Flagi USA i UE na masztach, niebo, budynek

Rozejm w wojnie celnej między UE a USA

22.05.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Przedstawiciele Parlamentu Europejskiego oraz Rady zrzeszającej 27 państw członkowskich UE osiągnęli w Strasburgu kluczowe porozumienie dotyczące zniesienia europejskich ceł na amerykańskie towary przemysłowe. Decyzja ta stanowi bezpośrednią realizację wcześniejszych ustaleń z prezydentem USA Donaldem Trumpem, który w zamian zobowiązał się do nieprzekraczania pułapu 15 procent przy nakładaniu ceł na produkty z Unii Europejskiej. Bruksela wprowadziła jednak do przepisów specjalny mechanizm awaryjny na wypadek nieprzewidywalnych decyzji Waszyngtonu.

Przemysł zyskuje stabilizację, ale eksperci tonują huraoptymizm

Wdrożenie porozumienia taryfowego zostało przyjęte z ulgą przez największe organizacje zrzeszające europejskich i niemieckich producentów. Przedsiębiorcy od miesięcy mierzyli się z ogromną niepewnością handlową, potęgowaną przez wcześniejsze groźby Donalda Trumpa w sporze o Grenlandię oraz głośne orzeczenie Sądu Supreme USA wymierzone w jego politykę celną.

Wolfgang Niedermark ocenia wypracowany kompromis jako fundament pod dalsze rozmowy:

Szybko wdrażając porozumienie, UE wzmacnia swoją pozycję negocjacyjną wobec Waszyngtonu i może bardziej stanowczo domagać się przestrzegania porozumzeń również przez USA. Przemysł potrzebuje pewności planowania.

— powiedział członek zarządu Federalnego Związku Przemysłu Niemieckiego (BDI) Wolfgang Niedermark.

Z kolei na konieczność dalszej ofensywy dyplomatycznej ze strony unijnych urzędników wskazuje Thilo Brodtmann z Niemieckiego Stowarzyszenia Inżynierów (VDMA):

Pewność planowania jest kluczowa.

— podkreślił dyrektor zarządzający VDMA Thilo Brodtmann.

Brodtmann przestrzegł jednak, że UE nie może spocząć na laurach.

— Musi nadal naciskać na obniżenie pozostałych ceł na pochodne stali i aluminium również do 15 procent — stwierdził. Stany Zjednoczone nakładają obecnie 50-procentowe cła na te produkty.

Sektor motoryzacyjny w strachu przed kolejnymi krokami Białego Domu

Największe obawy związane z realizacją umowy handlowej wykazuje obecnie branża motoryzacyjna. Koncerny samochodowe, będące jednym z głównych celów protekcjonistycznej polityki gospodarczej Donalda Trumpa, obawiają się, że wywalczone przez europarlamentarzystów mechanizmy obronne mogą stać się zarzewiem kolejnego konfliktu.

Hildegard Müller stojąca na czele Niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA) wyraża niepokój o trwałość transatlantyckiego konsensusu:

Klauzule ochronne zabezpieczone przez Parlament Europejski nie powinny prowadzić do wycofania się USA z umowy.

— ostrzega szefowa VDA Hildegard Müller.

Klauzula nadzwyczajna. Unia trzyma rękę na hamulcu bezpieczeństwa

Europosłowie przez długi czas blokowali i wstrzymywali ostateczne prace nad wdrożeniem porozumienia celnego. Powodem była eskalacja napięć i brak przewidywalności ze strony amerykańskiej administracji. Aby przełamać impas, na wyraźny wniosek posłów do PE, w unijnych przepisach zaimplementowano tzw. klauzulę nadzwyczajną.

Nowy instrument prawny daje Komisji Europejskiej potężny mandat do natychmiastowej reakcji. Za zgodą państw członkowskich Wspólnota może automatycznie odwiesić zniesienie ceł i ponownie obłożyć amerykańskie towary taryfami, jeśli Donald Trump złamie dżentelmeńskie porozumienie i podniesie stawki dla europejskich producentów.

Identyczny scenariusz odwetowy zostanie uruchomiony, jeżeli Stany Zjednoczone nie zredukują stawek i będą nadal nakładać karne, 50-procentowe cło na europejską stal i aluminium po 2026 roku.

Źródło: DW

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA