Raport PIE: Polski sektor transportu pod krytyczną presją kosztową i klimatyczną
Sektor transportu i gospodarki magazynowej stanowi jeden z najważniejszych filarów polskiego PKB, jednak branża ta staje obecnie w obliczu potężnych barier strukturalnych. Najnowszy raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego zatytułowany „Sektor transportu wobec presji kosztowej i dekarbonizacji” wskazuje na pogłębiający się kryzys kadrowy, rosnącą konkurencję rynkową oraz drastyczne wymogi unijnej polityki klimatycznej, które mogą zachwiać pozycją polskich przewoźników w Europie.
Rosnący deficyt kierowców i kryzys demograficzny w branży
Polska wyrosła na kluczowego gracza transportowego w Unii Europejskiej, o czym świadczy fakt, że w 2024 roku krajowi przewoźnicy odpowiadali za 32,7 proc. pracy przewozowej w międzynarodowym transporcie drogowym na terenie Wspólnoty. Transport drogowy jest absolutnie dominującą gałęzią przewozów towarowych nad Wisłą – w 2024 roku odpowiadał on za 87 proc. masy przewożonych ładunków oraz za 81 proc. pracy przewozowej w transporcie towarowym. Choć wejście do UE w 2004 roku potroiło wielkość całkowitej pracy przewozowej realizowanej przez rodzime firmy, dalszy rozwój jest silnie hamowany przez strukturalny niedobór pracowników. Zgodnie z prognozami na 2026 rok, deficyt w zawodzie kierowcy samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych dotknie aż 326 z 380 powiatów w Polsce.
Sytuację drastycznie pogarsza struktura wiekowa zatrudnionych – w 2024 roku młodzi kierowcy zawodowi poniżej 25. roku życia stanowili zaledwie 3 proc. spośród 137 tys. osób pracujących w branży. Tymczasem w całej UE aż jedna trzecia kierowców ma ponad 55 lat, co oznacza masowe odejścia na emeryturę w ciągu najbliższej dekady. Do tej pory luki kadrowe w Polsce były częściowo kompensowane napływem pracowników z zagranicy, jednak osłabienie tego mechanizmu prowadzi do trwałej presji płacowej i wzrostu kosztów operacyjnych.
Doradca z Zespołu Energii w PIE dr inż. Krzysztof Krawiec zwraca uwagę na konieczność podjęcia zdecydowanych działań instytucjonalnych:
Ograniczona podaż pracy, w szczególności w segmencie kierowców zawodowych, stanowi jedno z głównych ograniczeń rozwoju transportu drogowego w Polsce. Niedobór ten ma charakter strukturalny i ogólnoeuropejski i wynika z uwarunkowań demograficznych oraz niskiej zastępowalności pokoleniowej. W Polsce przez wiele lat niedobór kierowców był częściowo kompensowany napływem pracowników zza granicy, jednak osłabienie tego mechanizmu oraz ograniczona skuteczność rekrutacji z innych kierunków prowadzą do trwałej presji płacowej i wzrostu kosztów operacyjnych, szczególnie dotkliwych dla mniejszych przedsiębiorstw. Jednym z możliwych instrumentów łagodzących pozostaje formalne uznanie zawodu kierowcy samochodu ciężarowego za zawód deficytowy oraz uproszczenie procedur dostępu do rynku pracy.
Rynek TSL pod silnym wpływem konkurencji z Ukrainy
Oprócz problemów wewnętrznych, polscy przewoźnicy muszą radzić sobie z narastającą presją zewnętrzną. Liberalizacja przepisów dotyczących przewozów między UE a Ukrainą, wprowadzona w 2022 roku, znacząco zwiększyła konkurencję kosztową, co odczuwają zwłaszcza firmy zlokalizowane we wschodniej części kraju. Sytuację pogorszyło jednoczesne ograniczenie aktywności polskich podmiotów na kierunku wschodnim. Z opracowywanego przez instytut Miesięcznego Indeksu Koniunktury wynika, że aż 52 proc. badanych przedsiębiorstw z sektora TSL odczuwa bezpośrednią konkurencję ze strony firm zakładanych przez obywateli Ukrainy. Choć geograficzna bliskość Polski wobec głównych rynków zachodnich pozostaje atutem, to rosnące koszty pracy w kraju sprawiają, że branża coraz częściej przegrywa rywalizację z tańszymi podmiotami z zagranicy.
Zastępca kierownika Zespołu Gospodarki Światowej w PIE Jan Strzelecki akcentuje potrzebę pilnego wyrównania szans prawnych na rynku europejskim:
Reorientacja ukraińskiego handlu i odejście od ścisłej regulacji obecności przewoźników ukraińskich na rynku UE nałożyły się na pogorszenie koniunktury w UE i wzrost kosztów paliw. Konkurencja kosztowa z innych państw będzie w coraz większym stopniu wyzwaniem dla polskiego sektora transportu. Kluczowe znaczenie dla ograniczenia wpływu wschodniej konkurencji na polski rynek transportu będzie miało zmniejszenie asymetrii regulacyjnych między podmiotami z UE i Ukrainy.
Dekarbonizacja i system ETS2 zagrożeniem dla mniejszych firm
Największym długoterminowym wyzwaniem dla sektora pozostaje jednak unijna polityka klimatyczna. W ciągu ostatnich 35 lat emisje dwutlenku węgla z polskiego transportu wzrosły ponad trzykrotnie – z 20 mln ton CO2 w 1990 roku do prawie 68 mln ton w 2023 roku, co stanowiło aż 27 proc. wszystkich unijnych emisji z transportu drogowego. Tymczasem nowe cele unijne dla pojazdów ciężkich wymagają drastycznych cięć: redukcji emisji o 45 proc. do 2030 roku, o 65 proc. do 2035 roku oraz aż o 90 proc. do 2040 roku w stosunku do poziomu referencyjnego z 2019 roku.
Szybka transformacja w Polsce napotyka jednak ogromne bariery techniczne i strukturalne:
- Stopień elektryfikacji transportu drogowego w Polsce jest wciąż na niskim poziomie, a wdrażanie zeroemisyjnych pojazdów ciężarowych wiąże się z trudnościami operacyjnymi ze względu na brak odpowiedniej infrastruktury ładowania na dłuższych trasach.
- Specyfika polskiego transportu opiera się na dalekich dystansach – przewozy powyżej 500 km generują aż 59 proc. pracy przewozowej i 57 proc. pracy pojazdów (w UE to odpowiednio ok. 42 proc. i 39 proc.), podczas gdy najłatwiejsze do zelektryfikowania krótkie trasy do 50 km mają w Polsce wyraźnie mniejsze znaczenie niż w UE.
- Polska branża transportowa jest bardzo rozdrobniona – w 2023 roku aż 84 proc. przedsiębiorstw posiadających licencję wspólnotową użytkowało nie więcej niż 10 pojazdów, a 68 proc. podmiotów zarejestrowanych było na osoby fizyczne.
Planowane rozszerzenie systemu ETS na transport drogowy (ETS2) istotnie zwiększy presję kosztową na ten sektor w Polsce. Wynikające z tego mechanizmu opłaty przełożą się bezpośrednio na wzrost cen paliw i wzrost kosztów operacyjnych przewoźników, którzy ze względu na rozdrobnioną strukturę i ograniczoną zdolność do pozyskania kapitału mają mniejsze możliwości szybkiej modernizacji floty niż podmioty w UE. W krótkim i średnim okresie mechanizm ten może znacząco obniżyć konkurencyjność polskiego sektora na rynku europejskim.
Starsza analityczka z Zespołu Gospodarki Światowej w PIE Aleksandra Sojka ostrzega, że presja ekologiczna i geopolityczna może okazać się silniejsza niż rynkowi konkurenci:
Transformacja klimatyczna, w tym planowane objęcie transportu drogowego systemem ETS2, oznacza dodatkowe obciążenia kosztowe, przede wszystkim poprzez wzrost cen paliw. To szybko przełoży się na pogorszenie opłacalności działalności przedsiębiorstw, co było widoczne zarówno w czasie szoku cenowego wywołanego inwazją Rosji na Ukrainę, jak i niedawnego ataku USA i Izraela na Iran. W efekcie wyzwania związane z europejską polityką klimatyczną mogą okazać się dla polskiego sektora transportu jeszcze większym wyzwaniem niż konkurencja ze strony przewoźników spoza UE.
Źródło: Raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Sektor transportu wobec presji kosztowej i dekarbonizacji”









