Przez konflikt na Bliskim Wschodzie utknąłeś za granicą? Oto co stanie się z twoją pensją
Eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie i zamknięcie przestrzeni powietrznej uwięziły tysiące polskich turystów w krajach Zatoki Perskiej oraz Azji. Choć sytuacja logistyczna jest dramatyczna, eksperci Grupy Progres uspokajają: przymusowe przedłużenie urlopu to klasyczny przypadek siły wyższej, który chroni pracownika przed sankcjami zawodowymi. Ceną za spokój ducha jest jednak utrata wynagrodzenia, która przy średnich zarobkach może wynieść nawet ponad 1 500 zł netto tygodniowo.
Siła wyższa chroni przed dyscyplinarką
Według szacunków w regionie dotkniętym kryzysem mogło przebywać od 9 do 14 tysięcy Polaków. Kolejne setki utknęły w Tajlandii czy na Malediwach z powodu przekierowań i odwołań lotów. W świetle prawa pracy, działania wojenne i nagłe decyzje władz o zamknięciu granic to podręcznikowe przykłady siły wyższej.
Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres, podkreśla, że pracodawca nie może w takiej sytuacji wyciągać konsekwencji dyscyplinarnych:
Jeśli pracownik nie może wrócić do kraju z powodów, na które nie ma wpływu, nie można traktować tego jako naruszenia obowiązków pracowniczych. Zwolnienie dyscyplinarne w takiej sytuacji jest wykluczone, ponieważ wymaga ciężkiego naruszenia obowiązków zawodowych. Jeśli przyczyną nieobecności jest siła wyższa, nie ma mowy o winie pracownika.
Nieobecność usprawiedliwiona, ale bezpłatna
Choć nieobecność jest uznawana za usprawiedliwioną, polskie przepisy (art. 100 §2 pkt 4 k.p.) wskazują, że co do zasady jest ona nieodpłatna. Dla osób zarabiających średnią krajową (ok. 9 002 zł brutto) każdy dzień spędzony przymusowo za granicą oznacza stratę ok. 300–315 zł „na rękę”.
W przypadku tygodniowej blokady powrotu, pracownik musi liczyć się z ubytkiem w domowym budżecie rzędu 1 500 zł netto. Istnieje jednak możliwość uniknięcia strat finansowych, o ile pracodawca wyrazi zgodę na:
— zaliczenie nieobecności jako urlopu wypoczynkowego,
— wykorzystanie zaległego urlopu lub dni „na żądanie”,
— odpracowanie nieobecności w innym terminie (zależnie od woli stron).
Obowiązki pracownika: Dowody i komunikacja
Status „siły wyższej” nie zwalnia pracownika z aktywności. Aby nieobecność została uznana za usprawiedliwioną, zatrudniony musi dopełnić formalności:
- Niezwłocznie poinformować firmę: telefonicznie, mailowo lub przez SMS o przeszkodzie i przewidywanym czasie powrotu.
- Zgromadzić dowody: potwierdzenia odwołania lotów, komunikaty linii lotniczych, zdjęcia tablic odlotów czy oficjalne oświadczenia MSZ o zamknięciu przestrzeni powietrznej.
Magda Dąbrowska zaznacza, że powyższe zasady dotyczą nie tylko etatowców, ale mogą być stosowane również w przypadku umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B, choć tu kluczowe są zapisy konkretnych umów.
W dobie globalnej niepewności eksperci radzą, by priorytetem pozostawało bezpieczeństwo, a podstawą relacji z pracodawcą – transparentna i szybka komunikacja, która pozwala uniknąć sporów sądowych opartych na zasadach współżycia społecznego.
Źródło: Magda Dąbrowska, Grupa Progres, marzec 2026 r.









