. Z danych GUS wynika, że w 2024 roku do realnego recyklingu trafiło jedynie około 18 proc. całkowitej masy odpadów, a kolejne 13 proc. poddano procesom biologicznym.

Samorządom, które nie osiągną wymaganych pułapów, grożą dotkliwe kary finansowe nakładane przez wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska. W takiej sytuacji gminy są zmuszone do opracowywania kosztownych programów naprawczych.

Szukanie ratunku w nietypowych frakcjach

W obliczu odpływu butelek PET i puszek do systemu kaucyjnego, gminy gorączkowo poszukują innych odpadów, które mogą poprawić ich statystyki recyklingu. Jednym z coraz popularniejszych kierunków jest zbiórka zużytego oleju kuchennego (UCO) z gospodarstw domowych.

Małgorzata Rdest, inicjatorka projektu Olejomaty, wskazuje na potencjał tego rozwiązania:

Zużyty olej spożywczy z gospodarstw domowych wciąż w dużej mierze pozostaje poza systemem selektywnej zbiórki. Tymczasem to odpad, który – jeśli zostanie właściwie zebrany – może być wartościowym surowcem wykorzystywanym m.in. w produkcji biopaliw. Warto też pamiętać, że jest to stosunkowo ciężka frakcja odpadów. Przy dobrze rozwiniętym systemie zbiórki może więc realnie wpływać na poziomy recyklingu osiągane przez gminy.

Obecnie systemy dedykowane zbiórce oleju spożywczego działają już w ponad 70 gminach w Polsce. Samorządy liczą na to, że uszczelnienie zbiórki bioodpadów oraz frakcji problemowych pozwoli zrekompensować ubytki masowe w surowcach opakowaniowych przejętych przez system kaucyjny.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA